04/08/2026
Założę się, że nie pamiętasz zwykłego poniedziałku sprzed roku.
A może właśnie wtedy wydarzyło się coś, za czym dziś tęskniłabyś najbardziej?
Wczoraj też był zwykły poniedziałek.
Taki, który pewnie za kilka dni zlałby się z wszystkimi innymi.
Chłopcy co pięć minut mieli nowy pomysł. Najpierw rower, potem rolki, za chwilę farma, a później policja i złodziej... I oczywiście mama po raz kolejny musiała być złodziejem. 😂
Było też noszenie butów taty, o kilka rozmiarów za dużych. Zbieranie jajek. Karmienie kur.
Jeszcze jakiś czas temu pewnie nawet nie pomyślałabym, żeby wyciągnąć aparat. Przecież nie wydarzyło się nic wyjątkowego.
A właśnie dlatego po niego sięgnęłam.
Coraz częściej dochodzi do mnie, że codzienność wydaje się zwyczajna tylko wtedy, kiedy w niej jesteśmy. Dopiero z czasem okazuje się, że to właśnie za nią tęsknimy najbardziej.
Nie za idealnie zaplanowanymi dniami.
Tylko za śmiechem niosącym się po podwórku. Za wołaniem: „Mamo, patrz!” Za butami taty, które były zdecydowanie za duże.
Jako fotograf zawsze będę zachęcać Was do rodzinnych sesji. Wiem, jak wielką wartość mają takie zdjęcia i wiem też, że my, mamy, zdecydowanie za rzadko jesteśmy po drugiej stronie obiektywu.
Ale jako mama chcę powiedzieć Ci coś jeszcze.
Nie czekaj na idealny moment.
Bo za kilka lat nie będziesz patrzeć na to, czy zdjęcia były idealne. Czy dom był czysty a dzieci brudne.
Dlatego ... zrobiłam kilka zdjęć zwykłego poniedziałku.
I mam przeczucie, że za kilka lat będę wdzięczna samej sobie, że to zrobiłam.
Ps. Zdjecia zrobił mi mój syn i nawet mówił jak mam pozować🙈
Fotograf Rodzinny Fotografia codzienna Bolesławiec