24/08/2026
W drodze na ślub Wiktorii i Rafała złapała nas burza i ogromna ulewa. Ciemne, ciężkie chmury, wielkie kałuże i soczysta, mokra zieleń.
I właśnie w tym wszystkim był jakiś niezwykły urok. ✨
Deszcz nie przeszkodził im ani na chwilę. Rafał pomógł Wiktorii przejść przez kałużę z długim welonem, a ja miałam poczucie, że te kadry będą miały w sobie coś wyjątkowego, trochę nieprzewidywalności, trochę romantyzmu i przede wszystkim prawdziwe emocje.
A później, podczas ceremonii, cała paleta uczuć, łzy wzruszenia, czułe spojrzenia i ten jeden wielki, szczery uśmiech, który mówił wszystko.
Bo właśnie takie momenty lubię najbardziej. Nieidealne warunki, których nie da się zaplanować, i emocje, których nie da się udawać. 🤍
Wiktoria & Rafał, Wasz dzień był piękny 🤩