30/04/2026
Więc… dzisiaj znowu coś zrobiłam. 🤭🙃 (scroll down to read in EN ⬇️)
Niektórzy uważają, że to tylko niepotrzebny ból, ale tak naprawdę to zdecydowanie najprzyjemniejszy i najbardziej „kontrolowany” ból, za który jesteś w stanie zapłacić. Nie próbuję nikogo tutaj przekonywać, jednak tatuowanie daje całkiem uzależniający zastrzyk dopaminy i serotoniny. Just saying!
To dopiero mój drugi tatuaż, ale uwielbiam to, że każdy z nich jest mocno związany z ważnymi momentami w moim życiu i celebruje etap, w którym jestem — celebruje mnie. 💓
To nigdy nie jest przypadek ani spontaniczna decyzja. Przynajmniej na razie 😅
I jeszcze bardziej podoba mi się, kiedy tworzy go ktoś, kto naprawdę kocha to, co robi.
Z przyjemnością mogę powiedzieć, że znalazłam tatuażystkę, z którą totalnie czuję wspólny vibe. Ta piękna nowa ozdoba na moim ciele to jej dzieło. Dziękuję pięknie, za ten mega wzruszający art i za to, że każda sesja z tobą w jest taka ciepła i przyjazna 🤍 Coś mi się wydaje, że niedługo znów przyjdę do ciebie po kolejną dziarkę)
EN ⬇️
So… I did a thing today. Again. 🤭🙃
Some people believe it’s a source of unnecessary pain, but in reality, this is by far the most enjoyable, controllable kind of pain you’re willing to pay for. Not trying to convince anyone, but getting inked comes with a pretty addictive dopamine + serotonin boost. Just saying.
Even though this is only my second one, I love that each tattoo is deeply rooted in my milestones and celebrates the chapter of life I’m in, celebrates me.
It’s never random or a spur-of-the-moment thing. At least not yet 😅
And what I love even more is when it’s done by someone who truly love what they do.
I’m happy to report that I’ve found a tattoo artist I absolutely vibe with. This beautiful new addition to my body was done by her. Thank you so much, , for the art and for making every session with you at feel so warm and welcoming 🤍 Something tells me it won’t be long before I come back for another one.