17/06/2026
Witajcie Dziewczyny po lekkiej przerwie ☺
Dziś wracam do Was w ten piękny dzień ze zdjęciami, którymi miałam się z Wami podzielić już dawno temu... 🫣 Ale, co się odwlecze, to wiecie co 😉 Zatem startujemy!
Dziś na zdjęciach Beata Gołębiewska, dla której sesja była prezentem danym samej sobie z okazji 60. urodzin 🎁
Beatę do zrobienia sesji zainspirowały koleżanki. Jej wymarzona sesja miała być kobieca, subtelna i odrobinę romantyczna.
Tak naprawdę Beata chciała przede wszystkim mieć po prostu ładne zdjęcia. Takie, do których będzie mogła wrócić za kilka, kilkanaście lat i pomyśleć: „Kurczę, ale byłam fajna!”. Chciała zatrzymać ten moment swojego życia na dłużej, a przy okazji zrobić coś tylko dla siebie i trochę poprawić sobie nastrój.
Jak większość kobiet, które stają przed moim obiektywem, miała też sporo wątpliwości. Wielokrotnie powtarzała, że nie jest fotogeniczna, że nie będzie łatwo, że nie wie, czy dobrze wyjdzie na zdjęciach. Słyszę to bardzo często, dlatego wiedziałam, że najważniejsze będzie stworzenie atmosfery, w której poczuje się swobodnie.
Od początku było też wiadomo, że na sesji nie może zabraknąć fioletu — to ulubiony kolor Beaty 💜
Pamiętam też nasze rozmowy o stylizacjach. Zaproponowałam jej białe spodnie, do których początkowo podchodziła z dużą rezerwą. Nie była przekonana, czy to na pewno dobry pomysł. Po sesji przyznała jednak, że była pozytywnie zaskoczona i bardzo spodobało jej się, jak wyglądała w tej stylizacji.
Oczywiście na koniec Beata otrzymała swoje zdjęcia zarówno w formie elektronicznej, jak i w postaci eleganckich wydruków w formacie A4, zapakowanych w piękne pudełko. Bo zdjęcia zdecydowanie zasługują na to, by żyć nie tylko na ekranie telefonu, ale również w dłoniach i na półkach, do których można wracać po latach.
I właśnie dlatego tak bardzo lubię fotografię. Nie chodzi tylko o stworzenie ładnego zdjęcia. Chodzi o zatrzymanie chwili, której za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat nie będzie można już powtórzyć. O pokazanie sobie, że nie trzeba czekać na lepszy moment, kilka kilogramów mniej czy bardziej sprzyjający czas, żeby zasłużyć na piękne fotografie.
Beata zgodziła się również pokazać Wam swoje zdjęcie sprzed sesji — całkowicie sauté, bez profesjonalnego makijażu, stylizacji i bez pozowania przed obiektywem.
Zrobiła to nie bez powodu. Chciała pokazać, że większość kobiet, które oglądacie później na moich fotografiach, przychodzi na sesję dokładnie taka jak Wy — z wątpliwościami, kompleksami, przekonaniem, że nie jest fotogeniczna i że na pewno nie będzie jej łatwo.
Mam nadzieję, że jej metamorfoza będzie dla Was inspiracją i dowodem na to, że piękne zdjęcia nie są zarezerwowane dla modelek. Czasem wystarczy odrobina zaufania, otwartości i decyzja, by zrobić coś wyłącznie dla siebie. ❤️
Jeśli i Ty od dawna myślisz o sesji, ale ciągle odkładasz ją na później, być może właśnie teraz jest ten właściwy moment, by zrobić coś dla siebie. ❤️
Wystarczy krótka wiadomość przez messengera 👇