Kajtek fotografuje świat

Kajtek fotografuje świat Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Kajtek fotografuje świat, Fotograf, Kamienne Bagno 5, Białowieza.
(1)

19/08/2026

Cześć, nazywam się Kajtek i mam 15 lat.

Możecie pomóc mi w spełnieniu marzenia!

Odkąd pamiętam, moim marzeniem było wejść na YouTube, jeszcze przed fotografią.

I stało się! Moją ostatnią małą nieobecność w mediach była związana z tym, że montowałem film, który ukaże się na moim kanale YouTube Kajtek Fotografuje Świat już w ten piątek o godzinie 15:00! Nie wiecie nawet, jak się cieszę!

A na ten moment macie zwiastun.

Jeżeli Wam się spodoba, koniecznie zasubskrybujcie mój kanał na YouTube. https://www.youtube.com/%C5%9Bwiat

Żeby nie przegapić nowych filmów. 📸🎥

Druga część wczorajszego postu 🙂Słońce wyszło i zaczęło bardzo mocno świecić i grzać, i w chwilę moje ubrania wyschły od...
13/08/2026

Druga część wczorajszego postu 🙂

Słońce wyszło i zaczęło bardzo mocno świecić i grzać, i w chwilę moje ubrania wyschły od deszczu, więc zacząłem się zastanawiać, czy ruszać na szczyt. Wiedziałem, że jak nie teraz, to już nie dam rady wrócić, by zdobyć szczyt podczas wyjazdu.

Więc ruszyłem.

Na szlaku plus taki, że nie było żadnych turystów, więc miałem cały szlak dla siebie.

Po drodze obserwowałem ogromne ilości ptaków.

Aż zobaczyłem ostatnią prostą. Żeby zdobyć szczyt, musiałem wspiąć się po kamieniach, bo szlak praktycznie nie był tu wyraźny.

UDAŁO SIĘ!

Zdobyłem drugi w życiu dwutysięcznik.

Zacząłem spoglądać na ten widok. Tego nigdy nie zapomnę. Było tak pięknie.

A na szczycie spotkało mnie coś, co mam ciarki, jak teraz o tym myślę.

Na szczycie zobaczyłem szybującego wzdłuż szczytu kruka, który już po chwili wylądował na najwyższym czubku góry, w ogóle mnie się nie bojąc.

I dosłownie zaczął wpatrywać się w przepaść i całą panoramę Tatr. Ten kruk wyglądał jak jakiś górski wędrowiec w innym wcieleniu, który obserwuje i kocha góry.

Jego majestat był niesamowity.

A co było dalej, znów opowiem i pokażę w kolejnym poście, bo tego dnia zrobiłem najwięcej zdjęć z całego wyjazdu i czekała na mnie jeszcze jedna ogromna przygoda.

Chciałem bardzo podziękować marce Lexar Polska, która pomogła mi spełnić to marzenie, jak i bez ich ultra szybkich kart nie udałoby się zrobić tylu ujęć.

12/08/2026

Zaćmienie słońca 2026

Trzeciego dnia wyjazdu na Słowację zrobiłem chyba jedne z najlepszych zdjęć wyjazdu.Tego dnia zapowiadała się piękna pog...
11/08/2026

Trzeciego dnia wyjazdu na Słowację zrobiłem chyba jedne z najlepszych zdjęć wyjazdu.

Tego dnia zapowiadała się piękna pogoda. Był piękny wschód, a ja czekałem pod wyciągiem na kolejkę już o 6, ale okazało się, że jest czynna dopiero od 8, więc czekałem.

Nie mogłem się doczekać, bo nigdy nie jechałem kolejką.

Prowadziła ona pod Łomnicki Staw, gdzie, jak dojechałem, wyruszyłem z dwoma celami: sfotografować świstaki albo kozice i zdobyć drugi w życiu dwutysięcznik Rakuską Czubę.

Szlak zapowiadał się na początku na łatwy, ale dalej zrobił się ciężki, bo wąski szlak po kamieniach, a obok przepaść.

A ja nie zamierzałem chować aparatu, bo nie wiedziałem, czy zaraz jakieś zwierzę lub ptak nie wyjdzie.

Pod już za połową drogi, za najcięższym fragmentem, zrozumiałem, czym jest zmienna pogoda w górach, bo w chwilę na niebie zrobiło się ciemno i zaczęło kropić.

A wtedy znikąd pojawiła się młoda kozica, która centralnie biegła na mnie i się zatrzymała niedaleko mnie, jakby specjalnie pozowała do zdjęcia, i przebiegła obok mnie chwilę później.

Uciekała przed deszczem, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że nie tylko przed deszczem.

Byłem zachwycony ze spotkania, ale nie zdążyłem nawet przejrzeć zdjęć, bo popatrzyłem przed siebie i widziałem, jak w błyskawicznym tempie zbliża się do mnie dosłownie ściana deszczu. Miałem kilka sekund.

Od razu rozglądnąłem się, znalazłem najbliższy kamień z zagłębieniem, wrzuciłem tam aparat i mikrofon, plecak i na to wszystko się położyłem.

Deszcz był, potężny, a ja bardzo bałem się, że sprzęt uszkodzę.

Aż nagle zaczęło grzmieć, ale tak głośno, że ja tak głośnych grzmotów nigdy nie słyszałem.

Byłem w burzy.

A to najgorsze, że na chwilę odwróciłem się za siebie, a ludzie dalej szli na szczyt, gdy byliśmy wszyscy w burzy.

I dla ekspertów, którzy napiszą, że się sprawdza pogodę przed wejściem na szlak sprawdzałem z 30 minut przed burzą i niebo było czyste.

Na szczęście po 30 minutach burza przeszła i wzeszło piękne słońce.

Zawróciłem, ale słońce w kilka minut wysuszyło moje ubrania i wtedy zatrzymałem się, usiadłem na kamieniu i myślałem, czy zawrócić, czy iść na szczyt, skoro jestem tak blisko.

Sprawdziłem pogodę ani chmury.

Zastanowiłem się i zrozumiałem, że przez cenę za kolejkę drugi raz podczas wyjazdu już tu nie wrócę.

Więc ruszyłem na szczyt.

A czy udało mi się go zdobyć i co było później, dowiecie się na jednym z następnych postów.

Chciałem bardzo podziękować marce Lexar Polska, bo nie przeżyłbym tylu przygód, gdyby nie sponsorowali wyjazdu, jak i nie powstałaby większość ujęć dzięki ich szybkim kartom.

10/08/2026

Wczoraj o zachodzie słońca polana znów nie przestała mnie zaskakiwać. Tyle, ile akcji się działo, jest nie do opisania. Po prostu wow.
Zaobserwuj po więcej :)

08/08/2026

dzisiejszy poranek był wspaniały a to nie był koniec po tej przygodnie ale o tym jutro w kolejnej rolce :)

06/08/2026

Będąc na Słowacji, idąc drogą do pasterza owiec, z drogi wypatrzyłem bociana, który sobie spokojnie żerował na skoszonej łące.

Długo nie myślałem. Wyciągnąłem aparat i wszedłem w krzaki, żeby mnie nie widział. Pokrzywy trochę mnie poparzyły, ale ja czekałem na tego bociana. U mnie, w tym roku, w Wielkopolsce mało ich przyleciało.

I po zaledwie 10 minutach bociek dotarł do mnie i zaczął dumnie się prezentować. 📸

wyjazd sponsorował mi Lexar Polska jak i karty i dyski pamięci za co bardzo dziękuje

05/08/2026

Ten dzień to było absolutne spełnienie marzeń. Tyle, ile tego dnia miałem spotkań z danielami, ciężko zliczyć. Nie chciały wypuścić mnie z lasu, dosłownie.

W pewnym momencie wypatrzyłem w oddali cielaka z łanią. Udało się podejść. Na początku, po podejściu, kompletnie myślałem, że podszedłem inną łanię, a tu nagle wyłonił się cielak.

Po chwili oboje pokicały do lasu. 🦌💚

Mam na imię Kajtek i mam 15 lat. Od 5 lat moją największą pasją jest fotografia, jak i obserwacja dzikiej przyrody.

Jeśli chcesz mi pomóc w rozwoju, zaobserwuj mój profil. 😊

To zdjęcie zrobiłem jeszcze przed wyjazdem na Słowację.Tego dnia w terenie myślałem, że nic nie uda się spotkać ani zoba...
05/08/2026

To zdjęcie zrobiłem jeszcze przed wyjazdem na Słowację.

Tego dnia w terenie myślałem, że nic nie uda się spotkać ani zobaczyć.

Szybko zrobiło się ostre słońce i zwierzęta pochowały się w gęstwinie.

Idąc drogą leśną, już powoli do roweru, na drodze zobaczyłem najpierw różową naparstnicę, najpiękniejszy kwiat, jaki widziałem w życiu. Spędziłem przy niej 40 minut, patrząc się na nią.

Gdy już odszedłem od niej, zaledwie 40 m dalej rosła druga, ale ta była biała.

Przyglądałem się jej i dostrzegłem na tym kwiecie coś niesamowitego.

Idealnie zakamuflowanego pająka kwietnika.

Te pająki słyną ze świetnego kamuflażu, tak dobrego, że są rzadko spotykane nie przez małą populację, a przez perfekcyjny kamuflaż.

A ten kwietnik pięknie nam to zaprezentował.

Spędziłem przy nim 20 minut, obserwując go i fotografując z każdej strony.

Gdy spojrzałem od dołu, zauważyłem trzmiela w środku dzwonka naparstnicy, który odpoczywał, najprawdopodobniej spał. 🕷️🌸🐝

Adres

Kamienne Bagno 5
Białowieza
17-230

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kajtek fotografuje świat umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria