17/04/2026
Wszyscy fotografowie teraz łapią emocje i robią naturalne kadry, wiadomo. I oczywiście, że na sesji rodzinnej trzeba stworzyć atmosferę, na której będzie co fotografować, a już najlepiej - fotografować różnorodnie. I oczywiście, Wy nie jesteście od tego by wiedzieć, jak tę sesję poprowadzić - to rola fotografa. Tylko… zdjęcia powstają również dzięki Wam - i choć kluczowe może być to co ja umiem od Was wziąć - Wy jesteście częścią tego procesu i to co dacie ma wpływ na efekt. By to się udało - nie bójcie się być sobą. Im więcej dacie, tym wynik będzie lepszy. Nie bójcie się pokazywać tego, co chcecie zobaczyć na zdjęciach. Przecież nie zrobimy kadrów pełnych czułości, gdy nie będziecie wobec siebie czuli. Chcecie bliskości? Stanie metr od siebie się nie sprawdzi. Jeśli chcecie ujrzeć radość i zabawę - musicie sobie na nią pozwolić. Jesteście spokojni - możemy zostać w przytulasach i choćby czytaniu książek, to będzie super, na czułości można zbudować sesję i nie musicie skakać. Ale niech to będzie Wasze i o Was. Oczywiście, że Wam podpowiem, zaproponuję by zrobić coś inaczej lub powtórzyć - to sesja, nie reportaż. Ma pokazać Was, zatrzymać wspomnienia, ale nie musimy udawać, że nie spotkaliśmy się by robić zdjęcia. Nie popadajmy w przesadę z tym, że jak pozowane, to nienaturalne, a jak już bez ingerencji, to będzie autentycznie. Można pozować do zdjęć i być w tym bardzo autentycznym, pozowanie nie zabija dobrej zabawy, ani nie zmienia ludzi w marionetki. Moje doświadczenie podpowiada raczej, że fakt pozowania (czy też nie-pozowania) w kontekście naturalności w ogóle nie jest kluczowy. Ale z pewnością jest tak, że im bardziej do robienia zdjęć odkryjecie miękkie brzuszki - tym te zdjęcia będą bardziej Wasze. Dlatego zachęcam - pomyślcie, jacy jesteście. Jakich chcecie się zobaczyć na tych zdjęciach. I pozwólcie sobie na to ❤️