12/06/2026
✔️ Szczecinek to prawie jak Szczecin, ale jednak dwa inne miejsca w sporej dla siebie odległości.
W 2003. roku pierwszy i jedyny raz w karierze, napaleni i przesiąknięci oglądaniem różnych zdjęć z miejscowej szopy, w tym z raczkującego internetu - dotarliśmy do Szczecinka. Szybka wizyta u dyspozytora skończyła się bezproblemową zgodą na fotografowanie. W tamtym czasie można tam było spotkać jeszcze sporo ciekawych diesli w tym sznur odstawionych Gagarinów, który robił największe wrażenie. Podczas tej wizyty powstało trochę zdjęć, lepszych i gorszych. Sporo się działo, a nasze raczkujące kolejfoto + endorfiny - nie zawsze przekładały się na dobre efekty zapisane na kliszy. Końcowym popisem tej wycieczki była chęć przyoszczędzenia na wywołaniu i odbitkach, dlatego negatywy trafiły do wywołania dla kuszącego wtedy cenami Rossmana. Dla niewtajemniczonych - podobno wożono to wtedy hurtem do jakiegoś laboratorium i masowo wywoływano. Efekt - wyprane z kolorów i jaskrawości, itd. odbitki.
Być może kiedyś uda się wyciągnąć coś więcej skanując negatywy, ale dziś prezentujemy wyciągnięty jak guma skan odbitki. Na zdjęciu widoczna jest stojąca w sąsiedztwie miejscowego wachlarza lokomotywa SU45-090 wciąż oznaczona jako SP45-090. To była chyba fizycznie jedna z ostatnich jak nie ostania lokomotywa błędnie oznaczona jako SP45. Co ciekawe jej stan wskazywał bardziej na magazyn części zamiennych, a jakiś czas później maszyna wróciła do służby, już prawidłowo oznaczona jako SU45.
05.08.2003 r. Szczecinek.