13/06/2026
Dziękuję Bagienko za zaproszenie i możliwość doświadczenia bagien. Przyznam szczerze, że to był mój pierwszy TAKI festiwal.
W dzień trochę ciszy i spokoju, oddech, śpiew, sauna, masaż, huśtawka, spanko gdzieś na boczku...
A wieczorem (choć nie tylko wieczorem) pojawiały się bagienne stworzenia by wytańczyć wszystko z ciała z miłości do ruchu, jagód, kosmitów, dźwięku torfu, solfeżowych częstotliwości, skandynawskich wibracji, muzycznych improwizowanych spotkań i opowieści... i współdzielenia prysznica w doskonałym towarzystwie mięczaków z gatunku Helix pomatia. 🐌
W zderzeniu z samymi bagnami, wszystkie moje początkowe plany scenariuszowe uległy całkowitej, pozytywnej i bagiennej dezintegracji. Z każdą kolejną chwilą na festiwalu przestałem układać to w głowie, a zacząłem po prostu rejestrować wszystko, co się działo. Cały czas na boso... Tu i teraz.
Najlepsze w tej pracy jest to, że mogłem zabrać festiwal ze sobą do domu. Przez kolejne kilkanaście dni przeglądałem materiały, ciąłem, montowałem i kolorowałem ujęcia, próbując ułożyć to wszystko w całość jaką tutaj się z Wami dzielę
Zostawiam Was z filmem i moją perspektywą.
..a od siebie, szczerze polecam Bagienko i Bagnowianki
Bagna są dobre. Ciekawe jak dobre będą w tym roku!