04/10/2021
Rykowisko dobiegło końca. Miałem okazję uczestniczyć w tym widowisku w lasach oraz .
Jak to w fotografii przyrodniczej bywa, nie zawsze każde wyjście w teren owocuje w kadry na jakie się nastawiamy. Tym razem było podobnie. Mimo wielu godzin spędzonych na zasiadkach oraz podejściach, wielu nie przespanych ranków, użerania się z komarami na podmokłych terenach czy też mimo wyziębienia od siedzenia w jednym miejscu, byków dających się sfotografować było nie wiele. Też wiele rzeczy w swoim warsztacie muszę poprawić by na następny raz być skuteczniejszym. No ale... Nie myli się tylko ten kto nie próbuje !
Wszystko rozgrywało się głównie w gęstwinach, na podmokłym gruncie do których dostęp był utrudniony z racji terenu oraz i z braku wcześniejszego rozpoznania by skutecznie tam wykonać podejście.
Byki niechętnie wychodziły na otwarte przestrzenie by tam można je było podziwiać i fotografować. Preferowały wspomniane już gęstwiny…
Trzeba trochę odpocząć od fotografii by wyciągnąć wnioski na następny rok. Jeżeli wszystko dobrze się ułoży na pewno poświęcę rykowisku w 2022 roku dużo więcej czasu. Umiejętność wabienia też może się przydać. Do tego więcej rozpoznania w terenie 😊