14/07/2026
To był jeden z tych wieczorów, kiedy naprawdę myślisz sobie: nie chce mi się… jestem zmęczona. Na głowie tysiąc spraw, obróbka zdjęć, sesje komercyjne, codzienne obowiązki. Ale potem patrzę w niebo, czuje zapach lata, widzę światło, kolory, tę aurę, która może zniknąć i już nigdy nie wrócić w takiej samej odsłonie. Więc ubieram dziewczynki w suknie, obiecuję im żelki, lody i gruszki na wierzbie, żeby tylko dały się namówić na zalozenie sukien. Wsiadamy do samochodu i jedziemy przed siebie , w stronę zachodzącego słońca, szukając miejsca, gdzie światło dopowie nasza historię.Tak, czasami po ludzku mi się nie chce. Jestem zmęczona. Ale robię to, bo fotografia jest moją pasją. To ona daje mi siłę i przypomina, że to, co tworzę, ma sens. Dziś trafiłam na fragment podcastu dr. Dachera Keltnera, który od lat zajmuje się badaniem szczęścia i poczucia sensu w życiu. Powiedział coś, co bardzo mnie poruszyło: jeśli czujesz się zagubiony, wróć myślami do dzieciństwa. Zastanów się, co Cię wtedy zachwycało i kto Cię inspirował.
Nigdy wcześniej nie spojrzałam na to w ten sposób.
Oczywiście byli moi rodzice. Tata zabierał mnie do lasu, uczył szacunku do natury, pokazywał rośliny, zioła i ptaki. Mama uczyla mnie szacunku dla rodziny i miala w sobie duzo dobrej energii i ciepła. To dzięki Tacie do dziś najpiękniejszym studiem fotograficznym jest dla mnie przyroda.
Ale była też i przede wszystkim moja siostra, Wienia .
To ona nauczyła mnie robić na drutach szaliki i swetry, szyć spodnie i spódnice i wszystko co sobie tylko wysyliłam. Kiedy miałam nascie lat, uszyłam swój pierwszy jesienny płaszcz od początku do końca. Szyłam co chciałam i co mi przyszło do głowy. To ona cierpliwie prowadziła mnie przez cały ten długi proces, choć ja, jak większość nastolatków, chciałam wszystko mieć od razu. To Wienia nauczyła mnie czytać dobre książki, chodzić do galerii sztuki, patrzeć na sztukę z ciekawością i słuchać dobrej muzyki. Dziś widzę, że wszystko to wciąż jest obecne w mojej fotografii. Każdy kadr jest po trochu opowieścią o tym, czego mnie nauczyła moja siostra. Może kiedyś uda mi się namówić Wienię na wspólną sesję zdjęciową. Wtedy opowiem Wam więcej o naszej niezwykłej siostrzanej więzi. Loveya. 🍀💚