Twoja Miłość z Wzajemnością

Twoja Miłość z Wzajemnością Jestem Cudem! Piękno to mój stan naturalny! Czy myślisz tak o Sobie? Czy tak się czujesz? Moje Boskie Ciało - czy naprawdę tak o nim myślisz? Dasz radę! Dlaczego ja?

O tym Cudzie Istnienia, które dzielnie, czasem bez wytchnienia, służy Ci bez przerwy -24h/ dobę! Jak często twierdzisz, że już kochasz Siebie? A jak często wciąż jeszcze myślisz o swoim ciele, że jest dalekie od doskonałości, od wgranego nam medialnie, ideału piękna? Bo przecież masz nie takie uda, biodra, nogi, nos, czy usta i co tam jeszcze....
Ile razy dziennie, dziękujesz różnym ludziom za to

,ze coś da Ciebie zrobili ? Ile razy dziennie dziękujesz swojemu ciału, że nosi i prowadzi Twoją duszę?
Że wykonuje tryliony czynności, na każde Twoje zawołanie? Wstań, usiądź, wyjdź, jedz, wydalaj, mów, śpiewaj, tańcz, noś, dźwigaj, pchaj, ciągnij!!!!!!! Więcej, bardziej, lepiej! I ono daje radę, ale czy Ty pamiętasz o tym by mu dziękować, by je wspierać? Czy okazujesz mu wdzięczność, ukochanie? A co by było gdyby tak nie tylko siebie kochać ale dawać sobie uwielbienie, poprzez ciało właśnie, bo przecież żyjemy w materii - a ono jest pierwszym i najpiękniejszym, tego przejawem. Czy wiesz jak wygląda ciało, które jest nie tylko zaakceptowane, kochane ale też uwielbiane? Wiesz, bo widzisz jak wyglądają zakochane kobiety. Ale kiedy rozstają się z mężczyznami, którzy wywołali u nich ten stan, to ich dusza gaśnie i ciało wraz z nią, przestaje świecić. Spada energia, a tym samym wibracja - bo to jest miłość uwarunkowana. Dlatego utkałam dla Ciebie ten autorski, wyjątkowy warsztat, w którym spotykasz się ze Sobą,
w pełnej, nieuwarunkowanej szczerości, po to by dotrzeć do Cudu Swojego Istnienia. Poczuć go w pełni i zapisać w ciele na zawsze. Gwarantuję, że po takim spotkaniu, Twoje ciało, odwdzięczy się z nawiązką i zapisze sobie te ustawienia. A jeśli zdarzy się mu zapomnieć, to fotografie, które będą zapisem najwspanialszej wersji Ciebie, zawsze Ci o tym przypomną i potwierdzą. dlaczego u mnie ? Dlaczego ze mną ? Bo kilka lat temu, sama przeszłam taką głęboką auto-transformację. Sama nie doceniałam tego co ono dla nas robi i jak potężnym narzędziem życia jest. Nie lubiłam wielu części mojego ciała. Dziś nie mogę się nim nacieszyć. I dobrze wiem, jak dzięki temu odmieniła się moja z nim ,relacja, i jak ono mi się odwdzięczyło. Ile luzu i radości życia w nie weszło. Wiedzieć, czuć i doświadczać - jak to jest, kiedy Twoje ciało emanuje własną miłością nieuwarunkowaną - BEZCENNE! Nie ważne ile masz lat, w jakim miejscu swojego życia jesteś. Ważne jest to, czy tam dokąd zmierzasz jest miejsce na Uwielbianie Siebie? I co najważniejsze, taka inwestycja w Siebie działa/ procentuje do końca świata! Twój indywidualny warsztat, sumarycznie trwa około miesiąca. Prowadzę Ciebie przez cały ten proces z czułością, delikatnością, uważnością i pełnym szacunkiem dla intymności tego wyjątkowego spotkania. Można by powiedzieć, że przecudne fotografie Ciebie i Twoich sub-osobowości są niejako efektem ubocznym ale to właśnie w znacznej mierze, dzięki dokumentacji fotograficznej, widzisz tą transformację. Fotografia jest moją pasją, narzędziem i profesją, docenioną licznymi nagrodami na prestiżowych , międzynarodowych Konkursach Fotograficznych, w tym Oscary Fotografii -USA, Los Angeles. Cały sercem, z otwartymi ramionami, zapraszam Cię do Twojej Miłości
z Wzajemnością. JESTEM.

MIŁOŚĆ z Wzajemnością! 💞💞Jakże lubimy udzielać rad.Łatwo jest głosić tzw. prawdy, uczyć o nich.Zdecydowanie trudniej jes...
03/06/2024

MIŁOŚĆ z Wzajemnością! 💞💞

Jakże lubimy udzielać rad.
Łatwo jest głosić tzw. prawdy,
uczyć o nich.
Zdecydowanie trudniej jest słuchać,
naprawdę słuchać.
A tak na prawdę,
to czuć drugą osobę.
Czuć na poziomie niewerbalnym....
Trudniej jest milczeć i dać komuś przestrzeń.
Przyjąć go całym sobą,
po ty by mógł w pełni
poczuć się Sobą.
By mógł poczuć swoją nieuwarunkowaną
pełnię komórkowo - czyli w swoim ciele.
Poprzez i dzięki swojemu ciału.

Myślenie, że wiem, co jest „najlepsze” dla kogoś,
podekscytowanie swoją własną wizją,
podawanie swoich wspaniałych rad....
> Na moich warsztatach i sesjach
to nie pracuje!
Nie ma wstępu do przestrzeni,
w której się spotykamy.

Otwieram dla Ciebie przestrzeń
tego czego Ty potrzebujesz
tylko dla Siebie.
Gdzie samej, często trudno
jest się dostać.
Bo jeszcze nie potrafimy na tyle
zwolnić i zaufać
własnemu czuciu i prowadzeniu.

Nie potrafimy zobaczyć,
docenic i brać tego co dla nas
najlepsze w danym momencie.
Najczęściej jesteśmy gdzieś
w przyszłych momentach,
a właściwie w ich projekcji.
W wyobrażeniach jak to ma być.
Jak mamy się czuć .

Dlatego na warsztacie odłączamy
wszystkie zewnętrzne światy
(telefony, sprawy).
Zwalniamy....
Wchodzimy w przestrzeń zaufania
do decyzji i danej chwili.
I nieuwarunkowanych relacji
ze Sobą,
poprzez relację
ze swoim ciałem - CUDem Istnienia.

Nie wiem, co tam na Ciebie czeka.
Nie wiem jak to będzie wyglądało.
Wiem na pewno, że takie połączenie,
może być najbardziej skutecznym
"lekarstwem" > Twoim osobistym
Portalem Zmiany.

Kiedy w takiej przestrzeni
padają pytania,
to prawdziwe odpowiedzi
pojawiają się,
gdy pytaniu pozwalamy oddychać...
Wtedy odpowiedź
rozpakowuje się samoistnie,
naturalnie.
Bez presji i oczekiwań.
Wtedy rezultat jest zaskakująco efektywny.
Jest transformacją.

A proces jest tak lekki,
że niemal niezauważalny.

Natomiast jego efektem jest JAKOŚĆ siebie,
za którą tęsknimy.
Zbyt długo...
Którą jakoś przeczuwamy,
podejmując decyzję o takim spotkaniu.
Mówię o Jakości, która jest większa
od tej nawykowej,
wyobrażeniowej,
płynącej z narracji naszego umysłu.

Dlatego zapraszam Cię
do takiego wyjątkowego
Spotkania ze Sobą
w przestrzeni Twojej
Miłości z Wzajemnością 💞

Zadzwoń, dopytaj...
> w tej przestrzeni jestem dla Ciebie 💞
Otwieram ją i czule towarzyszę
Twojemu spotkaniu ze Sobą.

(najbliższy dostępny termin na ten całodniowy warsztat -
sobota 22.06.2024, Wrocław)

30/05/2024

Zapraszam do fragmentu rozmowy z uczestniczką najpiękniejszego spotkania ze Sobą w przestrzeni Miłości z Wzajemnością 💞💃

cz.3

Posłuchajcie jak w niej jest🥰

30/05/2024

Zapraszam Cię CUDna kobieto do fragmentu rozmowy
z uczestniczką najpiękniejszego spotkania ze Sobą w przestrzeni Miłości z Wzajemnością 💞💃
cz.2

Posłuchajcie jak w niej jest🥰

30/05/2024

Zapraszam do fragmentu rozmowy z uczestniczką najpiękniejszego spotkania ze Sobą w przestrzeni Miłości z Wzajemnością 💞💃
c
z.1

Posłuchajcie jak w niej jest🥰

30/05/2024

Serdecznie zapraszam Cię CUDna Kobieto do rozmowy > porozmawiajmy o Twoim transformującym spotkaniu nieuwarunkowanej Siebie 💞

MIŁOŚĆ JEST.Ty nią Jesteś💗Każdy z nas jest unikalnym naczyniem Miłości.To serce, nie mózg, wykształca się jako pierwsze....
30/03/2022

MIŁOŚĆ JEST.
Ty nią Jesteś💗
Każdy z nas jest unikalnym naczyniem Miłości.

To serce, nie mózg, wykształca się jako pierwsze.
To serce generuje harmonię z PRAWDĄ o naszej wielowymiarowej Istocie ❣️

UZDRAWIA.
Oczyszcza i uwalnia.
INSPIRUJE..
Zaprasza Cię do radosnego życia.
W ZACHWYCIE!
W OBFITOŚCI!
DO WIECEJ BARDZIEJ PEŁNIEJ

I zastanawiasz się, czy taka miłość w ogóle istnieje?

A jak by to było, gdyby puszczano filmy o tym, że sami możemy siebie uzdrawiać?

KOCHAĆ ❣️
WSPIERAĆ❣️
NAPEŁNIAĆ❣️

Bo to my jesteśmy miłością😍
Bo to my wybieramy i tworzymy nasze CUDA małe i duże🥰

W tej przestrzeni jest o Miłości z Wzajemnością do Siebie💞
Bo jeśli potrafimy pokochać siebie bezwarunkowo, tak jak pragniemy byc kochani, to nikt nigdy nas nie może rozczarować, zranić, a tym bardziej zabrać nam czegokolwiek odchodząc.....

Kochana kobieto, nie wiem jak się masz z Dniem Kobiet...Nie wiem jak go czujesz, jak celebrujesz, czy w ogóle pozwalasz ...
08/03/2022

Kochana kobieto,
nie wiem jak się masz z Dniem Kobiet...
Nie wiem jak go czujesz, jak celebrujesz, czy w ogóle pozwalasz sobie na celebracje Siebie - tego kim i czym jesteś?

Mnie przepełniła piękna świadomość, że Świętowanie Kobiecości, to Świętowanie Życia❣️

Że Dzień Kobiet postrzegany w kontekście promek na kosmetyki, ciuszki, kwiatków i czekoladek, jest już trochę jakby nie na czasie ... 😉

Przez wiele lat ulegałam takiej emocjonalnej wkrętce, że nie dostałam bukietu, nikt nie zaprosił mnie na kolację, a życzenia w tym dniu, odbierałam jedynie w postaci tych ogólnych, do wszystkich kobiet.

Bardzo łatwo jest wpaść w ten schemat i mieć sporo żalu do losu o to, że nie ma przy nas męzczyzny, który dał by nam poczucie,że jesteśmy ważne, zauważone, docenione...

A co jeśli wiesz, że możesz wybrać inaczej?
Świadomość to nieustające odkrywanie potencjału, który jest do wzięcia z każdej sytuacji. A najwięcej jest go w miejscach trudnych emocjonalnie. To tam zadziewa się transformacja i zmiana.

Wybór, którego możesz dokonać, może dokonać cudu w Twoim życiu 💗

Miłość z Wzajemnościę, jest o MIłości do Siebie.
O dawaniu sobie tego co najlepsze, w najlepszych możliwych wersjach, zawsze i wszędzie.

Bo czy można kogoś obdarować brakiem?

Powiadaja, że i Salomon z pustego nie naleje 😉

Dlatego by móc obdarowywać innych, trzeba zacząc od obdarowywania siebie.
Przestać czekać aż ktoś, czy coś sprawi, że poczujemy bardziej wartościowe. Wszystko co z zewnątrz wystarcza na chwilę... potem i tak jakoś odpływa i wracamy do punktu wyjścia.

By móc siebie obdarować, trzeba zobaczyć w sobie kogoś wartego naszej miłości i zacząć traktować siebie z czułością, miłością, życzliwością, troską i zrozumieniem.
I przestać wreszcie widzieć to w kategoriach - egoistka!

Jeśli myślisz, że nie zasługujesz na miłość, to jakim cudem, jesteś w stanie obdarowywać innych?, a to z pewnością potrafisz doskonale.

Tylko z jakiego powodu tak na prawdę to robisz?

Zostawiam Ci to pytanie w nietypowym dość preszencie, który może zechcesz rozpakować, jak nie teraz, to kiedyś....

Zapraszam Cę nieustająco do celebracji Siebie, Światła, które masz w sobie, Cudu, którym Jesteś i poczucia pełni swoich zasobów z Miłości do Siebie 🥰💞 W nieuwarunkowanej Miłości z Wzajemnością.

Najpiękniejszego Nam 🌹💞

Kochane, zapraszam też do lektury 😉🥰Z rozdziału: O randkach i innych przyjemnościach, prowadzących do głębszego ukochani...
02/03/2022

Kochane, zapraszam też do lektury 😉🥰
Z rozdziału: O randkach i innych przyjemnościach, prowadzących do głębszego ukochania siebie, z książki o nieznanym jeszcze tytule 😉

Nigdy nie wiemy, co ma dla nas kolejny dzień.
Kiedy, na przykład decydujemy się na spontaniczną randkę z nieznajomym, jej powodzenie, a tym bardziej kontynuacja, są zwyczajnie wielką niewiadomą. Dlatego myślę, a nawet dobrze już wiem, że zamiast gdybać, warto zostawić w domu wszelkie oczekiwania, ubrać się w ulubione kolory, dobre samopoczucie i wyjść pod mgiełką magicznego zapachu zaufania…

Tak właśnie, wychodząc z domu w dzień Wniebowzięcia, trafiłam do możliwego Raju. Zlokalizowany jest jakieś 4oo metrów od mojego tymczasowego mieszkania. Tam otworzyła się dla mnie przestrzeń do romansu. A zabrał mnie do niej i szczodrze ugościł, mężczyzna z portalu randkowego.
Umówiliśmy się, że będziemy celebrować życie! To znaczy, ja spontanicznie wrzuciłam takie hasło, a on je przyjął z nieskrywaną fascynacją mojego podejścia do spędzenia wspólnego czasu. Jego inwencją było natomiast miejsce, które dość nieśmiało zaproponował:
- koło Ciebie jest Warsztat. Znasz to miejsce? Znane jest z dobrej kuchni!
Sprawdziłam. Rzeczywiście, ulokowane tuż pod moim nosem. Raz przechodziłam obok, robiąc zakupy na niewielkim, warzywno-owocowym targowisku. Więc przypadkowo zakodowałam nazwę.
Zdjęcia menu, które moja ciekawość na szybko podejrzała w sieci, potwierdziły bliskość lokalizacji i zwiastowały prawdziwą ucztę! Zaproponowałam godzinę i potwierdziłam spotkanie.

Wchodzimy na rezerwację, bo tylko tak się tam da. Lokal jest wysoki, zaaranżowany w prostym, loftowym stylu. Tak jak lubię. I ma szeroko otwarte wejście to ogrodu, który totalnie mnie zaskakuje.
I zasiadam urzeczona otoczeniem, przy stole pod starą jabłonią w towarzystwie niepozornie wyglądającego mężczyzny, który wspomniał prze telefon, że lubi kolor niebieski i pracuje w scenografii. Ale jakoś nie zawróciło mi to w głowie, choć wiedziałam, że dzięki temu z pewnością będzie o czym chwilę porozmawiać, gdyby się okazało, że tematy nam się rozmijają, nie kleją, czy jakoś tak.
Powitano nas przysłowiowym chlebem i solą, czyli powitalną przystawką w postaci kilku kromek chleba. Przecięte na pół, ułożone w koszyku, na ziarnach zbóż i słonecznika, pachniały zdrową świeżością i jednocześnie zagadką. Wypiekają go na miejscu z własnej receptury. Znacząco zaintrygowały mnie połówki, które były w kolorze czarnym. Natychmiast wypytuję kelnera o jego składniki, głównie te barwiące. Bo przecież od zawsze kręci mnie alchemia kolorów.
- To popiół z siana i czarnuszka. Mam nadzieję, że będzie państwu smakował.
Przyciągnęłam do siebie koszyk, by zaciągnąć się głębiej zapachem tego Warsztatowego specjału. Długo nie brałam go do ręki. Sporą przyjemność sprawiało mi patrzenie na kontrast w tej samej materii. Pierwszy raz zobaczyłam go w chlebie. Pożywieniu naszym powszednim. Dla niektórych podstawowym, a przez niektórych omijanym w ramach tzw. diety, szkodliwości cukrów, glutenu czy czego tam jeszcze. Ja lubię. A w tej wersji, jednak dość niepowszedniej, dopiero się rozsmakuję.
Nasza rozmowa toczyła się swoim torem. której ton nadawał głównie On. Nieco niższy ode mnie mężczyzna, w niebieskiej koszuli, zwykłych dżinsach i granatowych butach. Ja słuchałam. Leniwie gotowa na etap prezentacji. Na szczęście, tym razem nie było typowego, samczego tańca godowego. Tak dobrze mi znajomego, stroszenia piórek, szastania pieniędzmi, które bywa fascynującą lub żenującą grą wstępną, do rozdziału: niezobowiązujący s*x w jakości kota w worku.
Obsługa właśnie doniosła nam wino. Zdecydowałam się na czerwone, bo białe, które wybrał dla siebie nieznajomy, zupełnie mi nie posmakowało. Dziwne, bo przecież zdecydowanie preferuję lekkość białego od wielu lat. Dostałam moje zamówione danie z rybą. A mój, już trochę znajomy, cieszył się swoim talerzem atrakcyjnie wyściełanym wołowiną.
I już wiem, że nasze kubki smakowe, które są przy jednym stole, randkują gdzieś na zupełnie różnych częstotliwościach. Tylko jakoś dziwnie mnie to nie zajmuje. Nic mnie nie zajmuje również w rozmowie, która toczy się w moim zainteresowaniu, choć moja uwaga jest osadzona t w ogrodzie, w zapachach, spadających do talerzy, pożółkłych, małych listkach, które opadają niczym płatki róż z pochylonej nad nami, dość wiekowej jabłoni. W odgłosach uderzających o ziemię papierówek. I smaku zielonego bobu w delikatnie miętowym sosie, w asyście pieczonego łososia.
Wiem, że o tzw. życiu było…. Na szczęście nie w kontekście, złamanem . Przy pasjach i spełnieniach, trochę się ożywiłam. Wpadałam sporadycznie do jego opowieści, ze swoimi ciekawostkami. W dość nietypowy sposób, nie chciało mi się mówić. Wolałam słuchać. Wcale nie dlatego, że były to arcy-ciekawe opowieści. Po prostu wolałam słuchać. I nie było to słuchanie jedynie głosu towarzysza celebracji. Moja percepcja, całkiem niepostrzeżenie i samoistnie, otworzyła się jakby równolegle na kilkanaście, wymownie przemawiających do mnie innych obrazów, zapachów, kolorów, smaków z otoczenia Rajskiego Ogrodu w centrum miasta. To zupełnie nowe doświadczenie, było swoistym błogostanem. Więc nic w nim przeszkodzić mi nie mogło. Trwało kilka godzin. Dobrych godzin.

Po wyśmienicie skomponowanym, wizualnie i smakowo deserze, skonsumowanym w towarzystwie czarnej kawy i resztek sączonego, czerwonego wina, przyszedł czas na zapakowanie do domu niedojedzonego chleba
Idziemy obok siebie wolnym, wieczornym krokiem, w stronę mojego, nie mojego mieszkania, i jeszcze nie wiem, że Wisienka na torcie jest dopiero przede mną. Nie wiem, że w ogóle jest. Że będzie.
Ale już wiem, że nie będzie naszej kolejnej randki. Nie po to się spotkaliśmy. To był dla mnie czas wielowymiarowego słuchania. Zbierania szerokiej palety danych z przestrzeni braku oczekiwań, z bycia w pełnej obecności. W tu i teraz.
Na koniec, choć bardziej nowy początek, z randkowego tortu, wyskoczył i popłynął do mnie przepiękny, głęboki ukłon. W stronę pracy, jaką dla siebie wykonałam, lekcji, które przyjmowałam i pilnie odrabiałam.
- Jesteś wyjątkową kobietą. Zachwycasz swoją otwartością, autentycznością, lekkością, naturalnością, spójnością. Harmonijnym zestawieniem wnętrza z fizycznością. Dajesz poczucie komfortu i piękny uśmiech. Mógłbym mówić długo…Ale Ty chyba to wiesz. Masz świadomość tak wielu rzeczy...
Stałam rozpromieniona słuchaniem. Odbiorem bez żadnego zażenowania, grama skrępowania. Przyjęłam to z uśmiechem, blaskiem w oczach i radością w sercu.

Chwilę wcześniej, podziękowaliśmy sobie uściskiem rąk. Nie było w planie żadnego grzecznościowego cmok, cmok. Wiedziałam, jak nigdy wcześniej, że nie chcę już robić niczego, czego nie poczuję. Niczego, co być może wypadało w ramach podziękowania za takie wystawne zaproszenie, bez finału w łóżku.
Kiedy już te słowa, osiadły we mnie na dobre, spłynęły przez umysł, serce, do samych stóp i płytek chodnikowych, poszłam za odruchem ciała. Objęłam fizycznie moją nieskrywaną wdzięcznością, ciało i duszę człowieka, który przyczynił się do urzeczywistnienia dziś dla mnie, poczucia Wniebowzięcia….
Tak się rozstaliśmy.

I tak weszłam w kolejne, nieoczekiwane randki. Ja z mną.
Zaraz następnego dnia, zaprosiłam siebie na dobrą, popołudniową kawę.
Bo teraz, pod koroną dojrzałej jabłoni - w centrum miejskiej dżungli, mamy swoją Rajską miejscówkę.
Piękną, ogrodową, przyjazną, owocującą nieoczekiwanym przestrzeń.
Z solidnym drewnianym stołem, na stalowych nogach. Z obsługą, która wita Nas po królewsku i zaprasza z ukłonem, do stolika dla 5ciu osób, gdzie potrzebna jest wcześniejsza rezerwacja aby było jakiekolwiek wolne miejsce. Tak po prostu.
Jest tam też dla mnie mrożona kawa, która nie istnieje w menu. Wykreowana wespół z kelnerem, specjalnie na moje życzenie. Z 4 prostych składników: wody, czarnej kawy, kostek lodu i gałki lodów czekoladowych, powstała ambrozja!
Tutaj zaczyna się rozpisywać moja książka, zupełnie sama. W przepływie zdarzeń.

W miejscu, gdzie woda niegazowana z cytryną, którą popijam, ma zaskakujący, słodki smak. Gdzie rozstawiono doniczkowe, sporych rozmiarów, draceny, które z daleka wyglądają jak hiszpańskie mini palmy. Gdzie wszystko wygląda jak swoiste połączenie przeszłości z teraźniejszością i przyszłością. W jednym, wielowymiarowym, wielokształtnym Teraz.
Gdzie pachnie tak wytwornie, różnorodnie...
Nie tylko znakomicie doprawionymi, artystycznie udekorowanymi potrawami, czy intensywnym w smaku i aromacie, czarnym chlebem na popiele z siana.
Tutaj pachnie otwartością, serdecznością, gościnnością, akceptacją, pasją tworzenia i obfitością.
Tutaj kreatywność i życzliwość, jawią się bezgranicznie!
Tutaj są też dla mnie jakieś specjalne ceny. Bardzo mili, młodzi kelnerzy, którzy obok poczucia humoru, mają też szczodre gesty. Mój rachunek z cennika za kawę-10zł, za wodę-6zł i gałkę lodów-5zł,, czyli 21 zł, wyniósł całe 12zł !
Nie mam ani cienia wątpliwości, że na ten czas, moje randki z mną, prowadzą mnie do wyższego poziomu, przepięknego romansu ze Sobą.
A w powietrzu unosi się coś jeszcze!

Kocham moją pracę w portalu Miłość z Wzajemnością ❤️, moje widzenie ludzi i świata, tego co jest bezcenne, pozornie nieu...
02/03/2022

Kocham moją pracę w portalu Miłość z Wzajemnością ❤️, moje widzenie ludzi i świata, tego co jest bezcenne, pozornie nieuchwytne, czasem nieopisywalne.... I to uczucie, kiedy deszcz wzajemnej wdzięczności rozlewa się po wszystkich zakamarkach duszy....❤️ Jestem wdzięczna za ten dar, za możliwość dzielenia się nim z Wami ❤️

Adres

Wroclaw

Telefon

+48883440443

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Twoja Miłość z Wzajemnością umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Twoja Miłość z Wzajemnością:

Udostępnij

Kategoria