Pamięć w fotografii

Pamięć w fotografii Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Pamięć w fotografii, Fotograf, Białogard.

Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Koszalinie wraz ze Stowarzyszeniem "Pamięć w Fotografii" zapraszają do obejrzeni...
01/08/2026

Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Koszalinie wraz ze Stowarzyszeniem "Pamięć w Fotografii" zapraszają do obejrzenia fotorelacji z wernisażu wystawy wystawy pt. "Bohaterowie '44 – historia zapisana w fotografii" 🇵🇱

Wystawa przedstawia ponad 20 portretów Powstańców Warszawskich.
To nie tylko obraz, lecz niezwykła opowieść o odwadze, poświęceniu i pamięci.
Zwiedzający mają możliwość poznać losy bohaterów uwiecznionych na zdjęciach.

➡️ Przystanek Historia ul. Zwycięstwa 115 w Koszalinie.
➡️ Wystawa dostępna dla zwiedzających do października 2026’

Zapraszamy do spotkania z historią i bohaterami Powstania Warszawskiego.

Projekt Pamięć w fotografii wspierają:
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Powiat Białogardzki
Instytut Pamięci Narodowej
Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego

Niezwykłe portrety, niezwykłe historie. Zobacz wystawę „ ” w Koszalinie.Czy wiesz, że po II wojnie światowej na terenie ...
28/07/2026

Niezwykłe portrety, niezwykłe historie.
Zobacz wystawę „ ” w Koszalinie.
Czy wiesz, że po II wojnie światowej na terenie Pomorza Zachodniego osiedlili się bohaterowie Powstania Warszawskiego?
Przez dwa lata docieraliśmy do żyjących uczestników, by uwiecznić ich na wyjątkowych portretach i wysłuchać ich poruszających wspomnień.
Efektem tej pracy jest wystawa „ ”
prezentująca wyjątkowe fotografie i historie ludzi, którzy ją tworzyli, a później stali się naszymi sąsiadami.
‼️ SERDECZNIE ZAPRASZAMY NA WERNISAŻ
Czwartek, 30 lipca, godz. 17:00
Gdzie?
‼️ Delegatura IPN – Przystanek Historia ul. Zwycięstwa 115, Koszalin

Wstęp jest wolny!

Jeśli nie uda Wam się dotrzeć na sam wernisaż, ekspozycję będzie można zwiedzać aż do października.
Nie przegap okazji, by spojrzeć w oczy historii i poznać losy Bohaterów naszego regionu.

Do zobaczenia.

https://www.radioplus.pl/koszalin/wyjatkowa-wystawa-w-koszalinie-aa-K5BA-cVK6-UUxg.html?fbclid=IwdGRzaATUIh1jbGNrBNQiDnBkb2YFZXh0bgNhZW0CMTEAc3J0YwZhcHBfaWQMMzUwNjg1NTMxNzI4AAEePZdPMc5pB8fAx6OuLvwaoLTBdS9GDwTHhj-_6KC4oTkgowNHe27pPzfnMig_aem_6h9m1ptyBcvngsVLOdKNJA

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Instytut Pamięci Narodowej
Polskie Radio Koszalin
Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej
Muzeum w Koszalinie
Rafał Semołonik
Pomorze Zachodnie
NARODOWE SIŁY ZBROJNE
Instytut Orderu Wojennego Virtuti Militari
Powiat Białogardzki

Wernisaż wystawy fotografii portretowych „ ” przedstawiającej 30 żołnierzy Armii Krajowej, którzy po II wojnie światowej osiedlili się na ziemi kosza...

W przededniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Koszalinie wraz ze Stowarz...
20/07/2026

W przededniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Koszalinie wraz ze Stowarzyszeniem „Pamięć w Fotografii” zapraszają na wyjątkowy wernisaż wystawy pt. „Bohaterowie '44 – historia zapisana w fotografii”.

Na wystawie zaprezentowanych zostanie kilkanaście wielkoformatowych portretów Powstańców Warszawskich.
Każda fotografia to nie tylko obraz, lecz także niezwykła opowieść o odwadze, poświęceniu i pamięci.
Podczas spotkania będzie można poznać losy bohaterów uwiecznionych na zdjęciach.

‼️Wernisaż wystawy odbędzie się 30 lipca o godz. 17.00.
31 lipca, w godzinach od 10.00 do 15.00, zapraszamy do zwiedzania wystawy.

‼️Wydarzenia odbędą się w Przystanku Historia przy ul. Zwycięstwa 115 w Koszalinie.

W programie przewidziano również prezentacje filmów poświęconych Powstaniu Warszawskiemu, oraz zajęcia edukacyjne dla zainteresowanych.

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszamy do wspólnego spotkania z historią i bohaterami Powstania Warszawskiego.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Instytut Pamięci Narodowej
Wojciech Rakowski
Łukasz Łukasz
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Fotoplakat
Powiat Białogardzki
Polskie Radio Koszalin
Pomorze Zachodnie
Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej
NARODOWE SIŁY ZBROJNE
Instytut Orderu Wojennego Virtuti Militari
Muzeum w Koszalinie

15/07/2026

📸 Historia zapisana w fotografiach, pamięć, która trwa.

Zapraszamy na wystawę „Bohaterowie '44 – historia zapisana w fotografii”, poświęconą uczestnikom Powstania Warszawskiego. To wyjątkowy projekt Karoliny Świętosławskiej i Marcina Bachtiaka, prezentujący współczesne portrety Powstańców Warszawskich oraz ich niezwykłe historie.

📅 30 lipca o godz. 17:00 odbędzie się wernisaż wystawy.

📅 31 lipca, w godz. 10:00–15:00, wystawa będzie dostępna dla mieszkańców i turystów. W programie znalazły się również pokazy filmów poświęconych Powstaniu Warszawskiemu oraz zajęcia edukacyjne.

📍 Przystanek Historia, ul. Zwycięstwa 115 w Koszalinie
🎟️ Wstęp wolny.

Zapraszamy do wspólnego odkrywania historii i oddania hołdu bohaterom Powstania Warszawskiego.

Przystanek Historia Koszalin
Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Szczecinie

W przededniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Koszalinie wraz ze Stowarz...
14/07/2026

W przededniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Instytut Pamięci Narodowej Delegatura w Koszalinie wraz ze Stowarzyszeniem „Pamięć w Fotografii” zapraszają na wyjątkowy wernisaż wystawy pt. „Bohaterowie '44 – historia zapisana w fotografii”.
Autorzy projektu „Pamięć w Fotografii” – Karolina Świętosławska i Marcin Bachtiak – poprzez współczesne fotografie uczestników Powstania Warszawskiego przybliżą historie ludzi, którzy 1 sierpnia 1944 roku stanęli do walki o wolność stolicy i niepodległość Ojczyzny.
Na wystawie zaprezentowanych zostanie kilkanaście wielkoformatowych portretów Powstańców Warszawskich.
Każda fotografia to nie tylko obraz, lecz także niezwykła opowieść o odwadze, poświęceniu i pamięci.
Podczas spotkania uczestnicy będą mieli okazję poznać losy bohaterów uwiecznionych na zdjęciach.
Wernisaż wystawy odbędzie się 30 lipca o godz. 17.00.
31 lipca, w godzinach od 10.00 do 15.00, zapraszamy mieszkańców Koszalina, oraz turystów odwiedzających nasz region do zwiedzania wystawy.
W programie przewidziano również prezentacje filmów poświęconych Powstaniu Warszawskiemu, oraz zajęcia edukacyjne dla zainteresowanych.
Wydarzenia odbędą się w Przystanku Historia przy ul. Zwycięstwa 115 w Koszalinie.
Wstęp wolny.
Serdecznie zapraszamy do wspólnego spotkania z historią i bohaterami Powstania Warszawskiego.

Józef Leśniewski ur. 1939 r. Baranowicze, zesłanie do ZSSR.Józef Leśniewski (w dokumentach rosyjskich: Iosif Stanisławow...
13/07/2026

Józef Leśniewski ur. 1939 r. Baranowicze, zesłanie do ZSSR.
Józef Leśniewski (w dokumentach rosyjskich: Iosif Stanisławowicz) urodził się 25 grudnia 1939 roku w Baranowiczach.
Był synem Stanisława Leśniewskiego (ur. 1912 we wsi Molniany) oraz Natalii z domu Twardowskiej (ur. 25 września 1914 r. w Nowogródku).
Pan Józef wraz z rodzicami został deportowany w lutym 1940 roku z Baranowicz do miejscowości Połdniewica (rejon szariński, obwód gorkowski – obecnie kostromski). Rodzina przebywała na tzw. specjalnym osiedleniu do 31 sierpnia 1941 roku.
Oficjalny okres represji uznany przez polskie urzędy obejmuje czas od lutego 1940 r. do sierpnia 1942 r. (łącznie 2 lata i 7 miesięcy).
W lutym 1942 roku rodzina dołączyła do formujących się jednostek polskich. 27 lutego 1942 r. ojciec, Stanisław Leśniewski, wstąpił do Armii Polskiej w ZSRR (7. Dywizja Piechoty).
W czerwcu 1942 r. Józef wraz z matką Natalią znajdował się już w Teheranie (Iran), gdzie wystawiono im paszporty przez Poselstwo RP. W paszporcie Józef figurował jako 3-letnie dziecko towarzyszące matce.
Z Iranu Józef trafił do Ugandy.
Polskie Osiedle w Masindi, które było jednym z największych ośrodków dla polskich uchodźców w Afryce Wschodniej. Przebywał tam do czasu repatriacji w 1947 roku.
W 1947 roku Józef wrócił do kraju przez Włochy i punkt etapowy w Czechowicach-Dziedzicach.
Ostatecznie zamieszkał w województwie lubuskim.

Życie w Polskim Osiedlu Masindi (Uganda)
Polskie Osiedle w Masindi było jednym z największych „afrykańskich domów” dla Polaków, którzy opuścili ZSRR wraz z Armią Andersa.
W szczytowym momencie zamieszkiwało je blisko 4000 uchodźców, w tym głównie kobiety i dzieci.
Osiedle składało się z prostych, parterowych domów budowanych w stylu afrykańskim – krytych strzechą (trawą słoniową), z glinianymi ścianami.
Osiedle było podzielone na osiem wiosek. Znajdowały się tam place apelowe, kaplica, a nawet polskie nazwy ulic, co miało dawać namiastkę ojczyzny.
Józef przebywał w Masindi w wieku od 4 do 8 lat, co oznacza, że tam właśnie stawiał pierwsze kroki w polskiej szkole.
W Masindi funkcjonował pełen system edukacji – od przedszkoli po gimnazja. Dzieci uczyły się z prowizorycznych podręczników, kładąc ogromny nacisk na historię i geografię Polski. Bardzo prężnie działały drużyny harcerskie i zuchowe, które organizowały życie wolne od zajęć, ucząc dyscypliny i patriotyzmu.
Prowiant dostarczali Brytyjczycy, ale Polacy prowadzili własne ogródki warzywne, hodowali drób i próbowali odtwarzać polską kuchnię z dostępnych, lokalnych składników (np. batatów czy owoców egzotycznych).
Centralnym punktem był kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej (zbudowany przez samych uchodźców), który przetrwał do dziś jako pamiątka po polskich mieszkańcach.
Polacy musieli mierzyć się z chorobami tropikalnymi, takimi jak malaria. Na terenie osiedla działał szpital oraz polskie służby sanitarne, które dbały o higienę i profilaktykę.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Powiat Białogardzki
Wojciech Rakowski
Wojciech Jankowski
Fotoplakat
MicroLab Poznanski.Analog
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Instytut Pamięci Narodowej
Marcin Bachtiak
Karolina Świętosławska fotografia

Franciszka Harhala (z d. Przybyszewska)Ur. 1933 r. w Czerwieni koło Hnilcza (woj. tarnopolskie). Deportacja do ZSRR od l...
17/06/2026

Franciszka Harhala (z d. Przybyszewska)
Ur. 1933 r. w Czerwieni koło Hnilcza (woj. tarnopolskie).
Deportacja do ZSRR od lutego 1940 r. do marca 1946 r.
Ojciec Władysław Przybyszewski (ur. 1907 r.) był synem Grzegorza i Katarzyny.
Otrzymał ziemię w Czerwieni jako osadnik wojskowy za udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Matka to Stanisława z domu Pielichowska (ur. 1909 r.).
Władysław po kampanii wrześniowej 1939 r. trafił do Rumunii. Wrócił jednak do domu przed Bożym Narodzeniem 1939 roku, by zaledwie dwa miesiące później zostać wywiezionym z rodziną na Syberię.
Swoje beztroskie dzieciństwo, wypełnione zapachami domowego chleba i miłością ojca, przerwała nagła deportacja na Syberię w lutym 1940 roku. Przeszła przez nieludzkie warunki obwodów swierdłowskiego i chersońskiego, by po wojnie powrócić do ukochanej Polski. Świadek historii, strażniczka pamięci o losach polskich zesłańców i sile rodzinnych więzi, które pozwalają przetrwać najmroczniejsze chwile.
„30 minut na całe życie”
Czy zastanawialiście się kiedyś, co spakowalibyście w pół godziny, wiedząc, że możecie już nigdy nie wrócić do domu?
Dla 7-letniej Franciszki ten koszmar stał się rzeczywistością 10 lutego 1940 roku.
W środku mroźnej nocy sowiecki żołnierz zapukał w okno domu w Czerwieni. Rodzina miała tylko 30 minut. Dzięki niespodziewanemu odruchowi dobroci jednego z konwojentów mała Franciszka została zawinięta w pierzynę jak „naleśnik” i wyniesiona na sanie.
W bagażu znalazło się trochę mąki i cztery kury – zapas, który miał pomóc im przetrwać podróż w nieznane.
Zostali zesłani do obwodu swierdłowskiego (Swierdłowskaja obłast), do osiedla składającego się z 21 baraków. Rodzice pracowali w kopalniach (m.in. kopalnia „Lenin”, „Jużna Kirowska”). Obwód swierdłowski był zagłębiem wydobywczym (dzisiejszy obwód jekaterynburski) na Uralu. Był to jeden z kluczowych ośrodków przemysłowych ZSRR, gdzie przymusowa praca zesłańców stanowiła fundament gospodarki wojennej.
W 1941 r. ojciec został powołany do wojska.
W 1944 r. rodzina została przeniesiona do pracy w kołchozie w obwodzie chersońskim.
Mimo ogromnego cierpienia i straty mamy tuż przed powrotem pani Franciszka do dziś pamięta wzruszenie, gdy pociąg mijał słup graniczny z napisem „Polska”, a z wagonów niosło się głośne „Jeszcze Polska nie zginęła”.
Pani Franciszka zamieszkała w Sieniawie Lubuskiej. @
Przez lata pracowała bardzo ciężko, m.in. jako palaczka w kopalni odkrywkowej, co ukształtowało jej silny, surowy charakter, pod którym kryła wrażliwość „małej Niusi z Czerwieni”.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Wojciech Jankowski
Łukasz Łukasz
Fotoplakat
MicroLab Poznanski.Analog
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Instytut Pamięci Narodowej
Polskie Radio Koszalin
Wojciech Rakowski
Powiat Białogardzki
Marcin Bachtiak
Karolina Świętosławska fotografia

Antoni Ratowt, ur. 18 sierpnia 1953 r. na zesłaniu w miejscowości UczumAntoni Ratowt, urodził się w czasie zesłania 18 s...
09/06/2026

Antoni Ratowt, ur. 18 sierpnia 1953 r. na zesłaniu w miejscowości Uczum

Antoni Ratowt, urodził się w czasie zesłania 18 sierpnia 1953 roku.
Rodzina na zesłaniu przybywała od 27.03.1949 r. do 14.07.1956 r.
Rodzice pana Antoniego to Klemens Ratowt ur. 1 grudnia 1906 roku w Ratowtach, powiat Wiłkomierz, woj. Kowno na Litwie i Bronisława Ratowt (z domu Gongit) ur. 10 listopada 1918 r. w Towjanach na Litwie.
Pobrali się 14.10.1942 i zamieszkali w domu wybudowanym w 1936-1937 przez rodziców Klemensa: Feliksa i Marię Ratowt (z domu Blinstrup) w Ratowtach.

Z młodymi mieszkał również brat Klemensa – Władysław (ur. 1915 r.), wówczas jeszcze kawaler. Władysław przed wojną służył w polskim wojsku w randze sierżanta, był ułanem. Wrócił do domu w 1939 r. na pogrzeb ojca i został na gospodarce ze starszym bratem.
Po śmierci rodziców stali się współwłaścicielami domu, jak również 18 hektarowego gospodarstwa, w skład którego wchodziły pola, łąki i las oraz inwentarza w postaci krów, koni, drobiu, świń. Przy domu rosły drzewa i krzewy owocowe. Zasobny dom, w którym niczego nic brakowało.
W czasie wojny inwentarz został mocno przetrzebiony na skutek obowiązkowych kontyngentów nałożonych na gospodarstwo najpierw przez okupanta niemieckiego w roku 1939, a następnie przez władze radzieckie, które Litwę zaanektowały w roku 1940 i utworzyły Litewską Socjalistyczną Republikę Radziecką.
Wydawało się, że wraz z końcem wojny rodzina zacznie nowy rozdział, tym bardziej, że Klemensowi i Bronisławie urodził się pierwszy syn Leon (30.05.1946 r.), niestety formalne zakończenie wojny nie oznaczało końca walk.
W okolicznych lasach mieszkali partyzanci, którzy nie uznawali władzy radzieckiej i nie złożyli broni. Często nocami przychodzili do państwa Ratowtów po pomoc: żywność, odzież, alkohol. Wizyty te były na tyle częste, że psy domowe przestały szczekać oswojone przez nocnych gości, natomiast o świcie pan Klemens bronował pole, aby zatrzeć ślady prowadzące z lasu przez jego pole do jego domu.
W ciągu dnia nękało ich NKWD (Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych) szukające partyzantów oraz władze, które nakłaniały, aby gospodarstwo oddać, wcielić do kołchozu, na co właściciele nie chcieli się zgodzić.
Nadszedł marzec, cieszono się na nadchodzące święta, planowano przygotowania. Zima wciąż dawała się we znaki, na drogach i polach leżał śnieg. 19 marca 1949 roku NKWD zastukało do domu Klemensa i Bronisławy, chwilę wcześniej przez okno uciekł Władysław, który się golił i spostrzegł nadjeżdżające służby – został zauważony i w jego kierunku żołnierze zaczęli strzelać (opuszczając dom rodzina nie wiedziała czy został zabity, czy udało mu się dotrzeć do lasu. Przeżył i w lesie ukrywał się do 1953 r., kiedy to ogłoszono amnestię)
Kazano w ciągu pół godziny spakować najpotrzebniejsze rzeczy i szykować się do drogi.
Pani Bronisława opowiadała, że żołnierze byli życzliwi, podpowiadali, aby wziąć ciepłe rzeczy, kożuchy i jedzenie. Jeden z nich spostrzegł maszynę do szycia, powiedział, że przyda im się na zesłaniu i załadował na sanie, na które zaniesiono również dwie walizki, w tym jedną drewnianą (niemiecką skrzynię po granatach) i jutowy worek z jedzeniem (również poniemiecki z nadrukiem hitlerowskiego godła – przechowywany do dzisiaj jako pamiątka) i z trzyletnim synem wyruszyli, nie wiedząc dokąd. Z rzeczy osobistych pani Ratowt zabrała książeczkę do nabożeństwa, różaniec i rodzinny album z kilkoma zdjęciami. Jak wspominała po latach, różaniec zawsze miała przy sobie w kieszeni i nigdy o nim nie zapominała, natomiast rodzinny album zachował się w rodzinie do dzisiaj.
Nie wyjaśniono dokąd i dlaczego gospodarze zostają zabrani z domu. Kazano im podpisać protokół stwierdzający, że Klemens Ratowt jest kułakiem posiadającym 18 hektarów ziemi, 2 konie i 2 krowy.
Dom został splądrowany, rzeczy rozkradzione, dokumenty, m.in. świadectwo urodzenia Leona i obrazy świętych walały się po podwórku, odnalazł je stryjeczny brat Edward i zabrał do domu.
Rodzina Ratowtów została przewieziona do Janowa, gdzie znajdowała się stacja kolejowa i tam wraz z innymi rodzinami zabranymi z okolicznych wsi zostali umieszczeni w bydlęcych wagonach i wyruszyli w podróż, która trwała 28 dni. Warunki podróży były dramatyczne, toaletę stanowiła dziura wyrąbana w podłodze w rogu wagonu, aby zapewnić trochę intymności, ktoś przesłonił to miejsce kocem. Podróżni mieli zakaz opuszczania wagonu, na nielicznych postojach wolno było wyjść po wrzątek czy kupić jakąś żywność od miejscowych handlarek proponujących swój towar na stacjach. Codziennie liczony był stan wagonu, zabierano ciała zmarłych. Dostarczano też kocioł ciepłej brei nazywanej zupą. Dokuczało ludziom zimno, brud, robactwo (przede wszystkim wszy i pluskwy) i smród niemytych ciał. W przypadku choroby ludzie nie mogli liczyć na pomoc lekarską, starali się pomóc sobie wzajemnie, wspierać i dodawać nadziei.
Po przyjeździe na miejsce ludzie zostali zakwaterowani w małych barakach z drewna, krytych darnią, które składały się z jednej izby i malutkiej kuchenki, do takiego lokum kierowano 3 rodziny (około 12 osób), na każdą rodzinę przypadała jedna prycza, dzieci spały na podłodze. Pierwszą czynnością po podróży był nakaz rozebrania się i oddania rzeczy do wygotowania, strzyżenie włosów i obsypywanie ciała proszkiem do dezynfekcji.
Zesłańcy dobytek przywieziony ze sobą trzymali pod łóżkiem, rzeczy wieszali na kołkach wbitych w ścianę nad posłaniem.
Docelowym miejscem pobytu okazała się miejscowość na Syberii – Uczum, obwód krasnojarski, powiat użurski. Zostali umieszczeni w jednej izbie z dwiema litewskimi rodzinami, między innymi państwem Saidisami (powrócili na Litwę), z którymi utrzymywali kontakty do końca życia. Państwo Ratowt od 26.04.1949 r. zostali skazani na życie i pracę w sowchozie zarodowym, czyli państwowym gospodarstwie hodowli zwierząt.
Bohaterowie wspominali, że pracowali od świtu do zmierzchu przez cały tydzień, również w niedzielę, choć krócej. Zabronione były praktyki religijne. Jedynym wynagrodzeniem za pracę była żywność, a i tak dokuczał głód i nędza. Pani Bronisława opowiadała, że wymieniła na jedzenie trzy zabrane z domu sukienki, kiedy pracowała przy sianokosach – powoziła wołami, dostarczała pasze dla zwierząt, zbierała ziarno w walonki i niosła do domu, aby zetrzeć je na mąkę i zrobić jakieś placki. Zatrudniona była jako dojarka, wiec czasami udawało jej się przemycić za pazuchą buteleczkę ciepłego mleka – wykroczenie to było karane przeniesieniem do cięższej pracy. Obsługiwała też dwa razy w tygodniu łaźnię: należało narąbać drewna, ogrzać salę kąpielową, napełnić dwie drewniane kadzie z wodą i jedną z nich nagrzać do odpowiedniej temperatury.
Pracowała także razem z mężem przy sianokosach, czyli suszeniu skoszonych traw i układaniu już wysuszonego siana w wielkie stogi.
Rok 1953 jest bardzo ważnym dla rodziny Ratowtów, ale i wszystkich zesłańców, bo jest to czas śmierci Stalina, narodzin Antoniego, pójścia Leona do pierwszej klasy. 18.08.1953 r. urodził się drugi syn Klemensa i Bronisławy.
Śmierć Stalina była wydarzeniem, po którym represje złagodzono, życie stało się trochę lżejsze, sytuacja materialna zesłańców uległa znacznej poprawie; za swoją pracę zaczęli otrzymywać pieniądze, przydzielono im działki, na których mogli hodować warzywa, wolno było trzymać przy domu zwierzęta. Niedziela stała się dniem wolnym od pracy (choć nadal pracowano przy zwierzętach czy latem przy zbiorach)
Jesienią 1955 r. rodzina Ratowtów otrzymała wiadomość – odpowiedź na swoje pisma do władz, która pozwalała im opuścić Rosję Radziecką i wyjechać do Polski. Podróż rozpoczęli w listopadzie 1955 r. pociągiem osobowym, z osobnym przedziałem dla każdej rodziny zamykanym na klucz. Za podróż nie płacili. Wracali z inną polska rodziną – państwem Maliszewskich: Albinem, Zofią i ich córkami, którzy osiedlili się w Słubicach. Do końca pozostali w przyjaznych relacjach.
Przyjechali do Polski w grudniu 1955 r. do punktu repatriacyjnego w Nowym Sączu. Tam ich zakwaterowano i zapewniono wyżywienie, jako miejsce zamieszkania ustalono powiat słubicki, jako miejsce osiedlenia rodzina wybrała Rzepin. 20.12.1955 r. w Słubicach otrzymali kartę osiedleńczą i zasiłek na osiedlenie. Na nowe życie wybrali Polskę, ponieważ nie chcieli żyć w kraju, który odebrał im dom.
Rodzinny dom na Litwie został odzyskany w 1989 roku, zamieszkał w nim syn Władysława Ratowta – brata Klemensa, odbywają się w nim zjazdy rodzinne, w których bierze udział rodzina z Polski.

29.01.1949 r Rada Ministrów Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich podjęła uchwałę nr 390-138 o wysiedleniu z terenów Litwy, Łotwy i Estonii kułaków z rodzinami, rodzin bandytów (partyzantów prowadzących walkę przeciw wojskom radzieckim), którzy się ujawnili po wojnie. Wykonawcza uchwała Rady Ministrów Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej nr 176 z 19.03.1949 r. mówiła o wysiedleniu do odległych rejonów ZSRR 6 tysięcy rodzin kułackich, którym zezwolono na zabranie rzeczy osobistych, drobnych sprzętów i zapasu żywności. Z Litwy wywieziono wówczas około 30 tysięcy osób, rodzin tzw. kułaków, bandytów i nacjonalistów. Operacja ta miała kryptonim „Priboj” i rozpoczęto ją 25.03.1949 r. a zakończono 29.03.1949 r. W wyniku tej akcji Sowieci przeprowadzili masowe deportacje na Syberię z krajów bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia). Celem tej operacji przeprowadzonej pod hasłem „rozkułaczania”, miało być złamanie ducha oporu społeczeństw Litwy, Łotwy, Estonii sprzeciwiających się kolektywizacji i wspierających tzw. leśnych braci czyli partyzantów.
Pociągi z deportowanymi kierowano do obwodu nowosybirskiego, omskiego, irkuckiego i krasnojarskiego. Operacja przyniosła zamierzony skutek, w ciągu kilku tygodni w większości wsi utworzono kołchozy (państwowe zakłady rolnicze), deportacje utrudniły działania ruchu oporu, który powoli wygasł, odcięty od zaopatrzenia, jakie dawały chłopskie, dobrze prosperujące gospodarstwa.

Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Pomorze Zachodnie
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Łukasz Łukasz
Wojciech Jankowski
Wojciech Rakowski
Bank Spółdzielczy w Białogardzie
MicroLab Poznanski.Analog
Polskie Radio Koszalin
Fotoplakat

W dniach 3–5 czerwca w Koszalinie odbył się  II Festiwal Fale Historii Fale Wolności - Koszalin 2026 To wyjątkowe wydarz...
07/06/2026

W dniach 3–5 czerwca w Koszalinie odbył się II Festiwal Fale Historii Fale Wolności - Koszalin 2026
To wyjątkowe wydarzenie dedykowane tożsamości historycznej, kulturowej oraz dziedzictwu naszego regionu.
Pierwszego dnia festiwalu w ramach projektu „Pamięć w fotografii” zaprezentowano wystawę - portrety 62 uczestników strajku w zakładach Unitra w Białogardzie z 1981 roku. Wzięliśmy również udział w panelu dyskusyjnym „Pamięć w fotografii. Obraz jako świadectwo historii”.

Z dumą informujemy, że dzięki zaangażowaniu wielu osób udało nam się uzupełnić zasoby naszej bibloteki portretów.
Efektem festiwalowych spotkań jest kilka wyjątkowych, poruszających ujęć, które zaprezentujemy Wam już niebawem.

Chcielibyśmy w tym miejscu złożyć serdeczne podziękowania dla Muzeum w Koszalinie, pani dyrektor Joanny Chojeckiej za zaproszenie i stworzenie przestrzeni do tej ważnej rozmowy. Szczególne podziękowania kierujemy do Mariusza Rodziewicza, a także do wszystkich osób, które dotychczas wspierały nas i nasz projekt na każdym etapie jego rozwoju.

Udział w festiwalu otworzył przed nami zupełnie nowe możliwości, zyskaliśmy nową energię do dalszego działania, o którego efektach będziemy Was informować.

Bank Spółdzielczy w Białogardzie
Paweł Wiśniewski - Starosta Białogardzki
Polskie Radio Koszalin
Związek Kombatantów RP i BWP Zachodniopomorski Zarząd Wojewódzki
Powiat Białogardzki
Fotoplakat
MicroLab Poznanski.Analog
Pomorze Zachodnie
Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych
Wojciech Jankowski
Łukasz Łukasz
Wojciech Rakowski
Koszalin Centrum Pomorza
Karolina Świętosławska fotografia
Marcin Bachtiak

Adres

Białogard
78-200

Telefon

+48576780617

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Pamięć w fotografii umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Pamięć w fotografii:

Skróty

Udostępnij

Kategoria