Justyna Pater "Między słowami"

Justyna Pater "Między słowami" Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Justyna Pater "Między słowami", Fotograf, Brzesko.
(1)

✨ Zobacz siebie w świetle, nie w oczekiwaniach.
🌙 Fotografia, która przypomina, kim jesteś, zanim świat powiedział, kim masz być.
🌸 W moich kadrach spotykasz siebie — prawdziwą, delikatną, wystarczającą.

Wczorajsze zaćmienie słońca uchwycone przez genialnego Karol Nienartowicz - Mountain Photographer
13/08/2026

Wczorajsze zaćmienie słońca uchwycone przez genialnego Karol Nienartowicz - Mountain Photographer

Dziś dzień 🐈 ze wzruszeniem wspominam naszą dystyngowaną damę, którą pożegnaliśmy nieco ponad rok temu.https://www.faceb...
08/08/2026

Dziś dzień 🐈 ze wzruszeniem wspominam naszą dystyngowaną damę, którą pożegnaliśmy nieco ponad rok temu.

https://www.facebook.com/share/1KCn6C1tq2/?

Od stycznia 2016 Puszi jest z nami, wcześniej była jedyną kotką w domu gdzie musiała dzielić się przestrzenią z dwoma innymi kocurami, skończyło się na bójkach, rozróbach i wielkiej obrazie ... zdecydowanie jej terytorium to tylko jej terytorium bez dwóch zdań. U nas opanowała sofę, znalazła spokój i mimo, że sypia po 17 godzin dziennie, regularnie odwiedza balkon i ogląda z niego świat. Po południu na dźwięk domofonu zrywa się ze snu i biegnie co sił do drzwi, pewnie jakby tylko mogła otworzyłaby te drzwi. Wieczorami zaczepia Daniela, żeby gonić się i bawić w chowanego. Gdy nie ma słońca, nie ma humoru i całymi dniami drzemie na kaloryferze, oto Puszi "w częściach" i na portretach :)

40 minut dla siebie. Tyle czasem wystarczy, żeby zobaczyć miasto zupełnie inaczej.Dzisiaj, będąc na Starym Mieście, zajr...
05/08/2026

40 minut dla siebie. Tyle czasem wystarczy, żeby zobaczyć miasto zupełnie inaczej.

Dzisiaj, będąc na Starym Mieście, zajrzałam po latach do Prowincji. Już od 9:00 barista parzył kawę, przygotowywał śniadania, a miasto powoli budziło się do swojego rytmu.Usiadłam przy drewnianym stole, sięgnęłam z półki po Mistrza i Małgorzatę (mój dom zresztą nazywa się Behemot 😉) i przez chwilę po prostu byłam..

„Co ludzie robią tak wcześnie na mieście?” to pytanie które, osoby na pracujące na etacie często sobie zadają, tak jak ja dziś …

A okazuje się, że życie już trwa.

Ktoś pije spokojnie kawę przed spotkaniem.Ktoś pracuje zdalnie z kawiarni.Ktoś prowadzi rozmowę biznesową. Ktoś po prostu spotyka się z drugim człowiekiem. To takie momenty,kiedy można trochę „przyłapać” miasto na gorącym uczynku. Zobaczyć jego codzienność o nietypowej porze, zanim ulice wypełnią się pośpiechem.

Zaskoczyła mnie jedna rzecz; tego poranka przy stolikach z kawą i książką dominowali głównie mężczyźni,zaczęłam się zastanawiać… czy nadal mamy w głowie stereotyp, że to kobiety częściej celebrują takie chwile? A może po prostu coraz więcej osób odkrywa, że kawa wypita bez pośpiechu, chwila ciszy i rozmowa przy stole to mały luksus, na który każdy ma prawo?☕

Tu przy Winnica Srebrna Góra
27/07/2026

Tu przy Winnica Srebrna Góra

26/07/2026

Kiedy myślimy o fotografii terapeutycznej, łatwo ulec złudzeniu, że to świeży trend z ostatnich kilku lat.

Smartfony w dłoniach, autoportrety, cyfrowe narzędzia do pracy z emocjami – to przecież nasza codzienność. Ale prawda jest taka, że historia terapeutycznego wykorzystania obrazu rozpoczęła się ponad 180 lat temu.

I wcale nie była prosta.

Wszystko zaczęło się w XIX wieku. Zaledwie kilkanaście lat po ogłoszeniu narodzin fotografii (1839 r.), brytyjski lekarz Hugh Welch Diamond zauważył coś niezwykłego. W 1856 roku opublikował pierwsze wnioski o tym, jak robienie zdjęć pacjentom szpitali psychiatrycznych wpływa na ich samoocenę i proces leczenia. Wtedy chodziło o tzw. moral treatment – tworzenie wspierającego środowiska wizualnego.

Potem nastąpił przełom, który znamy z własnych domów: na przełomie wieków zdjęcia trafiły do rodzinnych albumów. Obraz przestał być tylko dokumentem. Stał się nośnikiem pamięci, relacji i nieuświadomionych emocji.

I tu pojawia się pytanie: jak to się stało, że od zwykłego albumu rodzinnego przeszliśmy do uznanych technik i metodologii?

W XX wieku ta historia przyspieszała z każdym dziesięcioleciem:

⏺️ Lata 60. i 70. – we Francji rodzi się metoda Photolangage®, a Robert Akeret w USA publikuje przełomową Photoanalysis.

⏺️ Lata 70. i 80. – ogromna praca Judy Weiser, która uporządkowała i zdefiniowała techniki PhotoTherapy, zakładając w Vancouver pierwsze centrum fototerapii.

⏺️ Lata 90. – precyzyjne rozróżnienie na fototerapię i fotografię terapeutyczną (Therapeutic Photography) oraz narodziny metody Photovoice.

Ostatnie lata to prawdziwy wybuch: fotografia mobilna, praca z tożsamością cyfrową, traumą, a dziś – wyzwania związane z AI.

W Polskim Towarzystwie Fototerapeutycznym widzimy, jak ogromna i fascynująca jest to ścieżka. Dlatego przygotowujemy dla Was pełne, rzetelne opracowanie historii rozwoju fotografii terapeutycznej – krok po kroku, od pierwszych XIX-wiecznych eksperymentów po współczesne standardy.

Chcemy, żeby polskie środowisko miało dostęp do sprawdzonej wiedzy i korzeni metody, na której wszyscy pracujemy.

Ta historia wciąż się tworzy, a jej kolejny rozdział piszemy razem.

Który z tych etapów ciekawi Cię najbardziej? Napisz w komentarzu, o którym wątku z historii chętnie przeczytasz w pierwszej kolejności!

Jak pokazać człowieka tak, żeby chciało się z nim współpracować?To pytanie zostawiła mi ostatnio Ewelina Mańczak . I pom...
24/07/2026

Jak pokazać człowieka tak, żeby chciało się z nim współpracować?

To pytanie zostawiła mi ostatnio Ewelina Mańczak . I pomyślałam, że odpowiedź nie zaczyna się od aparatu.

Nie szukam idealnego kadru. Najpierw zaglądam w oczy. Bo właśnie tam najczęściej kryje się to, czego nie da się wyreżyserować spokój, ciekawość, życzliwość, pewność siebie albo delikatność. To z tych drobnych niuansów rodzi się autentyczny uśmiech i spojrzenie, które zostaje w pamięci na dłużej. Dlatego podczas sesji nie zależy mi na perfekcyjnych pozach. Zamiast ustawiać kogoś jak manekina, rozmawiam,proszę, żeby zrobił kilka kroków, opowiedział o swojej pracy, pomyślał o osobach, z którymi najbardziej lubi współpracować. Często najlepsze zdjęcie powstaje wtedy, gdy wydaje się, że właśnie skończyliśmy. W chwili oddechu. W krótkim śmiechu. W spojrzeniu, którego nie da się zaplanować.

Mam ogromne szczęście, że trafiają do mnie ludzie, którzy pozwalają mi się choć trochę poznać. Dzięki temu między fotografem a fotografowaną osobą pojawia się coś, czego nie da się zapisać w scenariuszu. Coś między słowami. Bo słowa czasem upraszczają to, co dzieje się podczas spotkania. To właśnie ta relacja sprawia, że zdjęcie przestaje być tylko ładnym portretem i zaczyna opowiadać o człowieku.

Patrzę na ludzi z zachwytem. Nie dlatego, że są idealni. Zachwyca mnie ich historia, sposób, w jaki mówią o swojej pracy, błysk w oczach, kiedy opowiadają o tym, co naprawdę ma dla nich znaczenie. Każdy ma w sobie coś wyjątkowego, choć często sam tego nie dostrzega. Moją rolą nie jest stworzenie piękniejszej wersji Ciebie ani ukrycie tego, kim jesteś. Nie retuszuję osobowości. Dbam o światło, kompozycję i detale, podpowiadam, co zrobić z dłońmi, jak ustawić ciało, żeby wyglądało naturalnie, ale nie tworzę maski. Chcę, żeby osoba, która po zobaczeniu zdjęcia spotka Cię później na żywo, pomyślała: „To dokładnie ta sama osoba.”

W moim odczuciu wizerunek zawodowy nie zaczyna się od garnituru, modnego biura czy odpowiedniego tła. Zaczyna się od zaufania. A zaufanie budują drobiazgi otwarte spojrzenie, naturalna postawa, spójność między tym, co pokazujesz na zdjęciu, a tym, kim jesteś na co dzień. Ludzie wybierają nie tylko specjalistów. Wybierają ludzi, z którymi czują, że chcą rozmawiać, współpracować i którym chcą powierzyć swoje sprawy.

Informacja zwrotna jaką otrzmałam kilka razy i która daje mi poczucie, że pracuje zgodnie z wlasnymi wartościami i przekonaniami jest taka, że osoby fotografowane czują się bezpiecznie i nie czują się oceniane. To dla mnie ogromnie ważne.

Jestem ciekawa, jak Ty odbierasz zdjęcia innych ludzi. Co sprawia, że patrzysz na czyjś portret i myślisz: „Tak, tej osobie zaufałabym.” 💜

Każdy człowiek ma swoją historię. Nie zawsze widać ją w kilku linijkach CV.Czasem jedno zdjęcie potrafi powiedzieć więce...
22/07/2026

Każdy człowiek ma swoją historię. Nie zawsze widać ją w kilku linijkach CV.
Czasem jedno zdjęcie potrafi powiedzieć więcej niż opis stanowiska, lista umiejętności czy nazwa firmy.Pokazać spokój, doświadczenie, otwartość. Gotowość na zmianę.
Fotografia wizerunkowa nie jest tylko zdjęciem do profilu zawodowego. To spotkanie z samym sobą i świadome pokazanie światu, kim jesteś dzisiaj.
Tworzę portrety osób, które są w momencie zmiany,szukają pracy, rozwijają swoją markę lub chcą zacząć nowy etap.

Między słowami znajduje się człowiek. I właśnie tam zaczyna się moja fotografia.

Jeśli:
✔️ szukasz nowej pracy,
✔️ wracasz na rynek po przerwie,
✔️ zmieniasz branżę,
✔️ awansujesz lub budujesz markę osobistą,
✔️ lub zwyczajnie chcesz mieć nowe zdjecie

zapraszam Cię na indywidualną sesję wizerunkową, gdzie celem jest pokazanie Ciebie – profesjonalnej, autentycznej osoby, która ma coś do zaoferowania.

Podczas sesji pomagam dobrać kadry, podpowiadam, jak stanąć przed obiektywem i tworzę atmosferę, dzięki której nawet osoby mówiące „nie umiem pozować” wychodzą z poczuciem: „To naprawdę jestem ja.”

Bo dobre zdjęcie nie zmienia człowieka, a pozwala go zobaczyć.

Jeżeli jesteś na etapie zawodowych zmian, napisz do mnie. Chętnie pomogę Ci zrobić pierwszy krok w stronę nowego rozdziału.

📍Kraków i okolice
📩 Wiadomość prywatna lub e-mail - [email protected]

Każdy człowiek ma swoją historię. Nie zawsze widać ją w kilku linijkach CV.Czasem jedno zdjęcie potrafi powiedzieć więce...
22/07/2026

Każdy człowiek ma swoją historię. Nie zawsze widać ją w kilku linijkach CV.
Czasem jedno zdjęcie potrafi powiedzieć więcej niż opis stanowiska, lista umiejętności czy nazwa firmy.Pokazać spokój, doświadczenie, otwartość. Gotowość na zmianę.
Fotografia wizerunkowa nie jest tylko zdjęciem do profilu zawodowego. To spotkanie z samym sobą i świadome pokazanie światu, kim jesteś dzisiaj.
Tworzę portrety osób, które są w momencie zmiany,szukają pracy, rozwijają swoją markę lub chcą zacząć nowy etap.

Między słowami znajduje się człowiek. I właśnie tam zaczyna się moja fotografia.

Jeśli:
✔️ szukasz nowej pracy,
✔️ wracasz na rynek po przerwie,
✔️ zmieniasz branżę,
✔️ awansujesz lub budujesz markę osobistą,
✔️ lub zwyczajnie chcesz mieć nowe zdjecie

zapraszam Cię na indywidualną sesję wizerunkową, gdzie celem jest pokazanie Ciebie – profesjonalnej, autentycznej osoby, która ma coś do zaoferowania.

Podczas sesji pomagam dobrać kadry, podpowiadam, jak stanąć przed obiektywem i tworzę atmosferę, dzięki której nawet osoby mówiące „nie umiem pozować” wychodzą z poczuciem: „To naprawdę jestem ja.”

Bo dobre zdjęcie nie zmienia człowieka, a pozwala go zobaczyć.

Jeżeli jesteś na etapie zawodowych zmian, napisz do mnie. Chętnie pomogę Ci zrobić pierwszy krok w stronę nowego rozdziału.

📍Kraków i okolice
📩 Wiadomość prywatna lub e-mail - [email protected]



Ma zdjeciu Zofia Kleja 🤍.Zofia Kleja

Zauważyliście, że są przestrzenie, do których nie wchodzi się jedynie przez próg?Wchodzi się w ich rytm. W światło, któr...
21/07/2026

Zauważyliście, że są przestrzenie, do których nie wchodzi się jedynie przez próg?

Wchodzi się w ich rytm. W światło, które z niezwykłą czułością osiada na płótnach. W barwy, które nie tyle wypełniają wnętrze, ile prowadzą cichy dialog z emocjami. W przedmioty noszące ślady procesu twórczego, pozornie zwyczajne, a jednak będące świadkami narodzin tego, czego nie sposób wyrazić słowami. Tą myślą wracam do ostatniego spotkania z Studio L, Lidia Lesiecka w jej pracowni 🤍

Nie czułam się tam jak fotograf. Byłam uważnym obserwatorem świata, do którego zostałam zaproszona. Świata utkanej z ciszy, skupienia i odwagi tworzenia. Świata, w którym każda plama farby, każdy promień światła i każdy niedokończony gest opowiadają historię o człowieku. Tym samym coraz mocniej wierzę, że fotografia nie zaczyna się od aparatu, a zaczyna się od obecności. Od gotowości, by zatrzymać się na tyle długo, aby dostrzec to, co na pierwszy rzut oka pozostaje niewidoczne. To właśnie tam rodzą się kadry, które nie są jedynie zapisem rzeczywistości, lecz jej subtelną interpretacją.

Dziękuję za możliwość wejścia do świata, w którym sztuka nie kończy się na obrazie. Ona przenika światło, przestrzeń i codzienność, stając się opowieścią o człowieku. Bo wierzę, że najpiękniejsze portrety niepokazują tylko twarzy. Pokazują miejsce, w którym dusza czuje się u siebie.
Mam dużo wdzięczności dla Agnieszka Bender - HR Konsultant, która nas w naturalny sposób połączyła i nieustannie inspiruje do wspólnych działań 🤍.

A gdyby ktoś przekroczył próg Waszego świata z aparatem w dłoni… co opowiedziałaby o Was przestrzeń, którą stworzyliście wokół siebie?

19/07/2026

Adres

Brzesko

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Justyna Pater "Między słowami" umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria