03/02/2025
Długo chodziłam z pragnieniem zrobienia zdjęć tańca w lesie, moją ulubioną techniką - multiexpozycją analogową. Nareszcie stało się! Zrobiłyśmy to! Wspólnie ze wspaniałą Cialoczuli Marta Konfederak. To było piękne, niespieszne SPOTKANIE. Znamy się już kawałek czasu i razem tańczymy w różnych okolicznościach. Dziękuję Marta Konfederak za Twoje zaufanie i luz. Za tą naszą wspólną kreację, za wspólny taniec (Pomiędzy zdjęciami sama też tańczyłam). Uwielbiam patrzeć jak płyniesz. Mam nadzieję, że to będzie początek większego projektu, fotografowania tańca w naturze.
Potrzebuję opowiedzieć parę słów o technice, ponieważ jest ona dla mnie niezwykle ważna, w kontekście procesu fotografowania. Kocham być w tym procesie, kiedy zdjęcia są zapisane na tradycyjnym filmie analogowym i pozostają pewną tajemnicą. To, że nie pojawiają się od razu na ekranie podglądu, że trzeba na nie poczekać do momentu wywołania filmu. Bardzo lubię ten dreszcz niepewności, a jednocześnie zaufania do siebie, że zrobiłam dobry materiał. Że te 36 klatek które mam do dyspozycji - wystarczy.
Fotografie które widzicie, to skany z negatywu, a efekt przenikania się obrazów, to właśnie multiexpozycja. Ważne dla mnie, że powstają w momencie fotografowania, a nie w postprodukcji. TO NIE JEST PHOTOSHOP. Ustawiam w aparacie możliwość wielokrotnego naświetlania tej samej klatki filmu i działam. Bardzo to lubię, bo można częściowo tylko przewidzieć, jak się obrazy nałożą (są pewne zasady) ale w większości polegam na mojej intuicji i na odczuwaniu momentu.
Jeśli czujesz, że przemawiają do Ciebie moje zdjęcia i chcesz taką sesję - daj mi znak :)
PS. To jeszcze nie koniec zdjęć z tej sesji - będzie więcej.