04/05/2026
Są takie projekty, które zostają ze mną na dłużej.
Ten jest jednym z nich, bo oprócz pracy dla nowego, wyjątkowego miejsca na mapie Warszawy - The Garrison na Mariensztacie - ma dla mnie też bardzo osobisty wymiar.
Coraz częściej widzicie u mnie materiały video. I prawda jest taka, że stoi za nimi ktoś bardzo dla mnie ważny. Mój mąż. Niesamowicie zdolny, z wyczuciem kadru, światła i momentu i co najważniejsze, z ogromnym zaangażowaniem w każdy projekt, który tworzymy razem.
Dzięki niemu mogę rozwijać swoją ofertę i oddawać w Wasze ręce coś więcej niż tylko zdjęcia. Tworzymy razem historie.
A jedną z nich jest właśnie to miejsce.
Jeśli szukacie klimatu, detali i dobrej energii - zajrzyjcie do The Garrison Mariensztat, który już niebawem się dla Was otworzy. My już wiemy, że to będzie jedno z tych miejsc, do których się wraca.
Dajcie znać, jak odbieracie ten materiał.