Fotografie Sitarkowej

Fotografie Sitarkowej Bliskość, dotyk, miłość, relacje, więzi .. Zatrzymuję te uczucia na waszych zdjęciach. .

Jeszcze się sierpień nie skończył, a mi już dźwięczy w uszach:🎶 Last Christmas… 🎶Tak. Wiem.Wy jeszcze macie klapki na no...
26/08/2026

Jeszcze się sierpień nie skończył, a mi już dźwięczy w uszach:

🎶 Last Christmas… 🎶

Tak. Wiem.
Wy jeszcze macie klapki na nogach, dzieci siedzą w piasku, a ja już od czerwca zastanawiam się, co w tym roku będzie działo się w moich świątecznych scenkach. 😂🎄

W tej branży to całkiem normalne.
Bo z roku na rok jest coraz trudniej.

Temat niby wciąż ten sam — Święta.

A jednak chciałabym co roku zaskoczyć Was czymś nowym. Oczarować. Stworzyć miejsce, do którego będziecie chcieli wejść i na chwilę poczuć się jak w świątecznej opowieści.

A ponieważ sama sobie wciąż podnoszę poprzeczkę…
to uwierzcie mi — czasem mam w głowie więcej pomysłów niż czasu na ich realizację. 😅

I właśnie dlatego tegoroczne przygotowania już trwają.
A nawet więcej!
Sesje świąteczne w tym roku zaczynamy już w PAŹDZIERNIKU! 🎄🤍

📅 weekendy
od 9:00 do 16:00
sesje umawiane będą co godzinę

📅 dni powszednie
terminy ustalamy indywidualnie

Scenki jeszcze Wam nie pokażę. 😉
Ale powiem tylko tyle:
bardzo chcę, żebyście znowu powiedzieli „WOW”.

A teraz możecie spokojnie wracać do sierpnia.
Ja idę słuchać „Last Christmas”. 😂🎄

Kiedy wprowadzałam się do domku na skraju miasta, miałam pewną wizję.Widziałam siebie o poranku, jak biegnę boso do ogro...
14/08/2026

Kiedy wprowadzałam się do domku na skraju miasta, miałam pewną wizję.

Widziałam siebie o poranku, jak biegnę boso do ogrodu niczym Zosia z „Pana Tadeusza”. Rosa głaszcze moje stopy, ptaszki śpiewają, a ja zrywam świeży szczypiorek, żeby przygotować rodzinie pyszne, zdrowe kanapeczki na śniadanie.

No więc…
Życie trochę inaczej napisało ten scenariusz. 😂
Po pierwsze — nie jestem w stanie przygotować mężowi kanapek do pracy o tej porze, ponieważ mój mózg przed godziną 9:00 nie przyjmuje żadnych odpowiedzialnych decyzji.

Po drugie — dzieci gardzą zdrową zielenią, więc szczypiorek mogę sobie co najwyżej sama zjeść.

Po trzecie — owszem, rano biegnę boso po trawie.
Ale nie po szczypiorek.
Po paczkę od kuriera. 😂
I zdecydowanie nie wyglądam wtedy jak Mickiewiczowska Zosia.
Widząc nadjeżdżającego vana, w panice szukam czapki, żeby ukryć to, co rano dzieje się na mojej głowie, mam na sobie koszulkę męża i wciągam pierwsze lepsze dresy, żeby przypadkiem nie rozpocząć dnia od występu przed kurierem w samych gaciach.

Która z mam, które rano walczą o przetrwanie z gromadką dzieci, próbując jednocześnie ogarnąć życie, a przy okazji siebie — zna te klimaty? 😂

Choć oczywiście wiem, że są wśród Was i takie kobiety, które wstają o piątej, piją ciepłą wodę z cytryną, robią owsiankę, medytują i przed siódmą mają już poukładane życie na cały dzień.

Podziwiam.
Kłaniam się.
Nie jestem jedną z Was. 😂

W każdym razie…
postanowiłam swoją dawną wizję trochę zrealizować.

Skoro nie udało mi się zostać Zosią z „Pana Tadeusza”, to zrobiłam sobie przynajmniej własną Zosię.
Na zdjęciach. 🤍

Bo czasem możemy stworzyć kawałek świata, który sobie kiedyś wymarzyliśmy.
Choćby na dwie godziny.
Choćby na zdjęciach.

A tę moją Zosię zagrała kobieta, którą podziwiam naprawdę ogromnie.
Za jej siłę.
Niezłomność. Empatię. Dobroć.
Za to, że ma milion talentów i potrafi robić rzeczy, których ja nawet nie próbuję ogarnąć. 😅
Jest wspaniałą żoną, cudowną mamą, kobietą z ogromną energią i taką kobiecością, której nie trzeba specjalnie pokazywać — ona po prostu z niej emanuje.
A co najlepsze?
Jest moją ukochaną kuzynką. 🤍

W poście wykorzystałam fragmenty „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza.

Zabawne, że kiedy myślimy o sesji zdjęciowej, od razu wyobrażamy sobie jakieś miejsce z kosmosu.Łąka jak z filmu.Las jak...
07/08/2026

Zabawne, że kiedy myślimy o sesji zdjęciowej, od razu wyobrażamy sobie jakieś miejsce z kosmosu.

Łąka jak z filmu.
Las jak z Pinteresta.
Zachód słońca nad jeziorem.
Miejsce, do którego trzeba jechać godzinę, żeby zrobić „TO” zdjęcie. 😅

A tymczasem…
spójrzcie na te zdjęcia.
Zwykła polana.
Zwykła dróżka.
Trochę trawy, trochę drzew i dobre światło.

Takich miejsc w mojej okolicy znam co najmniej dziesięć. 😂

Bo tak naprawdę miejsce jest tylko tłem. I do tego jest „rozmazane” 🤪

Najważniejsi jesteście Wy.
Wasze dzieci.
Wasz śmiech.
To, jak się przytulacie.
To, że przez chwilę jesteście naprawdę razem, zamiast ogarniać cały świat.

A jeśli jednak marzy Wam się coś bardziej niezwykłego — mam coś jeszcze. 🤍
Mój ogród.
To moje małe, wypracowane przez lata miejsce, które wymarzyłam sobie właśnie po to, żeby robić tam zdjęcia. Jest trochę dzikie, trochę magiczne i zdecydowanie inne niż zwykła sesja w parku.

I przypominam, że do końca sierpnia możecie umówić u mnie sesję w ogrodzie z 20% rabatem. 🌿

Jeśli od dawna myślicie: „musimy w końcu zrobić sobie zdjęcia”…
to może właśnie jest ten moment. 🤍

A miejsce?
Spokojnie. O to już zadbam ja. ;)

Ten post przypomniał mi, że czasem najpiękniejsze miejsca mamy tuż obok siebie. Trzeba tylko spojrzeć na nie trochę łago...
31/07/2026

Ten post przypomniał mi, że czasem najpiękniejsze miejsca mamy tuż obok siebie. Trzeba tylko spojrzeć na nie trochę łagodniej. 🤍

A jeśli marzą Wam się takie kadry... wiecie, gdzie mnie znaleźć. 🌿

do 8- do 21 sierpnia , 40 minutowe sesje w moim ogrodzie w specjalnej cenie z 20 % RABATEM.

Piszczcie lub ☎ 511 689 307 żeby zaklepać termion.
Klimatyczne ubrania dziecięce i kobiece we wszystkich rozmiarach czekają :)

Ależ ja się denerwowałam tą sesją.Nie dlatego, że bałam się aparatu.Bałam się, że nie uda mi się stworzyć zdjęć, które b...
29/07/2026

Ależ ja się denerwowałam tą sesją.
Nie dlatego, że bałam się aparatu.
Bałam się, że nie uda mi się stworzyć zdjęć, które będą z tą muzyką współbrzmiały.

Przed spotkaniem przesłuchałam płytę chyba kilkanaście razy.
Nie po to, żeby ją zrozumieć.
Bo nie o to chodzi.

Raczej po to, żeby choć odrobinę wejść w jej rytm, wyciszenie i wrażliwość.

Kiedy fotografuję twórców, nie zależy mi wyłącznie na portrecie.
Chcę znaleźć taki obraz, który będzie naturalnym dopełnieniem tego, co tworzą.

A potem... życie postanowiło napisać własny scenariusz. 😅

Na zdjęcia mieliśmy dokładnie dwie godziny.
I to... w samo południe.
Czyli o tej porze dnia, którą fotografowie zwykle omijają szerokim łukiem.

Plan był zupełnie inny.
Wyobrażałam sobie zachodzące słońce, miękkie światło, łąkę albo surowe, minimalistyczne wnętrze.

Tymczasem spotkaliśmy się na Toruńskiej starówce.
Dzisiaj myślę, że to było najlepsze, co mogło się wydarzyć.
Bo zamiast próbować odtworzyć wymarzony klimat...
szukaliśmy go tam, gdzie akurat byliśmy.

Jan Freicher jest kompozytorem i wibrafonistą, który z ogromną subtelnością łączy elementy jazzu, muzyki współczesnej i filmowej. Razem z Marcinem Grabowskim (bas) oraz Waldemarem Franczykiem (perkusja) na krążku „Bright Side of Vibe” tworzy przestrzeń pełną ciszy, oddechu i emocji — taką, która nie narzuca interpretacji, ale zaprasza do własnego przeżywania.

Jeśli lubicie muzykę, przy której świat choć na chwilę zwalnia, bardzo Wam polecam zajrzeć do jego twórczości. Może poczujecie w niej coś zupełnie innego niż ja. I właśnie to jest w niej najpiękniejsze. 🤍

A ja...
mam nadzieję, że choć odrobinę udało mi się stworzyć obrazy, które z tą muzyką po prostu... rozmawiają.

polskamuzyka muzykajazzowa wibrafon fotografia portret

Wczoraj pisałam o tym, jak rzadko chwalę się moją pracą. Czas na mały krok naprzód. 😄Dziś chcę Wam pokazać kadry, które ...
14/07/2026

Wczoraj pisałam o tym, jak rzadko chwalę się moją pracą. Czas na mały krok naprzód. 😄Dziś chcę Wam pokazać kadry, które zajmują szczególne miejsce w moim sercu. Pierwsze urodziny.

🤍Tworzę je zupełnie inaczej niż większość Internetu. Rezygnuję z plastikowych dekoracji i pstrokatych tła na rzecz ciszy, światła i czystej dziecięcej magii. Zależy mi, aby te zdjęcia broniły się same za dziesięć czy dwadzieścia lat – bez względu na zmieniające się mody.Jest jednak element, wokół którego kręci się cała ta historia. Tort. 🎂Najbardziej fascynuje mnie moment, gdy małe rączki po raz pierwszy bezkarnie badają nieznaną fakturę kremu i z czystej ciekawości lądują w nim... całą buzią.

Mam tylko jedną, małą zasadę: mały jubilat musi pamiętać o podziale łupów. Kawałek należy się też cioci z aparatem. 😋🤎🍰

Nie trzeba czekać na lato.Wczesna wiosna — ta jeszcze spokojna, stonowana, bez nadmiaru kolorów —potrafi być niesamowici...
08/04/2026

Nie trzeba czekać na lato.

Wczesna wiosna — ta jeszcze spokojna, stonowana, bez nadmiaru kolorów —
potrafi być niesamowicie malownicza.

Ta sesja jest tego najlepszym dowodem.

Płaszcze, szaliki, chłodniejsze powietrze…
to wszystko wcale nie przeszkadza.

Bo najważniejsze i tak jest niewidoczne na pierwszy rzut oka.

🤎

Z Julią widziałyśmy się ostatnio… 16 lat temu.
W międzyczasie tylko sporadyczny kontakt.

A kiedyś?
8 lat w jednej szkolnej ławce.

I kiedy spotkałyśmy się teraz — wszystko odżyło.
Jakby nie było żadnej przerwy.
Ten sam flow. Ta sama energia.

I wtedy jeszcze bardziej czujesz, po co są zdjęcia.

Bo tak jak niektóre relacje są nieśmiertelne,
tak zdjęcia pozwalają je zatrzymać.

Na dłużej.

Łatwo się w tym wszystkim zgubić.W przygotowaniach, w detalach, w „żeby było idealnie”.A przecież chodzi o coś zupełnie ...
04/04/2026

Łatwo się w tym wszystkim zgubić.
W przygotowaniach, w detalach, w „żeby było idealnie”.

A przecież chodzi o coś zupełnie innego.

O Zmartwychwstanie.
O nowy początek.
O nadzieję, która wraca — nawet wtedy, kiedy wydaje się, że już jej nie ma.

O świadomość, że ktoś zrobił dla nas więcej, niż jesteśmy w stanie pojąć.

I o radość.
Taką prawdziwą.
Cichą, ale głęboką.

🤍

Życzę Wam na te Święta:

spokoju w sercu — nie tylko na chwilę,
bliskości — tej prawdziwej, nie na pokaz,
czasu razem — bez pośpiechu, bez presji,

i radości, która zostaje na dłużej.

Niech to będzie dobry czas.
Pełen światła.
I sensu.

czasrazem bliskosc spokoj radosc wiara bydgoszcz fotografbydgoszcz fotografrodzinny naturalnosc emocjewkadrze

Nie jestem fotografem dla każdego.Zanim zrobię zdjęcia —potrzebuję chwili, żeby Was poczuć.I Wy też potrzebujecie chwili...
23/03/2026

Nie jestem fotografem dla każdego.

Zanim zrobię zdjęcia —
potrzebuję chwili, żeby Was poczuć.

I Wy też potrzebujecie chwili,
żeby poczuć się swobodnie ze mną.

I to się dzieje…
nawet nie wiecie kiedy.

Nie mam gotowego scenariusza.
Nie ustawiam Was w sztywnych pozach.

Podpowiadam.
Prowadzę.
Ale przede wszystkim — podążam za Wami.

Za tym, co między Wami jest.
Za emocją.
Za momentem.

Bo zdjęcia mają być prawdziwe.
Wasze.

Nie idealne.
Tylko takie, które coś czują.

sesjarodzinna emocjewkadrze naturalnosc autentycznosc kobietazpasja

Gdzie ta wiosna?Wszyscy o nią pytają,wszyscy jej wypatrują.A my nasłuchujemy świergotu ptaków,łapiemy pierwsze cieplejsz...
21/03/2026

Gdzie ta wiosna?

Wszyscy o nią pytają,
wszyscy jej wypatrują.

A my nasłuchujemy świergotu ptaków,
łapiemy pierwsze cieplejsze promienie światła
i czekamy… aż coś się zmieni.

Ale wiecie co?

Czasem nie trzeba czekać.

Można ją stworzyć.

U mnie dziś wiosna pojawiła się w domu —
wylewa się ze starego telefonu,
wysypuje z gramofonu
i rozkwita tam, gdzie jeszcze chwilę temu była zima.

Trochę nierealna,
trochę bajkowa,
ale bardzo moja.

🌿

Adres

Rymarska 2a
Bydgoszcz
85-687

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fotografie Sitarkowej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Fotografie Sitarkowej:

Skróty

Udostępnij

Kategoria