18/10/2025
Od ponad roku to pierwszy post w tym miejscu.
Na początku chciałbym przeprosić — za milczenie, za brak odpowiedzi, za zniknięcie bez słowa.
Czas jednak potrafi wiele zmienić. W moim przypadku okazał się niezbędny, by zatrzymać się, złapać oddech i zrozumieć, w jakim kierunku chcę dalej iść.
Przez te wszystkie lata byliście z nami — wspieraliście, inspirowaliście, dawaliście więcej dobra, niż mogliśmy się spodziewać.
Nie wyobrażam sobie lepszej publiczności niż Wy.
Za każdą wiadomość, komentarz i ciepłe słowo — dziękuję z całego serca.
Elizjum Boch i Baranowski spełniło swoją misję.
Pokazało światy, które umykają w codziennym pędzie.
Pomogło nam — i może też Wam — zatrzymać się choć na chwilę, by zobaczyć świat w jego prostocie, ciszy i świetle.
Ale wszystko ma swój czas.
Każda droga ma początek i koniec — i dziś przyszedł moment, by pójść dalej.
Fotografia i przyroda są dla mnie zbyt ważne, by moje życie mogło istnieć bez nich.
To one zawsze prowadziły mnie w stronę sensu i prawdy.
Dlatego ruszam w nową drogę — z nową energią, nowym spojrzeniem i moim autorskim projektem, budowanym od początku według mojej wizji - Elizium Wild.
Z wdzięcznością i spokojem przychodzi moment, by się pożegnać.
Elizjum Boch i Baranowski zostanie zamknięte za kilka tygodni.
To nie jest łatwa decyzja, ale wiem, że potrzebna — by mogło narodzić się coś nowego.
Jeśli ktoś z Was zechce dalej mi towarzyszyć — w mojej twórczości, w spotkaniach z naturą, w ciszy i świetle —
zapraszam serdecznie do Elizium Wild.
Dziękuję za tę wspólną podróż.
Do zobaczenia tam, gdzie światło spotyka się z ciszą.
Łukasz Boch