Pamięć w fotografii

Pamięć w fotografii Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Pamięć w fotografii, Fotograf, Białogard.

Henryk Kozakiewicz ur. w 1938 roku w miejscowości Żerna (rejon zelwieński).Historia jego rodziny stanowi bolesne, a zara...
14/04/2026

Henryk Kozakiewicz ur. w 1938 roku w miejscowości Żerna (rejon zelwieński).

Historia jego rodziny stanowi bolesne, a zarazem heroiczne kompendium losów polskiej inteligencji i warstw patriotycznych na Kresach Wschodnich, naznaczone wielopokoleniową martyrologią i przymusowymi zesłaniami w głąb Związku Sowieckiego.
Patriotyczna postawa rodziny znajdowała swoje odzwierciedlenie już w XIX wieku.
Pradziadek Pana Henryka, jako aktywny uczestnik Powstania Styczniowego w 1864 roku, został skazany na zesłanie na Syberię.
Ta historyczna spuścizna stała się fundamentem tożsamości rodziny, która w XX wieku ponownie stanęła w obliczu brutalnych represji ze strony aparatu bezpieczeństwa ZSRR.
Szczególne piętno na losach rodziny odcisnęły prześladowania ojca Pana Henryka, Aleksandra Nasuty. Jego biografia to ciąg dramatycznych wydarzeń:
Pierwsze aresztowanie (1944–1948): Zatrzymany przez NKWD u schyłku II wojny światowej, spędził cztery lata w odosobnieniu.
Drugie aresztowanie (1950–1955):
Po krótkim okresie wolności państwo radzieckie ponownie upomniało się o Pana Aleksandra. Został on skierowany do przymusowej, wyniszczającej pracy przy budowie sieci moskiewskiego metra.
W czasie, gdy ojciec rodziny przebywał w niewoli, pozostali jej członkowie – matka Jadwiga oraz córki Janina (lat 6) i Alicja (lat 10) i pan Henryk – zostali poddani przymusowemu zesłaniu do Kazachstanu.
Warunki egzystencjalne na zesłaniu były skrajnie trudne.
Pan Henryk Kozakiewicz, mimo młodego wieku, został włączony w system pracy przymusowej. Cykl życia rodziny determinowany był przez kalendarz agralny, od marca do listopada wyczerpująca praca przy zbiorach bawełny na kazachskich stepach.
Sezon zimowy (grudzień – marzec) to był jedyny czas, w którym dopuszczano możliwość edukacji. Nauka odbywała się wyłącznie w języku rosyjskim, co stanowiło element systemowej sowietyzacji.
Momentem zwrotnym był rok 1955, kiedy to Aleksander Nasuta dołączył do przebywającej w Kazachstanie rodziny.
Wspólna determinacja i nieustanne starania o repatriację przyniosły efekt w okresie politycznej odwilży. We wrześniu 1956 roku rodzina ostatecznie opuściła terytorium ZSRR i powróciła do Polski.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Rakowski
Wojciech Jankowski
Łukasz Łukasz
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Pomorze Zachodnie
Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej
NARODOWE SIŁY ZBROJNE
Powiat Białogardzki
Polskie Radio Koszalin
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

kpt. w st. spocz. Feliks Waśkiewicz ur. 1923 r. ps. "Czarny". Podharcmistrz, Armia Krajowa Narodowe Siły Zbrojne, Powsta...
08/04/2026

kpt. w st. spocz. Feliks Waśkiewicz ur. 1923 r. ps. "Czarny".
Podharcmistrz, Armia Krajowa
Narodowe Siły Zbrojne, Powstanie Warszawskie.

Niezwykła historia kpt. Feliksa Waśkiewicza (ur. 1923 r.) – człowieka, którego życiorys to gotowy scenariusz na film akcji!
Wychowany w podwarszawskim Wawrze, od młodości związany z harcerstwem. W czasie okupacji jako żołnierz Szarych Szeregów ukończył konspiracyjną podchorążówkę.
Gdy wybuchło Powstanie Warszawskie, Feliks znajdował się na prawym brzegu Wisły.
Jako dowódca patrolu podjął się niemożliwego – przepłynął Wisłę wpław na wysokości Siekierek, mając przy sobie jedynie pistolet i dwa granaty, by nawiązać kontakt z walczącymi powstańcami.
Jego losy po drugiej stronie rzeki były tragiczne – został zatrzymany przez NKWD i osadzony w obozie na Majdanku.
Nie poddał się jednak i wraz z czterema kolegami dokonał brawurowej ucieczki z niewoli.
Po wojnie Pan Feliks postawił na naukę.
Jako kierownik w Centralnej Modelarni Lotniczej brał udział w tworzeniu legendarnego motoszybowca „Pegaz”.
Niestety, przeszłość w AK nie dała o sobie zapomnieć – w 1952 roku został aresztowany przez władze komunistyczne.
Dziś Kapitan Feliks Waśkiewicz jest żywym świadectwem odwagi, niezłomności i pasji.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Jankowski
Wojciech Rakowski
NARODOWE SIŁY ZBROJNE
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej
Łukasz Łukasz
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Polskie Radio Koszalin
Pomorze Zachodnie
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Płk. w st. spocz. Fryderyk Cielecki (ur. 1939 r. Biała koło Tarnopola)Syberia, deportacje. Fryderyk urodził się w grudni...
30/03/2026

Płk. w st. spocz. Fryderyk Cielecki (ur. 1939 r. Biała koło Tarnopola)
Syberia, deportacje.

Fryderyk urodził się w grudniu 1939 roku jako syn Franciszka i Anny Cieleckich.
Mama prowadziła dom, a tata pracował jako strażnik w monopolu tytoniowym.
Ojciec, żołnierz Kampanii Wrześniowej, został schwytany do niewoli przez Niemców w Górach Świętokrzyskich i trafił na roboty w podberlińskim gospodarstwie.
Dramatycznym momentem w życiu rodziny była deportacja na Syberię 13 kwietnia 1940 roku.
O 2 w nocy do domu weszli urzędnicy NKWD, pozwolił im spakować sześć worów z dobytkiem, które ostatecznie uratowały im życie w Kazachstanie.
Rodzina Cieleckich wróciła z Kazachstanu w 1946 roku, trafiając do Myśliborza.
Tam dowiedzieli się, że ojciec żyje i mieszka w Krzemlinie. Moment ponownego spotkania z ojcem był dla Fryderyka wstrząsający – patrzył na obcego mu mężczyznę, zastanawiając się, czy to naprawdę jego tato.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Jankowski
Łukasz Łukasz
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Pomorze Zachodnie
Polskie Radio Koszalin
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Janusz Niemiec-Żubryd (ur. 1941 r. w Sanoku) Narodowe Siły Zbrojne, najmłodszy więzień polityczny okresu stalinowskiego....
24/03/2026

Janusz Niemiec-Żubryd (ur. 1941 r. w Sanoku)
Narodowe Siły Zbrojne, najmłodszy więzień polityczny okresu stalinowskiego.

Przejmująca historia, której bohaterowie zostaną przedstawieni poniżej.
Pan Janusz i pan Jerzy spotkali się w 1999 roku przed Sądem Okręgowym w Krośnie. Podczas naszej rozmowy zapytaliśmy pana Janusza o ten moment. Odpowiedział, że przez trzy lata trwania procesu nie wymienił z panem Jerzym ani jednego słowa, ani razu nie podali sobie ręki.

Janusz Zbigniew Niemiec (ur. 22 października 1941 w Sanoku jako Janusz Żubryd) to inżynier odlewnictwa i działacz społeczny, syn Antoniego i Janiny Żubrydów. Jest znany jako „najmłodszy więzień Polski Ludowej”, dwukrotnie aresztowany jako dziecko przez władze komunistyczne.
Jako syn dowódcy partyzanckiego NSZ Antoniego Żubryda, Janusz był w 1945 roku (w wieku niespełna 4 lat) aresztowany wraz z babką. Zostali zwolnieni po tym, jak jego ojciec zagroził rozstrzelaniem aresztowanych milicjantów. W 1946 roku ponownie go aresztowano i osadzono w więzieniu w Rzeszowie wraz z babką i ciotką. Po zamordowaniu rodziców w październiku 1946 roku, Janusz został zwolniony i oddany do sierocińca w Sanoku. Następnie został zabrany przez ciotkę Stefanię (z domu Praczyńską) i jej męża Jana Niemca, którzy go adoptowali i dali mu swoje nazwisko. Zamieszkał z nimi najpierw w Zabrzu, a później w Warszawie.
Po ukończeniu studiów na Politechnice Warszawskiej w 1966 roku ze specjalizacją odlewnictwo, Janusz Niemiec pracował na różnych stanowiskach technicznych, m.in. w Hucie Ostrowiec i Zakładach Mechanicznych „Ursus”. W latach 1986–1996 pracował w Nigerii jako dyrektor techniczny. Był członkiem PZPR i ORMO, co po latach budziło kontrowersje.
Po 1989 roku Janusz Niemiec otrzymał status kombatanta i zadośćuczynienie za uwięzienie w 1946 roku. Aktywnie angażuje się w upamiętnianie żołnierzy wyklętych, w tym swojego ojca. Ufundował krzyż ku pamięci rodziców w Malinówce i był inicjatorem rajdów pieszych śladami żołnierzy wyklętych. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Dzieci Żołnierzy Wyklętych.
Jego wspomnienia zostały zawarte w książkach oraz reportażach telewizyjnych. Janusz Niemiec jest żonaty z Izabelą i ma dwoje dzieci: córkę Dagmarę i syna Rafała, który powrócił do nazwiska Żubryd. Po przejściu na emeryturę zamieszkał w Mirocinie Średnim.

Antoni Żubryd (ur. 4 września 1918 w Sanoku, zm. 24 października 1946 w Malinówce) – podoficer Wojska Polskiego i oficer Narodowych Sił Zbrojnych, dowódca oddziału partyzanckiego NSZ – „Zuch”. Pośmiertnie zrehabilitowany w 1994 roku i uznany za bohatera walki o niepodległość Polski.
Urodzony w Sanoku, Antoni Żubryd został adoptowany przez ciotkę i jej męża. Ukończył Szkołę Podoficerów Piechoty w Śremie w 1936 roku, a następnie służył w 40. Pułku Piechoty we Lwowie w stopniu sierżanta.
W kampanii wrześniowej 1939 roku walczył w obronie Warszawy, za co został odznaczony Krzyżem Walecznych. Po uwolnieniu z niewoli niemieckiej wrócił do Sanoka, gdzie zaangażował się w konspirację w ramach Związku Walki Zbrojnej.
W 1940 roku, zagrożony aresztowaniem, podjął współpracę z NKWD jako agent „Orłowski”, prowadząc rozpoznanie niemieckich umocnień granicznych. Po ataku Niemiec na ZSRR w 1941 roku został aresztowany przez Gestapo i skazany na karę śmierci, jednak udało mu się zbiec z transportu na egzekucję. Przez pewien czas ukrywał się, utrzymując prawdopodobnie kontakty z Armią Krajową.
W sierpniu 1944 roku Żubryd zgłosił się do Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (WUBP) w Rzeszowie, gdzie został zatwierdzony jako oficer śledczy w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego (PUBP) w Sanoku, awansując do stopnia porucznika UB. Prawdopodobnie jego celem było prowadzenie podwójnej gry i wspieranie konspiratorów.
W czerwcu 1945 roku, po dekonspiracji swojej działalności, Antoni Żubryd porzucił służbę w UB, uwalniając dwóch aresztantów z więzienia w Sanoku. Następnie, wraz ze swoimi współpracownikami, dokonał zamachu na szefa PUBP w Sanoku, Tadeusza Sieradzkiego. W odpowiedzi na aresztowanie jego teściowej i czteroletniego syna Janusza, Żubryd zagroził rozstrzelaniem milicjantów, co doprowadziło do ich uwolnienia.
Antoni Żubryd, znany jako „Zuch”, został zamordowany 24 października 1946 roku w Malinówce wraz z żoną Janiną z polecenia władz UBP. Jego walka o wolną Polskę została pośmiertnie doceniona, a on sam stał się symbolem oporu antykomunistycznego.

Janina Kazimiera Żubryd z domu Praczyńska (ur. 20 lutego 1921 w Sanoku, zm. 24 października 1946 w Malinówce) była żołnierzem partyzantki antykomunistycznej, żoną Antoniego Żubryda i matką Janusza.
Janina urodziła się w Sanoku jako córka Jana i Stanisławy Praczyńskich. W okresie okupacji niemieckiej pracowała w nadleśnictwie. W 1940 roku wyszła za mąż za Antoniego Żubryda. Wspomagała męża w jego współpracy z NKWD, wykorzystując swoją wiedzę o transporcie drewna dla niemieckich umocnień.
W 1941 roku urodziła syna Janusza. Po ataku Niemiec na ZSRR, wraz z mężem została aresztowana przez Niemców. W 1943 roku Sąd Specjalny w Krakowie skazał ją na dożywocie za zdradę tajemnic państwowych.
Po tym, jak jej mąż Antoni Żubryd porzucił służbę w UB i rozpoczął działalność antykomunistyczną, Janina została aresztowana przez UB. Po zwolnieniu stale przebywała u boku męża w Samodzielnym Batalionie Operacyjnym NSZ „Zuch”. Aktywnie uczestniczyła w działaniach oddziału, a krytycy podają, że biegle posługiwała się bronią i była inspiratorką wielu ryzykownych akcji.
Janina i Antoni Żubrydowie zostali zamordowani 24 października 1946 roku w Malinówce przez Jerzego Vaulina, tajnego współpracownika UB, byłego żołnierza Armii Karjowej, który zastrzelił ich oboje, w tym będącą w ósmym miesiącu ciąży Janinę. Ciała małżeństwa zostały zabrane przez funkcjonariuszy UB do więzienia w Rzeszowie. Ich szczątki do dziś nie zostały odnalezione.
W 1994 roku Sąd Wojewódzki w Rzeszowie unieważnił wcześniejsze postanowienia dotyczące śmierci Antoniego Żubryda. Jerzy Vaulin przyznał się do zabójstwa, jednak proces sądowy w Krośnie umorzył postępowanie z powodu przedawnienia. Sprawa ta, oraz kontrowersje wokół zeznań Vaulina, nadal są przedmiotem śledztw Instytutu Pamięci Narodowej.

Jerzy Vaulin (1926-2015), znany również jako Jerzy Wolen, był polskim reżyserem dokumentalistą. W czasie II wojny światowej służył w Armii Krajowej.
Po wojnie został zwerbowany przez Urząd Bezpieczeństwa (UB) i jako agent o pseudonimach „Mewa” i „Moskit” przeniknął do antykomunistycznego podziemia. 24 października 1946 roku zamordował Antoniego Żubryda (kpt. „Zuch”), dowódcę oddziału Narodowych Sił Zbrojnych, oraz jego ciężarną żonę, Janinę. Czynu tego dokonał, strzelając im w tył głowy, na polecenie oficera UB, Władysława Pożogi.
Po morderstwie Vaulin kontynuował studia i pracował jako dziennikarz oraz reżyser filmowy. Nigdy nie poniósł kary za zabójstwa popełnione jako tajny współpracownik UB.
W 1994 roku Sąd Wojewódzki w Rzeszowie unieważnił wcześniejsze postanowienia prokuratury i zrehabilitował Antoniego Żubryda, uznając go za bohatera. Pod koniec lat 90. Jerzy Vaulin przyznał się do zabójstwa małżeństwa Żubrydów, ale twierdził, że działał w samoobronie. Proces w tej sprawie toczył się przed Sądem Okręgowym w Krośnie. W 2002 roku sąd umarzył postępowanie z powodu przedawnienia, ponieważ nie udowodniono, że Vaulin działał na zlecenie UB.
W 1999 roku powstał film „List do syna” reżyserii Iwony Bartólewskiej, bazujący na liście Vaulina do syna Żubrydów, Janusza Niemca, w którym przyznał się do zbrodni. Vaulin zablokował emisję filmu w TVP, twierdząc, że reżyserka nie zapłaciła mu honorarium autorskiego za wykorzystanie listu.
W 2012 roku Instytut Pamięci Narodowej (IPN) zajął się ponownym zbadaniem sprawy umorzenia morderstwa Żubrydów. Jerzy Vaulin do ostatnich dni życia utrzymywał wersję o samoobronie.
Zmarł 11 marca 2015 roku.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Jankowski
Wojciech Rakowski
Pomorze Zachodnie
Łukasz Łukasz
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
NARODOWE SIŁY ZBROJNE
Powiat Białogardzki
Polskie Radio Koszalin
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Jan Sokołowski (ur. 1946 r.)Zesłanie do ZSSR (1951-1956 r.)Jan Sokołowski urodził się w 1946 roku, już po śmierci swojeg...
19/03/2026

Jan Sokołowski (ur. 1946 r.)
Zesłanie do ZSSR (1951-1956 r.)

Jan Sokołowski urodził się w 1946 roku, już po śmierci swojego ojca. Jego ojciec, członek Armii Krajowej, został wywieziony w 1945 roku do kopalni w Donbasie, gdzie niedługo potem zginął w tragicznym wypadku.
Matka Jana poznała Romana Gągałę, uczestnika kampanii wrześniowej, który pochodził z miejscowości Stójko koło Ostroga.
Stał się on ojczymem Jana.
W 1951 roku, na mocy nakazu deportacji, cała rodzina została wywieziona w głąb związku radzieckiego.
Pan Jan tak wspomina tę podróż: „na stacji kolejowej stało dużo wagonów towarowych, nasza furmanka podjechała koło wagonu i nas przeładowano. Wagon po lewej i po prawej stronie miał długą półkę, na której nas ułożono. Pośrodku stał okrągły metalowy piecyk z rurą wyprowadzoną do dachu. W tym wagonie były cztery rodziny.
Pociąg ruszył po niedługim czasie i jechaliśmy bardzo długo. Im dalej byliśmy, tym było więcej śniegu i coraz bardziej zimno.
W naszym wagonie z zimna wszystkie metalowe okucia były oszronione. W czasie podróży dużo ludzi zmarło, dorośli i małe dzieci… pociąg się zatrzymywał i sprawdzano wagony, zmarłych wyrzucano na śnieg…”.
Po długiej i wyczerpującej podróży rodzina dotarła w okolice Irkucka.
Ze względu na swoje doświadczenie w pracy na roli ojczym dostał przydział do pracy w kołchozie, gdzie w późniejszym czasie zatrudniono także matkę.
Pan Jan, jako najstarszy z rodzeństwa, pomagał w gospodarstwie, pracując przy wypasie krów i sianokosach.
Po śmierci Stalina rodzina zaczęła starać się o powrót do kraju. Przez długi czas odmawiano im zgody na wyjazd z powodu przeszłości ojczyma. Dopiero dzięki staraniom siostry pana Romana, która poszukiwała brata za pośrednictwem Czerwonego Krzyża, udało się im uzyskać zgodę. Rodzina wróciła do Polski w grudniu 1956 roku.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Jankowski
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Wojciech Rakowski
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Pomorze Zachodnie
Polskie Radio Koszalin
Powiat Białogardzki
Łukasz Łukasz
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Płk. w st. spocz. Jan Dziewulak (ur. 1923 r. Dziewule, obecnie Litwa)  Uczestnik bitwy pod Lenino, 1 Polska Dywizja Piec...
16/03/2026

Płk. w st. spocz. Jan Dziewulak (ur. 1923 r. Dziewule, obecnie Litwa)
Uczestnik bitwy pod Lenino,
1 Polska Dywizja Piechoty im. Tadeusza Kościuszki (33 Armia Frontu Zachodniego Armii Czerwonej)
Kawaler Srebrnego Krzyża Virtuti Militari.

Jan Dziewulak (ur. 1923 r. Dziewule, obecnie Litwa) wychował się w rodzinie byłego legionisty, osadnika wojskowego.
Wraz z matką i sześciorgiem rodzeństwa został w lutym 1940 deportowany do Stiepniaku w Kazachstanie w obłasti akmolińskiej (obwód akmolski).
Pracował m.in. w kopalni złota.
Nie dostał się do armii Andersa.
Powołany do armii radzieckiej, odbywał służbę w Kraju Chabarowskim na granicy z Chinami. Stamtąd trafił do obozu w Sielcach nad Oką do tworzącej się 1 Dywizji im. Tadeusza Kościuszki. Brał udział w bitwie pod Lenino.
Z delegacją żołnierzy polskich wizytował Katyń, przedstawiany przez propagandę sowiecką jako miejsce zbrodni hitlerowskiej.
Po przeszkoleniu podoficerskim brał udział w forsowaniu Wisły, podczas którego został ranny w dłoń.
Powrócił na front jako dowódca plutonu rusznic przeciwpancernych, walczył pod Kołobrzegiem i podczas forsowania Odry, docierając z frontem nad Łabę.
Po wojnie pozostał w wojsku. Ukończył Oficerską Szkołę Saperów w Przemyślu (przeniesioną do Wrocławia i przemianowaną na Oficerską Szkołę Inżynieryjno-Saperską).
Przez wiele lat pełnił funkcję zastępcy szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Zielonej Górze.
W 1983 roku przeszedł (w stopniu pułkownika) do rezerwy.
Odznaczony:
·Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari,
·Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski,
·Krzyżem Walecznych oraz Medalem na Polu Chwały.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Łukasz Łukasz
Wojciech Jankowski
Wojciech Rakowski
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Powiat Białogardzki
Pomorze Zachodnie
Polskie Radio Koszalin
NARODOWE SIŁY ZBROJNE
Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Ppor. w st. spocz. Krystyna Jasinowska zd. Sidelnik (ur. 1932 r.Oszmiana k/Wilna) ps. “Sarna” Bataliony Chłopskie (1944-...
13/03/2026

Ppor. w st. spocz. Krystyna Jasinowska zd. Sidelnik (ur. 1932 r.Oszmiana k/Wilna) ps. “Sarna”
Bataliony Chłopskie (1944-1945)

Pani Krystyna urodziła się na Wileńszczyźnie. Jej ojciec był nauczycielem i około 1936–1937 roku został przeniesiony do pracy w Skórkowicach (powiat opoczyński, ówczesne województwo kieleckie).
Rodzina planowała przeprowadzkę na stałe, dlatego latem 1939 roku pani Krystyna wraz z mamą, siostrą i bratem przyjechała do ojca na wakacje.
Wybuch wojny zastał ich w Skórkowicach. Ojciec, jako oficer rezerwy z doświadczeniem z I wojny światowej, został natychmiast zmobilizowany i wyruszył na front.
Niedługo potem rodzina otrzymała od niego jeden, przejmujący list z niewoli rosyjskiej, w którym pisał: „Kochane dziatki, kochajcie swoją mamusię, a przez miłość do swojej matki znajdziecie się w mym zbolałym sercu”.
Ojciec nigdy nie wrócił do domu – przeszedł szlak z Armią Andersa przez Irak, gdzie zmarł, a jedyną pamiątką po nim pozostały wojskowe medale.

Młoda Krystyna rozpoczęła naukę w szkole w Skórkowicach, ale wieś szybko stała się terenem intensywnych walk partyzanckich ze względu na okoliczne lasy i strategiczne położenie na trasie do Kielc.
W wieku 14 lat, za namową znajomego rodziny, została zaprzysiężona do Batalionów Chłopskich (B*h).
Służyła w „trójce” łącznościowej pod dowództwem Władysława Głobińskiego ps. „Skiba”.
Jako łączniczka wykorzystywała swój dziecięcy wygląd – warkoczyki i szkolną torbę – by niepostrzeżenie przenosić meldunki, lekarstwa i naboje ukryte w butach lub zaszyte w ubraniu. Punkty kontaktowe znajdowały się najczęściej w gajówkach.
Podczas służby współpracowała m.in. z lekarzem z Armii Krajowej, choć ze względów bezpieczeństwa o jego przynależności dowiedziała się dopiero po latach.

Pani Krystyna była świadkiem wielkiego okrucieństwa. Wspomina pacyfikacje wsi, bombardowania oraz brutalną egzekucję nauczyciela, którego Niemcy ciągnęli za wozem. Jednym z jej najbardziej bohaterskich czynów był rajd rowerem przez lasy do wsi Klep, aby ostrzec lekarza opatrującego ranne dziecko przed nadchodzącym nalotem. Mimo strachu, została na miejscu, by pomóc w opatrywaniu rany, zanim oboje zdążyli się wycofać.
W pamięci utkwiły jej również momenty spotkań z „ludzkimi” Niemcami, jak starszy żołnierz, który kazał jej uciekać do domu, bo „śmierć chodzi w pobliżu”, oraz chwile wielkiej solidarności sąsiedzkiej, gdy ludzie dzielili się ostatnim garnuszkiem mleka.

Moment wkroczenia Armii Czerwonej pani Krystyna zapamiętała nie jako wyzwolenie, lecz jako czas nowego strachu. Rosjanie grabili mienie (słynne „dawaj czasy!” – żądania oddania zegarków), a matka musiała chować córki w słomie w stodole przed pijanymi żołnierzami. Jednocześnie wspomina rosyjski oddział, który bronił wsi przed Niemcami, ustawiając karabin maszynowy bezpośrednio na płocie ich gospodarstwa.

Po zakończeniu wojny, w obliczu zniszczeń i braku nadziei na powrót ojca, rodzina zdecydowała się na wyjazd pociągiem towarowym na zachód. Trafili do Świebodzina. Początki w nowym miejscu były trudne – miasto było puste i obce, a o działalności w Batalionach Chłopskich przez wiele lat nie wolno było głośno mówić.
Pani Krystyna ułożyła sobie życie, założyła rodzinę, ale nigdy nie zapomniała o swoich korzeniach i wojennych przeżyciach. W wolnej Polsce zaangażowała się w pracę społeczno-kombatancką, dzieląc się swoją historią z młodzieżą. Jak sama podkreśla: „Wojna to nie są tylko bitwy i medale, to jest ból zwykłych ludzi, dzieci, matek. Trzeba o tym pamiętać, bo jak zapomnimy, to może wrócić”.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Jankowski
Wojciech Rakowski
Łukasz Łukasz
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Pomorze Zachodnie
Polskie Radio Koszalin
Powiat Białogardzki
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Teresa Kaczmarowska (ur. 1940 r. w ZSRR) – dziecko Sybiru, świadek tragicznych losów polskich zesłańców w głąb Związku R...
10/03/2026

Teresa Kaczmarowska (ur. 1940 r. w ZSRR) – dziecko Sybiru, świadek tragicznych losów polskich zesłańców w głąb Związku Radzieckiego podczas II wojny światowej.
Rodzina Teresy Kaczmarowskiej została deportowana przez władze radzieckie 10 lutego 1940 roku. Transport skierowano do miejscowości Miezdogranko w obwodzie irkuckim.
W momencie wywózki matka autorki była w siódmym miesiącu ciąży; Teresa urodziła się już na Syberii jako czwarte dziecko w rodzinie.
Dzieciństwo upłynęło w skrajnie trudnych warunkach materialnych, naznaczonych głodem i brakiem podstawowych środków higieny. Rodzina zamieszkiwała w drewnianym baraku zbudowanym przez zesłańców, dzieląc jedno pomieszczenie z glinianym piecem i prymitywnymi pryczami z innymi rodzinami. Matka pracowała przy pozyskiwaniu żywicy oraz ciężkim załadunku drewna do wagonów.
Trzy lata po przyjeździe ojciec Teresy został zmobilizowany i zabrany na front, pozostawiając matkę samą z czwórką dzieci.
W wieku pięciu lat Teresa Kaczmarowska uległa tragicznemu wypadkowi – spadła z zapiecka na naczynie z wrzącą wodą. Doznała rozległych oparzeń głowy i ramienia. Przeszła bolesne, prymitywne leczenie w odległym szpitalu, które polegało na drastycznym zmienianiu opatrunków bez znieczulenia.
Ze względu na brak postępów w leczeniu i fatalne warunki sanitarne, matka zdecydowała się zabrać ją ze szpitala, by ratować ją przed śmiercią z zakażenia.
Po zakończeniu wojny rodzina została repatriowana w wagonach towarowych.
Podróż na Ziemie Odzyskane trwała miesiąc i przebiegała w warunkach głodu oraz braku higieny.
Wróciła do kraju z niezagojoną raną na głowie, która pozostawiła trwałą bliznę.
Teresa Kaczmarowska w rozmowie podkreślała, że przetrwanie rodziny było możliwe dzięki głębokiej wierze i nadziei na powrót do ojczyzny. Ze względu na brak dostępu do posług religijnych na zesłaniu, sakrament chrztu przyjęła dopiero po powrocie do Polski.
Jej relacja stanowi świadectwo cierpienia najmłodszych ofiar deportacji, których dzieciństwo zostało naznaczone walką o biologiczną egzystencję.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Jankowski
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Łukasz Łukasz
Wojciech Rakowski
Pomorze Zachodnie
Polskie Radio Koszalin
Powiat Białogardzki
Fotoplakat
MicroLab Poznanski.Analog
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Józef Misiewicz (ur. 1940 r. na ziemii wileńskiej)Syberia, deportacje. (Kołyma 1946-1959 r.)Józef Misiewicz urodził się ...
06/03/2026

Józef Misiewicz (ur. 1940 r. na ziemii wileńskiej)
Syberia, deportacje. (Kołyma 1946-1959 r.)

Józef Misiewicz urodził się 19 stycznia 1940 roku na ziemi wileńskiej, w rodzinie o głębokich tradycjach patriotycznych, w czasie okupacji tych terenów przez ZSRR.
Od momentu narodzin cały swój wczesny okres życia spędził na terytorium Związku Radzieckiego.
W 1946 roku został deportowany na Kołymę, gdzie przebywał aż do 28 marca 1959 roku. Jego powrót do ojczyzny opóźnił się o trzy lata ze względu na niezłomną postawę – Józef Misiewicz stanowczo odmówił przyjęcia obywatelstwa radzieckiego.
Kołyma, nazywana „białym krematorium”, stanowiła ogromną przestrzeń, na której funkcjonowały największe i najokrutniejsze sowieckie łagry. Obszar ten był niemal ośmiokrotnie większy od obecnego terytorium Polski.
Według szacunków z lat 1956–1958 życie straciło tam od 2 500 000 do 3 000 000 ludzi z całego świata.
Podczas pobytu na Kołymie spotkał wybitne jednostki wielu narodowości, w tym licznych rodaków. To właśnie im zawdzięcza życie, zdrowie oraz ukształtowanie swojej tożsamości: miłość do Polski, wykształcenie w języku ojczystym, wyszkolenie żołnierskie, a także hart ducha, głęboką wiarę w powrót i niezłomny szacunek do polskiego munduru.

Wśród tych wspaniałych osób znaleźli się: Stanisław Czuruk, Henryk Witrylak, Bolesław Sawko, Jan Kłak, Julian Jurewicz, Leopold Ćwikla, Antoni Skrędo, Felicja Jurewicz, Jadwiga Sawko, Krystyna Malinowska, Elżbieta Sochacka, Anna Adamowicz, Witold Sawicz, Stanisław Staranowicz, Benon Malinowski, Tadeusz Ochęduszko, Emil Kłeczek, Henryk Kozłowski, Alina Kołosowska, Roman Kałahura oraz Dominik Mieczysław Baczyński.
Dowódcą Józefa Misiewicza w konspiracyjnej organizacji samopomocy obozowej „Praca” był Wieczysław Barsegow Pławiński. To właśnie Pławiński osobiście przyjął jego przysięgę na krzyż, mianował go na stopień oficerski i przeniósł do tajnej organizacji „Tareza”, w której Józef służył aż do czasu jej rozwiązania w obliczu przemian dziejowych w Polsce.
W jego pamięci na zawsze zapisali się także Bronisław Radomski i Wacław Szlucha.

Józef Misiewicz powrócił do kraju 28 marca 1959 roku, przekraczając granicę w Brześciu Litewskim i udając się do Białej Podlaskiej. Niosąc w sobie odwagę zaszczepioną przez łagierników i żołnierzy Armii Krajowej, niemal natychmiast podjął aktywną działalność w opozycji antyrosyjskiej.
Jeszcze w 1959 roku, jako młody człowiek, zorganizował grupę z Rycerskiego Wzgórza. Formacja ta prowadziła odważne działania na szerokim obszarze – od ujścia dolnej Odry aż po jej górny bieg.
On sam osobiście działał na terenie Świebodzina.

W wolnej Polsce Józef Misiewicz w pełni poświęcił się pracy społecznej i kombatanckiej. Jako Sybirak aktywnie angażował się w działania Zarządu Sybiraków w Zielonej Górze. Jego życiowym mottem pozostają słowa: „Bogu i Polsce Wierni”.
Obecnie sprawuje funkcję Prezesa Koła Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych w Świebodzinie.
Swoje wspomnienia z lat 1940–1959 dedykuje wszystkim tym, którzy przeżyli piekło łagrów, oraz tym, którzy na zawsze spoczęli w bezkresnej krainie wiecznej zmarzliny.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Wojciech Jankowski
Łukasz Łukasz
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Powiat Białogardzki
Wojciech Rakowski
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Ppor. w st. spocz. Halina Hryniewiecka z d. Sokolnicka ps. "Iskra" (ur. 1933, Chechły)Narodowe Siły Zbrojne, Narodowe Zj...
02/03/2026

Ppor. w st. spocz. Halina Hryniewiecka z d. Sokolnicka ps. "Iskra" (ur. 1933, Chechły)
Narodowe Siły Zbrojne, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.
Halina Hryniewiecka urodziła się w 1933 roku w Chechłach.
Jej droga do podziemia była naturalną konsekwencją postawy rodziny – od 1945 roku Sokolniccy byli głęboko zaangażowani w struktury Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW) na terenie Północnego Mazowsza.
Do czynnej konspiracji została wprowadzona przez starszego brata, Tadeusza Sokolnickiego. W listopadzie 1949 roku złożyła przysięgę wojskową, przyjmując pseudonim „Iskra”.
Jako łączniczka i sanitariuszka wykonywała zadania o wysokim stopniu ryzyka: Transportowała meldunki, broń oraz amunicję. Organizowała i dostarczała pomoc medyczną dla ciężko chorych i rannych partyzantów operujących w lasach.
Ze względu na zaangażowanie brata w NZW oraz pochodzenie (w nomenklaturze komunistycznej uznana za „córkę kułaka”),
stała się celem brutalnych represji ze strony Urzędu Bezpieczeństwa.
Szykanowana przez aparat państwowy, napotykała ogromne trudności w edukacji i sferze zawodowej.
Szkołę średnią udało jej się ukończyć jedynie w trybie wieczorowym, a z powodu „wilczego biletu” nie mogła znaleźć zatrudnienia w rodzinnych stronach.
W 1953 roku, zmuszona sytuacją życiową, wyjechała „za chlebem” do Elbląga.
Związała się zawodowo z tamtejszymi Zakładami Mechanicznymi (późniejszy Zamech).
W latach 80. aktywnie włączyła się w nurt przemian demokratycznych, wstępując do NSZZ „Solidarność”.

Przez dekady, w obawie przed dalszymi prześladowaniami, nie ujawniała swojej przeszłości partyzanckiej.
O przyznanie uprawnień kombatanckich wystąpiła dopiero w 1995 roku, po zmianie ustroju Polski.
Jako oficer w stanie spoczynku (podporucznik) pozostała aktywnym członkiem Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, angażując się w kultywowanie pamięci o żołnierzach wyklętych i tradycji narodowych.

Tadeusz Sokolnicki ps. „Sokół” / „Tadeusz”
Żołnierz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (NZW)

Jego rola polegała nie tylko na rozbudowie struktur terenowych. To on, ufając lojalności i odwadze swojej siostry Haliny, wprowadził ją do organizacji, co pozwoliło stworzyć sprawną sieć łączności opartą na zaufaniu rodzinnym.
Rodzina Sokolnickich z Checheł stała się klasycznym przykładem losów polskiej wsi, która nie pogodziła się z nowym ustrojem.
Jako tzw. „kułacy” (zamożniejsi rolnicy).
Ich dom służył jako punkt kontaktowy, magazyn oraz miejsce odpoczynku dla oddziałów operujących w tym rejonie.
Aktywność Tadeusza ściągnęła na całą rodzinę, w tym na Halinę, wieloletnie prześladowania ze strony Urzędu Bezpieczeństwa .
Poległ w walce z grupą operacyjną UB i oddziałami KBW (Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego ).
Oddział Tadeusza wpadł w obławę.
Poległ bezpośrednio w akcji.
Wraz z nim zginęło dwóch innych żołnierzy NZW (m.in. sierż. Witold Sieczkowski).

Śmierć Tadeusza nie zakończyła prześladowań rodziny Sokolnickich.
Urząd Bezpieczeństwa kontynuował działania wymierzone w jego najbliższych:
W listopadzie 1949 roku (w tym samym miesiącu, w którym Halina składała przysięgę) UB aresztowało ich ojca, Stanisława Sokolnickiego.
Ojciec został skazany na 2,5 roku więzienia za ukrywanie partyzantów oraz bycie „kułakiem”.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Jankowski
Łukasz Łukasz
NARODOWE SIŁY ZBROJNE
Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Szczecin
Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Łomżyński
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Pomorze Zachodnie
MicroLab Poznanski.Analog
Fotoplakat
Powiat Białogardzki
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Adres

Białogard
78-200

Telefon

+48576780617

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pamięć w fotografii umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Pamięć w fotografii:

Udostępnij

Kategoria