26/03/2026
Targi, tak myślę... to kobierzec ludzkich emocji i przedmiotów, w które ktoś tchnął życie. W tym gęstym nurcie łatwo przeoczyć to, co najcenniejsze ...czystą radość z obcowania z rzeczą wykonaną ludzką ręką.
A moim zadaniem jest sprawić, by te momenty jaśniały na fotografiach. Dlatego szukam ich w tłumie: w uśmiechu wystawcy i błysku w oku klienta, który właśnie znalazł coś wyjątkowego. To zadowolenie jest jedyną miarą sukcesu takich spotkań.
Relacja z grudniowej edycji to zapis tej energii. A oglądającym przypominam: widzimy się już w tę sobotę i niedzielę na kolejnej odsłonie.
Niech kreatywność znów nas połączy.😍