18/06/2025
Kochani i kochane, dzisiaj trochę prywaty i informacji, czemu jestem coraz rzadziej widoczna tu na Instagramie i w przestrzeni fotograficzno-aerialowej 👀 zdjęcia niepozorne w porównaniu do treści poniżej, ale po co robić dodatkowy szum 😅
Niewiele pewnie z Was wie lub niewiele z Was pamięta (aczkolwiek to też nie była tajemnica 😉), ale przez ostatnie 6 lat łączyłam działalność fotograficzną z pełnoetatową pracą w IT. Fantastyczny i bardzo pracowity to był czas, zwłaszcza lata 2020-2022. Z czasem, na szczęście, nauczyłam się odpuszczać i dawać sobie coraz więcej przestrzeni na inne rzeczy niż pracę, aż w końcu doszłam do momentu, w którym pora powiedzieć głośno: zwalniam tempo prawie do zera*. Te lata ciężkiej pracy, choć dały mi wiele, sprawiły też, że musiałam odłożyć swoje inne pasje i niekiedy życie prywatne i zdrowie na półkę.
Dojrzałam wreszcie do momentu, żeby to zmienić - praca w IT zostaje, bo czuję, że w tym świecie nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa 🙂 A w fotografii? Doszłam dużo dalej, niż kiedykolwiek marzyłam, za co jestem cholernie wdzięczna, ale też przez to łatwiej mi odpuścić. Dziękuję każdej osobie, która wpadła do mnie na sesję, lub która zdecydowała się zaprosić mnie do swojej szkoły i zrobić ze mną jakieś wydarzenie. Bez Was nie byłoby tego wszystkiego 🥲 Teraz pora, żebym zajęła się przede wszystkim sobą, spędzała czas z narzeczonym, ogarnęła ślub i realizowała się treningowo oraz w pasji z dzieciństwa, którą widzicie na zdjęciach - czyli wystawach psów wraz z moimi dwoma bebokami.
*ALE nie znikam w 100%! Są sesje, które nadal chętnie wykonam - bajkowe, kreatywne i oczywiście UV (współpraca z .bodypainting ma specjalne miejsce w moim sercu 🫶🏻). Także wypatrujcie wydarzeń! Do tego chętnie podziałam TFP z kreatywnymi osobami, tak jak kiedyś.
W tym roku szykują się jeszcze:
- sesja plenerowa w Warszawie pod koniec lipca,
- sesja studyjna we Wrocławiu (super exclusive, mam 2-3 miejsca, wyczekujcie informacji!),
- sesja UV w listopadzie.
Nie traktujcie tego proszę jako koniec i całkowite odejście od fotografii - za bardzo to lubię 🙂 zmienia się jedynie częstotliwość moich działań 🙂