31/03/2026
To była jednorazowa sesja.
Z ciekawości.
Bo aerial i rura często mają łatkę, która nie każdemu pasuje.
A prawda jest taka, że to bardziej praca z ciałem niż cokolwiek innego.
Trochę siły, trochę kontroli, trochę przełamania siebie.
I choć z boku może wydawać się lekkie i proste —
tak naprawdę wymaga dużo siły i pewności ruchu.
Trochę jak my, kobiety.
Z zewnątrz delikatne,
a w środku… cała masa ognia i siły.
Nie specjalizuję się w takich sesjach,
ale kto wie — może jeszcze kiedyś coś takiego się trafi.
Jeśli masz na to jakiś pomysł — zapraszam 🙂
I chyba właśnie za to lubię fotografię najbardziej.
Za te momenty, kiedy wychodzisz poza swoją codzienność.