28/09/2021
Można powiedzieć, że ten obrazek, światłem malowało jesienne, zachodzące słońce.
Te fajne momenty uchwycił tata, leżący na jeszcze ciepłej po lecie ziemi.
Ja zrobiłam kilka niezauważalnych korekt.
I jak widzicie efekt końcowy?
Często spotykamy się z Waszymi obawami, kiedy ustalamy godziny sesji na późne popołudniowe. Niepotrzebnie.
Jak widać, wtedy magia dzieje się sama.