Maron Wędruje

Maron Wędruje Piesze wędrówki po okolicach Brodnicy

Dawno nie było nowego wpisu na blogu. W sumie nic nie dodawałem od ostatniego razu :o Także nadrabiam zaległości
08/06/2026

Dawno nie było nowego wpisu na blogu. W sumie nic nie dodawałem od ostatniego razu :o Także nadrabiam zaległości

No witam. I znowu mamy do czynienia z enigmatycznym tytułem. Ale chyba już się przyzwyczailiście :D Jak zawsze wszystko wyjdzie w praniu. Chyba że ktoś nie ma pralki. Jakaś dziwna rzeźba w okolicy …

Nie zwalniamy tempa, jak już ta wena przyszła, to trzeba ją wykorzystać. Czy jakoś tak. Czyli kolejny wpis. Tym razem tr...
06/06/2026

Nie zwalniamy tempa, jak już ta wena przyszła, to trzeba ją wykorzystać. Czy jakoś tak. Czyli kolejny wpis. Tym razem troszkę (albo bardzo) poniosło mnie z tytułem, ale nie ma co się bać, wbrew pozorom nie gryzie 😮

Na samym wstępie chciałem pozdrowić wszystkich maruderów, malkontentów, niszczycieli dobrej zabawy, frustratów, zgorzknialców, roszczeniowców, upierdliwców oraz tych, którzy sieją defetyzm. Wiem co…

Z weną to jest tak. Jak jej nie ma, to jej nie ma przez kilka miesięcy. A jak nagle masz jej przypływ, to napierdalasz n...
04/06/2026

Z weną to jest tak. Jak jej nie ma, to jej nie ma przez kilka miesięcy. A jak nagle masz jej przypływ, to napierdalasz na pełnej kurwie jak pojebany. Także wczoraj był wpis na bloga, a dzisiaj tak dla odmiany pojawił się... nowy wpis na bloga. Chyba te święta tak na mnie działają :O

Oczywiście jak zawsze, niech Was nie zniechęci skomplikowany tytuł z z trudnymi wyrazami. Jak to mawiał klasyk: "Tu jest dużo liter, ale szybko się czyta"

Jak pewnie zdążyliście zauważyć, ostatnio nosi mnie w kierunku dosyć enigmatycznych i wyszukanych tytułów wpisów. Nie inaczej jest tym razem. Członu „Nadwiślański” chyba nie trzeba tłumaczyć, wiado…

Patrzę na swoje wpisy i oczom nie dowierzam. Ostatnio było troszkę zdjęć, sporo Urbexu i tak dalej. Ale ostatnia aktywno...
03/06/2026

Patrzę na swoje wpisy i oczom nie dowierzam. Ostatnio było troszkę zdjęć, sporo Urbexu i tak dalej. Ale ostatnia aktywność na blogu miała miejsce 27 Marca! Czyli że tak powiem wulgarnie "w c**j dawno". Ponad dwa miesiące temu. Trzeba to nadrobić. Dlatego z okazji długiego łikendu zapraszam na pachnący nowością wpis z niedawnej wycieczki.

Aha, nie zwracajcie uwagi na niemiecki tytuł, to tak specjalnie jest zrobione, pod publiczkę 😃

Tak że... nie wiem czy na Boże Ciało się życzy Wesołych Świąt, ale tego właśnie Wam życzę. W sensie ładnej pogody, udanego grillowania, smacznej kiełbaski, zimnego (i przede wszystkim nie wygazowanego) piwka

Link do wpisu:

Co ten Maron znowu Szprecha? Odwaliło dla chłopa od tego słońca i się przerzucił na język wroga? Czy z braku niemożności znalezienia zatrudnienia dla ludzi ze swoim wykształceniem porzucił ojczyznę…

Jak piątek, łikendu początek, to wiadomo, że czas na nowy filmik. W sumie to stary, bo podobny wstawiałem już kiedyś na ...
29/05/2026

Jak piątek, łikendu początek, to wiadomo, że czas na nowy filmik. W sumie to stary, bo podobny wstawiałem już kiedyś na jedno z moich starych jutubowych kont. Jednak uważam, że nie spełniał on moich oczekiwań jako coś niosącego wartościowe treści, bo nie dość że był za długi, to jeszcze nagrany prostownicą. Także postanowiłem nagrać to jeszcze raz i troszkę skrócić. Wyszło 9 minut z groszami. Tematyką materiału są pozostałości po czasach świetności kolei w Brodnicy, czyli po prostu spacerek w okolicy ulicy Świerkowej i torów kolejowych. Zapraszam

Wycieczka po dawnej brodnickiej sekcji kolejowej

Zapraszam na ta długo wyczekiwaną przez Was (a przynajmniej przeze mnie) drugą część eksploracji klubu muzycznego Iowa w...
19/05/2026

Zapraszam na ta długo wyczekiwaną przez Was (a przynajmniej przeze mnie) drugą część eksploracji klubu muzycznego Iowa w Iławie. "In my honest opinion" ta odsłona jest ciekawsza od pierwszej, gdyż widać tu stare plakaty, bilety na koncerty a nawet jakieś tam pozostałości po menu

Zapraszam na drugą (i ostatnią) część eksploracji opuszczonego klubu Iowa w Iławie. W tej odsłonie zobaczymy między innymi stare bilety, menu z drinkami oraz...

Już prawie piątek, czyli łikendu początek. A jak łikend, to wjeżdża nowy filmik na Jutuba. I tu będzie długi, nostalgicz...
14/05/2026

Już prawie piątek, czyli łikendu początek. A jak łikend, to wjeżdża nowy filmik na Jutuba. I tu będzie długi, nostalgiczny i sentymentalny opis. Więc jak nie lubisz czytać, po prostu przejdź od razu do linku na dole 😃

Ostatnio podczas moich Urbexowych wypraw odwiedziłem miejsce szczególne bliskie mojemu sercu (wiem, często tu pada to stwierdzenie, ale tutaj na prawdę łezka zakręciła mi się w oku). Mam na myśli Iowę. Bynajmniej, nie chodzi tu o stan w USA, bo po pierwsze nie mam wizy, a po drugie funduszy na takie zagramaniczne eskapady. To zwykła zbieżność nazw, bo przypadkiem tak samo nazywa się (a właściwie nazywał) klub/pub/miejsce spotkań w Iławie. Jest to miejsce prawie tak samo kultowe jak brodnickie Piano (może z nie tak bogatą historią, ale muzyczno klimatycznie bardzo podobne).

No dobra, ale co ma jakaś tam Iowa do mojej łezki w oku? Otóż sporo. Bowiem za czasów studenckich zawsze kiedy miałem na przesiadkę w Iławie więcej niż pół godziny, to zachodziłem tu na piwko. Wynikało to po prostu z faktu, że budynek znajduje się dosłownie kilkadziesiąt (nawet nie kilkaset) metrów od stacji PKP. A już po studiach, mieszkając w Brodnicy, niejednokrotnie gościłem tu na koncertach. Między innymi były to kapele takie jak: Koniec Świata, Dżem, Nocny Kochanek i Łydka Grubasa. Miałem w planach jeszcze jedno takie wydarzenie, ale nie wiedzieć czemu mniej więcej pod koniec roku 2019 miejsce nagle zostało zamknięte i od tej pory straszy swoją coraz bardziej popadającą w ruinę i zapomnienie sylwetką.

Podtytuł filmiku brzmi „Utracone marzenia”. Jest to oczywiście nawiązanie do piosenki zespołu Green Day „Boulevard of broken dreams”, ale w tym przypadku ta fraza ma podwójne znaczenie. Po pierwsze: człowiek się przesiada, ma chwilę, więc wstępuje na piwko. I pewnie by sobie posiedział dłużej i wypił więcej tych piwek, ale niestety czas goni i trzeba zapierdzielać na przesiadkę, aby jutro obudzić się rześkim i wypoczętym i iść do roboty. A drugie znaczenie, to sam fakt upadku tego miejsca. Zapewne właściciel miał plany i ambicje, aby pub dalej funkcjonował i żeby odbywały się tu coraz większe i liczniejsze eventy muzyczne. No ale los chciał inaczej, stało się jak się stało.

Także dla mnie to miejsce póki co ma najbardziej poruszające wnętrze znaczenie (w sensie z miejscówek na tym kanale), bo jego historia jest w sumie najświeższa (od 2019 roku wcale tak dużo nie minęło), a ja sam byłem jakąś tam drobną częścią owej historii, więc tym bardziej wzruszłem i nostalgłem patrząc na nagły upadek tegoż przybytku rozpusty. Znaczy nie wiem czy tam miała miejsce jakakolwiek rozpusta, nie zaprzeczam, nie potwierdzam.
Na marginesie mogę dodać, że pomimo iż Iowa jest na stale zamknięta, to nadal podczas przesiadki przychodzę tu na piwko, tylko teraz spożywam je przed dawnym lokalem w plenerze 😃

Link do filmiku:

W kolejnej wyprawie Urbexowej zapraszam na zwiedzanie dawnego Pubu Iowa w Iławie, które to miejsce cały czas jest szczególnie bliskie mojemu sercu [*]Soundtr...

Zapraszam na drugą część zwiedzania willi milionera we Fletnowie. Miał chłop rozmach, nie ma co.A na deser powiem Wam, ż...
12/05/2026

Zapraszam na drugą część zwiedzania willi milionera we Fletnowie. Miał chłop rozmach, nie ma co.

A na deser powiem Wam, że szykuje się już nowa seria z innego opuszczonego miejsca, bardzo bliskiego mojemu sercu. Starczy powiedzieć, że jeszcze mniej więcej 6 lat temu spędzałem tam czas na koncertach popijając piwko. Także to będzie niby historia, ale jednak współczesność. Ale szczegóły jak zawsze później ❤

Zapraszam na drugą część zwiedzania opuszczonej willi milionera we Fletnowie Soundtrack:Intro:https://www.youtube.com/watch?v=l8WMGBuNaus&list=RDl8WMGBuNaus&...

Wczoraj wstawiałem zdjęcia "Takiego dziwnego czegoś". Wygląda jak jakaś starogrecka świątynia. Ale nic bardziej mylnego....
10/05/2026

Wczoraj wstawiałem zdjęcia "Takiego dziwnego czegoś". Wygląda jak jakaś starogrecka świątynia. Ale nic bardziej mylnego. Jest to dawna willa jakiegoś milionera, albo mafioza (w sumie jedno nie wyklucza drugiego). Trzeba przyznać jedno, chłop (albo kobieta) miał (albo w sumie ma, bo możliwe, ze jeszcze żyje) ciekawy gust. Na pewno jest/był bardzo kontrowersyjny, A gdzie owa posiadłość się znajduje?
Jakbyś jechał z Grudziądza do Gdańska starą "jedynką", to jest po drodze taka wieś Fletnowo. Jeszcze w kujawsko-pomorskim

Taki fajna posiadłość w okolicy Grudziądza Soundtrack:Intro:https://www.youtube.com/watch?v=l8WMGBuNaus&list=RDl8WMGBuNaus&start_radio=1Outro:https://www.you...

Kojarzycie takie dziwne cuś? Śledźcie mój profil, niedługo więcej szczegółów ❤️🧡💛💚💙💜
09/05/2026

Kojarzycie takie dziwne cuś? Śledźcie mój profil, niedługo więcej szczegółów ❤️🧡💛💚💙💜

Adres

Brodnica
87-300

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Maron Wędruje umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij