29/12/2025
Końcówka roku potrafi być bezlitosna.
Człowiek siada, patrzy w kalendarz i zaczyna rozliczać samą siebie.
„Za mało zrobiłam. Za mało byłam.
Za mało żyłam.”
Brzmi znajomo?
A gdyby tak… przestać się okładać tymi myślami?
Zamiast dorzucać sobie kolejnych „muszę” i „powinnam”, zatrzymaj się na chwilę.
Oddychaj. Rozejrzyj się. Ten rok nie kończy się w pustce — kończysz go z ludźmi, którzy są obok.
I tak, wiem… ktoś powie: „Ale ja jestem sama”.
A ja mówię — nie, nie jesteś.
Czasem ta dobra dusza to ktoś, kto napisał Ci jedno ciepłe słowo.
Czasem to sąsiadka,
która się uśmiecha na klatce.
Czasem to pies, który czeka przy drzwiach.
Czasem… to Ty sama — ta, która pomimo wszystkiego wstała kolejnego dnia.
Nie musisz wchodzić w nowy rok jak żołnierz
z listą postanowień.
Wejdź jak człowiek. Z sercem. Z nadzieją.
Z wdzięcznością za to, że wciąż tu jesteś.
A reszta?
Spokojnie.
Przyjdzie w swoim czasie 🤍✨