02/01/2026
Nie składam noworocznych życzeń.
Nie podsumowuję, nie liczę, nie robię postanowień.
Ten kolejny rok jest dla mnie raczej przestrzenią.
Na to, co przyjdzie.
Na to, jak się wszystko ułoży.
I na to, co z tego będzie można zrobić.
Jestem za to ogromnie wdzięczna.
Za ludzi, których mogłam spotkać.
Za historie, które mogłam zobaczyć z bliska i zatrzymać w kadrach.
Za zaufanie.
Za wyrozumiałość.
Miniony rok dał mi trochę w kość – szczególnie zdrowotnie.
I chyba właśnie dzięki temu zrozumiałam, że nie wszystko da się osiągnąć dokładnie tak, jak sobie zaplanujemy.
Że czasem lepiej brać to, co jest tu i teraz,
niż żyć wyłącznie planami.
Bo w tym pędzie łatwo zapomnieć o tym,
co – i kto – jest obok nas.
Dziękuję i...
Życzę Wam chwil, które nie muszą być idealne, żeby były prawdziwe i umiejętności ich celebrowania — nie tylko przy okazji nowego roku, ale w zwykłej codzienności 🤍