13/04/2026
Zaczarowany ogród 🩵🧡
Ostatnio udało mi się popełnić taki pastelowy obrazek. Drzwi są dodane w Photoshopie - oczywiście (nikt by się pewnie sam tego nie domyślił 😅) nie było ich naturalnie w plenerze. Nie są jednak wygenerowane przez sztuczą inteligencję. Wklejałam je sama z innego zdjęcia. Przerabiałam również ich kolor (bo pierwotnie były białe), tak aby obraz był spójny i zarazem ciekawy kolorystycznie. Oczywiście Photoshop pozwala na korzystanie z AI i nie twierdzę, że całkowicie z tego nie korzystam, natomiast jest to bardzo nieprecyzyjne narzędzie, często popełniające błędy. Nie do końca robi to, co byśmy chcieli. Początkowo chciałam wygenerować drzwi właśnie za pomocą AI, ale wciąż były one nielogiczne pod względem wielkości, swojej budowy czy chociażby kąta robienia fotografii. Po prostu było widać jak na dłoni, że w tym ujęciu "maczała palce" (udał mi się ten dobór słów, nie ma co😅) sztuczna inteligencja. Dlatego finalnie wróciłam do „ręcznej” pracy — tej bardziej czasochłonnej, wymagającej cierpliwości i wyczucia.
I właśnie wtedy pojawiła się u mnie pewna refleksja…
Jaki dziś sens ma tworzenie takich obrazów? W czasach, gdy coraz więcej rzeczy można wygenerować niemal jednym kliknięciem, zaczynam się zastanawiać czy wciąż jest coś warty talent, wrażliwość artystyczna, poświęcony czas...
Czy nadal są osoby, które chciałyby przejść przez cały ten proces — wyjść w plener, zmarznąć, poczuć niewygody, to robactwo wchodzące pod sukienkę (hihi) — po to by na końcu otrzymać coś stworzonego z wysiłkiem i zaangażowaniem, kiedy przecież są łatwiejsze i tańsze sposoby. Bez udziału drugiego człowieka, nawet bez udziału nas samych...
Jestem bardzo ciekawa, jakie Wy macie o tym zdanie 🧡🩵