10/08/2026
Zapach sosny, upał i wesele, na którym zrobiło się jeszcze goręcej — mimo intensywnie działającej klimatyzacji.
Natalia Kopiec 💕 i Mateusz Mateusz Kopiec powiedzieli sobie „tak” w lesie znajdującym się tuż przy sali weselnej. Wokół szumiały sosny, między drzewami przebijało się letnie światło, w powietrzu unosił się zapach lasu, a temperatura tego dnia zdecydowanie nie dawała o sobie zapomnieć...
A później przenieśliśmy się do Dworku Biesiadnego Milusin — i tam, mimo licznych klimatyzatorów, temperatura już tylko rosła...
Wszystko za sprawą przyjaciół i rodziny Natalii i Mateusza. Dużo młodych ludzi, ogrom dobrej energii i przede wszystkim ekipa, której naprawdę nie trzeba było długo namawiać do zabawy. Takie wesela ogląda się z przyjemnością nie tylko na parkiecie, ale również później, podczas powrotu do zdjęć.
Swoje dołożył też prowadzący imprezę — śpiewak operowy. I chyba właśnie wtedy było już wiadomo, że to nie będzie do końca standardowe wesele. 😄
Kochamy takie wesela! Kiedy dużo się dzieje, ludzie są sobą, emocje przeplatają się z kompletnym chaosem na parkiecie, a my możemy po prostu być w środku tego wszystkiego i łapać kolejne momenty.
Od ślubu Natalii i Mateusza minęło już trochę czasu. W międzyczasie wpadło sporo pracy, kolejne reportaże i całkiem pokaźna liczba materiałów, które cierpliwie czekały na swoją kolej. Dziś przyszła pora, żeby wrócić do Ich dnia.
I bardzo dobrze, bo do tej historii jeszcze wrócimy. Już jutro widzimy się ponownie na sesji plenerowej w Piechcinie, więc
na pewno nie zabraknie również tej relacji na naszym profilu.
Bądźcie czujni. 👀