14/10/2022
Smak pieczonych kasztanów poznałam jeszcze w czasach, gdy mieszkałam w Polsce, ale dopiero po przeprowadzce do północno- wschodnich Włoch odkryłam, jak wygląda drzewo kasztanowe i kompletnie się w nim zakochałam 🥰
Kiedy z mojego domku na wzgórzu nad rzeką, w którym czasem pomieszkuję, wyruszam na wędrówkę na nieco wyższe wzniesienia (mniej więcej do 1000m) najpierw napotykam nieco zapuszczony las, z tak gęstym podszyciem, że tylko dzikie zwierzęta dają radę się w nim poruszać swoimi wydeptanymi ścieżkami. Jeszcze 50-60 lat temu te lasy w pobliżu osad ludzkich praktycznie nie istniały. Swoją ekspansję zawdzięczają opuszczeniu terenów górskich i podgórskich przez znaczną część ludności. Ja sama mam niemały problem z moim podejściem do tej sytuacji: z jednej strony żal mi patrzeć na opuszczenie i zaniedbanie, z drugiej kocham tę dziką naturę o kilka metrów od domu, podoba mie się to zamieszkiwanie w lesie.
A więc kiedy idę sobie przez ten zdziaczały las, w pewnym momencie zdaję sobie sprawę, że busz zaczyna się przerzedzać, pojawiają się inne drzewa, np. buki, w las zaczyna się wkradać jakaś harmonia, uporządkowanie.
I w końcu pojawia się On: kasztan jadalny, a las staje się magiczny, baśniowy..
Popatrzcie sami..