15/04/2026
Powoli. Małymi krokami zbliża się maj.
Miesiąc, który kojarzy nam się z Dniem Mamy.
Niełatwa to rola. Przynajmniej dla mnie.
Pełna pięknych momentów i wzruszeń. Nieskończonej miłości.
Wszystko na tym świecie ma swój cień. Bycie mamą dla mnie to również zwątpienie w swoje kompetencje. Ciągłe balansowanie między zwracaniem uwagi na własne emocje, a zarządzaniem nimi. I odkładaniem ich na drugi plan.
Tam gdzie zmęczenie miesza się z ciągłym doświadczaniem cudu sprowadzenia na ten świat małego człowieka.
Tam gdzie świat oglądany z perspektywy dziecka wydaje się być czymś nowym i fantastyczny. I nigdy wcześniej nie był tak piękny. A jednocześnie na własny świat zwyczajnie brakuje czasu.
Tam gdzie wszystko jest nowe. Nie tylko dla dziecka.
Świat wmawia nam z każdej strony, że dobrze jest tylko wtedy kiedy jest lekko. A mi jakoś z każdym rokiem życia wydaje się, że pełne życie wcale nie składa się tylko z cukierkowych chwil niczym z reklamy.
Dla mnie macierzyństwo to wyjątkowe doświadczenie.
A jaka jest Wasza historia?