23/07/2023
Aby przeprowadzić się z trójką małych dzieci daleko za granicę potrzeba… wioski. Tak, tej samej, co aby je wychować 😉 Tylko w skali globalnej 🌎
Mówiąc wprost - przygotowania i sama przeprowadzka byłyby ponad nasze siły, gdybyśmy mieli działać sami. W naszym podziale ról R. ogarniał sprawy w Dubaju, a ja w Polsce. Adekwatnie - od początku tego roku sporo byliśmy w rozłące. Skala przedsięwzięcia zdecydowanie przekraczała zasoby fizyczne i psychiczne, którymi dysponowaliśmy po bardzo trudnym dla nas 2022.
Dzięki dobrym ludziom jednak wszystko się ułożyło💛Nie będę wymieniać imion, bo na pewno o kimś zapomnę i będzie mi wtedy głupio 🙈 Prawdą jest jednak to, że od codziennej pomocy niani, czy ogromnej skali projektu declutteringu, po dorywcze zabranie najmłodszego na plac zabaw, czy starszaków do siebie na zabawę, ugotowanie obiadu, upieczenie ciasta, przyniesienie zupy w termosie, wysprzątanie mieszkania, przekazania kluczy, odebranie czy wysłanie przesyłki itd. itd. Czasem była to pomoc płatna, częściej nie, ale - o mamo! - jak ja lubię, gdy mi ktoś pomaga! Gdy otwieram się na pomoc, otwieram się na relację z drugim człowiekiem. Bywało, że relację nieproporcjonalną, bo brakowało słów czy środków, żeby się odwdzięczyć. Myślę jednak, że takie "długi" można spłacić tylko przekazując to dobro dalej. Zgodzisz się ze mną?🙃
- z Radek Rybiński