Trawelsi W Obiektywie

Trawelsi W Obiektywie " Podróżujemy nie po to, by uciec przed życiem, ale by życie nam nie uciekło ..." Na naszym blogu poznasz ciekawe miejsca z piękną fotografią w tle

Kochani, prosimy Was z całego serca o wsparcie dla naszej córeczki ❤️Przyszła na świat jako skrajny wcześniak i od pierw...
01/01/2026

Kochani, prosimy Was z całego serca o wsparcie dla naszej córeczki ❤️
Przyszła na świat jako skrajny wcześniak i od pierwszych dni toczy swoją własną, trudną walkę. Nie słyszy — jest obustronnie zaimplantowana, a my każdego dnia robimy wszystko, by mogła usłyszeć świat i nauczyć się mówić.
Rehabilitacja, terapia i nieustanna praca to nasza codzienność. Każdy mały postęp to ogromne zwycięstwo, ale ta droga wciąż trwa.
Przekazując 1,5% podatku, możecie stać się częścią tej walki i realnie pomóc naszej córeczce w drodze do samodzielności i lepszego jutra.
Pod postem znajdują się dane do rozliczenia – KRS oraz cel szczegółowy. Każde wsparcie, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy z całego serca 🤍

ŻYWA SZOPKA W NIEPOKALANOWIE POLECA SIĘ NA ŚWIĘTA 🐴🐐🎄🙏😇😀Krótka wizyta w Niepokalanowie okazała się dla nas bardzo miłym,...
25/12/2025

ŻYWA SZOPKA W NIEPOKALANOWIE POLECA SIĘ NA ŚWIĘTA 🐴🐐🎄🙏😇😀

Krótka wizyta w Niepokalanowie okazała się dla nas bardzo miłym, świątecznym przystankiem. Jak co roku trafiliśmy tam na żywą szopkę, w której stajenka była pięknie zaaranżowana, a największą atrakcją okazały się… prawdziwe zwierzęta 🐾
Dzieci mimo siarczystego mrozu z zachwytem oglądały konie, osiołki i kozy, mogły podejść blisko, pogłaskać i poobserwować je w spokojnej, naturalnej scenerii. Było dużo radości, śmiechu i tej szczególnej atmosfery, która na chwilę zatrzymuje codzienny pośpiech.
To było proste, ale bardzo ciepłe doświadczenie — takie, które nasza córeczka zapamięta na długo i idealne miejsce na rodzinny moment w grudniowym świątecznym czasie ✨

Fabryka Świętego Mikołaja istnieje naprawdę ... znaleźliśmy ją w Żyrardowie 🎅😁Tegoroczne Mikołajki postanowiliśmy uczcić...
07/12/2025

Fabryka Świętego Mikołaja istnieje naprawdę ... znaleźliśmy ją w Żyrardowie 🎅😁

Tegoroczne Mikołajki postanowiliśmy uczcić w wyjątkowy sposób — małą, ale pełną magii niespodzianką dla naszej córeczki. Wybraliśmy się razem do Fabryki Świętego Mikołaja, mieszczącej się w Muzeum Lniarstwa w Żyrardowie, gdzie co roku odbywa się pełen uroku jarmark bożonarodzeniowy.
Już od samego wejścia czuć było, że to nie jest zwykła wizyta, a prawdziwa wyprawa do świątecznej krainy. Tuż przed muzeum powitał nas czerwony Fiat 126p, wyglądający jak wyjęty z bajki. Maluszek, uginający się pod stosem prezentów, ozdobiony migoczącymi dekoracjami i wielkim napisem HO-HO-HO, natychmiast wprawił wszystkich w świąteczny nastrój.
Z głośników dobiegała radosna, charakterystyczna muzyka świąteczna 🎄🎸🎶, która rozbrzmiewała na całym terenie. W powietrzu unosiła się atmosfera radości, oczekiwania i dziecięcego zachwytu — dokładnie taka, jaką pamięta się z własnego dzieciństwa.
Największą atrakcją była oczywiście możliwość zrobienia sobie zdjęcia ze Świętym Mikołajem i wesołymi elfami. Nasza córeczka nawet przez sekundę się nie wahała — szeroki uśmiech, iskierki w oczach i pamiątkowa fotografia, którą na pewno zachowamy na lata.

Ale to był dopiero początek atrakcji. Dla dzieci przygotowano naprawdę mnóstwo cudownych aktywności:
🎅 elfy malowały buzie — od reniferów po śnieżne gwiazdki, każde dziecko wychodziło stamtąd zaczarowane. Nasza córcia zrobiła sobie flamingowy tatuaż i nie pozwoliła sobie go zmyć nawet wieczorem 😜
🎅 można było rysować, kolorować i tworzyć świąteczne dzieła sztuki, a także napisać list do Świętego Mikołaja i wrzucić go do specjalnej, magicznej skrzynki,
🎅 do tego były przeróżne inne warsztaty, konkursy i niespodzianki.

Dodatkową atrakcją, którą z pewnością dzieci zapamiętają na długo była industrialna zagroda z przesympatycznymi wielbłądami, cudnym reniferem Basią, słodkimi alpakami i kózkami. Wielbłądy aż prosiły się o zdjęcie i same wpychały mordki przed obiektyw aparatu. Nasza córcia krzyczała z radości i niestety chciała sprawdzić uzębienie jednego z nich, ale na szczęście obyło się bez przykrych niespodzianek i palce były całe 🙃😅
Nie zabrakło również czegoś dla starszych — stoiska z jedzeniem kusiły zapachami gorącej czekolady, pierników, zimowych przekąsek i lokalnych smakołyków. Można było naprawdę poczuć, jak smakują Święta.

Całe to wyjście okazało się cudownym, mikołajkowym prezentem dla naszej córki… i tak naprawdę także dla nas. Bo w tym miejscu świąteczny klimat udziela się każdemu, niezależnie od wieku.

✨Iluminacje w Żelazowej Woli – magiczny wieczór z Chopinem 🎹✨Kilka lat temu odwiedziliśmy park w Żelazowej Woli, kiedy p...
25/11/2025

✨Iluminacje w Żelazowej Woli – magiczny wieczór z Chopinem 🎹✨

Kilka lat temu odwiedziliśmy park w Żelazowej Woli, kiedy po raz pierwszy pojawiły się tam iluminacje. Wtedy zrobiły na nas ogromne wrażenie – a teraz wróciliśmy całą rodziną: mama, tata i nasza córeczka. 💛

Już przy samym wejściu powitała nas kurtyna świetlna, która od razu wprowadziła całą rodzinę w wyjątkowy nastrój. Park mienił się tysiącami świateł – blask lamp subtelnie podkreślał alejki, drzewa i krzewy, a front Domu Urodzenia Fryderyka Chopina wyglądał zachwycająco i niezwykle dostojnie. 🌌

Wśród świateł szczególnie wyróżniały się podświetlone kule, które najbardziej zachwyciły naszą córeczkę. Każdą z nich chciała dotknąć, żeby „poczuć kolor” – to był naprawdę uroczy widok. 💫

Dla nas to był spokojny, ciepły wieczór, pełen uroku i rodzinnych chwil w wyjątkowym miejscu. 🌙

💡 Iluminacje w Żelazowej Woli można oglądać aż do 14 lutego przyszłego roku, więc jeśli chcecie poczuć tę magiczną atmosferę, zdecydowanie warto się tam wybrać!

Wyprawa do pewnego magicznego miejsca pod Gdańskiem, czyli jak straciliśmy orientację, ale znaleźliśmy magię 😍🦄🐲🧜🧝‍♂️Są ...
04/11/2025

Wyprawa do pewnego magicznego miejsca pod Gdańskiem, czyli jak straciliśmy orientację, ale znaleźliśmy magię 😍🦄🐲🧜🧝‍♂️

Są takie dni, kiedy czujesz, że świat potrzebuje trochę więcej blasku, ale tego prawdziwego — takiego, co sprawia, że znowu czujesz się jak dziecko.
My znaleźliśmy go pewnego wieczoru, w miejscu, które podobno nie istnieje na mapach. A jednak świeciło, grało i pachniało przygodą…

W pewien chłodny, jesienny wieczór, gdy wiatr świszczał, my postanowiliśmy, że czas na coś więcej niż oglądanie bajek pod kocem i ruszyliśmy całą trójką — mama, tata i nasza córeczka — na podbój pewnego magicznego miejsca. Miejsca, o którym mówili, że świeci, błyszczy i że można tam zobaczyć cuda prosto z bajki.

Odwiedziliśmy Pruszcz Gdański, gdzie znajduje się największy Park Iluminacji na Pomorzu, a tam czekała nas przygoda z pewnym brodatym , nieco roztrzepanym panem Kleksem i jego bajkowym światem. Powrót do dzieciństwa i chęć pokazania tego wszystkiego co nas bawi i wzrusza naszej córeczce sprawiły, że żwawo ruszyliśmy w drogę :-)

Pierwsze wrażenie: WOW (i trochę „ale zimno!”)

Na miejscu przywitał nas las świateł. Tysiące lampek, świecących. Nasza córka od razu wyciągnęła rękę i zamarła, wpatrzona w migające kolory. Nic nie mówiła, ale jej oczy mówiły wszystko: „to jest najpiękniejsza rzecz na świecie”.

Wiedzieliśmy, że dla naszej małej to nie są zwykłe światełka — to cud, którego można dotknąć.

A Bella — nasza psia córeczka — też była zachwycona. Mogliśmy ją zabrać ze sobą, bo🐶miejsce okazało się przyjazne dla zwierząt, więc spokojnie mogła z nami spacerować między iluminacjami, merdając ogonem w rytm świateł. Wyglądała, jakby i ona próbowała znaleźć własną ścieżkę do Akademii Pana Kleksa. 🐾

Świat pełen dźwięków i przygód

W pewnym momencie natknęliśmy się na świecący samolot z pasem startowym. Wyglądał tak realistycznie, że tata pół żartem zapytał, czy nie da się nim wrócić do domu — bo pewnie byłoby szybciej niż przez korek🙃.

Zaraz obok — pociąg z buchającą parą, niczym z filmu. Para unosiła się w powietrzu, a córka wyciągała rączki, jakby chciała ją złapać.

Tuż obok znajdowała się podświetlona Akademia Pana Kleksa, w formie labiryntu, który zachęcał do odkrywania kolejnych zakamarków. Gdy się do niej weszło, rozbrzmiewała muzyka „Witajcie w naszej bajce”. Było to jak magiczne wprowadzenie w świat kolorów i dźwięków, który zaraz mieliśmy odkryć.

A potem dotarliśmy do Ogrodu Bajek, gdzie rozbrzmiewała muzyka "Na Wyspach Bergamutach". Były tam postacie z piosenki: kura-samograjka znosząca złote jajka🐔, mrówka 🐜niosąca osła , a na dębach rosły jabłka🍎🍏 w gronostajowych czapkach😉. W oddali można było dostrzec starego wieloryba w okularach🐳, a obok — łososie w pomidorowym sosie🐟🐠.
Nasza córeczka stała jak zaczarowana, obserwując każdą postać.

Były też różne instrumenty muzyczne, każdy z innym dźwiękiem, kiedy się go dotknęło. Gitara, bębny, trąbka… Córka stała pomiędzy nimi, poruszając się w rytm, jakby dyrygowała całą orkiestrą świateł🎸.

W tle słychać było znajome melodie — raz te z dawnej „Akademii Pana Kleksa”, które przywoływały nasze własne wspomnienia z dzieciństwa, a chwilę później motywy z nowej wersji filmu, pełne energii i nowoczesnego brzmienia.

Zaginiony guzik 😀😀😀

Po drodze natknęliśmy się też na podświetlony domek. Każdy go oglądał tylko z zewnątrz, a my odkryliśmy, że można tam spokojnie wejść i ...
I tam właśnie udało nam się znaleźć zaginiony guzik doktora Pajhiwo dla szpaka Mateusza WOW — mały, ale pełen magii akcent, który sprawił, że dzień stał się jeszcze bardziej wyjątkowy i poczuliśmy prawdziwy zew przygody🙃😄 🏠

Na końcu alejki unosił się ogromny balon, podświetlony od środka — jak księżyc gotowy do startu. Tylko mama chciała tam wejść, reszta wolała poczekać ;-)

Finał: cisza i magia

Gdy wychodziliśmy, światła jeszcze mrugały, jakby żegnały nas na dobranoc.
Córka, owinięta w koc, zasnęła w aucie po pięciu minutach — z delikatnym uśmiechem, który pojawia się tylko po bardzo dobrym dniu.
Czasem wystarczy trochę świateł, dźwięków i dziecięcego zachwytu, żeby przypomnieć sobie, że magia naprawdę istnieje. ✨

Tak właśnie znaleźliśmy nasz kawałek magii — pośród świateł, muzyki z „Akademii Pana Kleksa”, szczeknięć Belli i małych cudów, które tylko dziecko potrafi zauważyć.
A Wy? 🌟
Gdzie ostatnio udało Wam się znaleźć odrobinę magii — takiej prawdziwej, codziennej, tej, która nie potrzebuje zaklęć, żeby działała?

🎃☠💒💀 Jaśkowa Dolina i halloweenowa willa Kirsch w stylu Wednesday — spacer po mrocznej stronie Gdańska.Podczas jesienneg...
31/10/2025

🎃☠💒💀 Jaśkowa Dolina i halloweenowa willa Kirsch w stylu Wednesday — spacer po mrocznej stronie Gdańska.

Podczas jesiennego spaceru po Jaśkowej Dolinie, jednej z najstarszych i najbardziej klimatycznych ulic Gdańska, natrafiliśmy na coś, co doskonale wpisało się w halloweenowy nastrój.
Wśród starych drzew, spowitych mgłą i szelestem liści, stała willa udekorowana w stylu serialu Wednesday — mroczna, piękna i nieco niepokojąca. Była to specjalnie przygotowana dekoracja, która zamieniła fragment miasta w mały fragment świata Addamsów.

Cień nad miastem
Serial Wednesday to współczesna reinterpretacja historii Wednesday Addams — błyskotliwej, ironicznej i lekko przerażającej córki z kultowej rodziny Addamsów. Akcja toczy się w szkole Nevermore, miejscu dla „innych”, gdzie magia miesza się z tajemnicą, a mrok staje się częścią codzienności. Styl serialu — gotycki, elegancki i pełen czarnego humoru — oczarował widzów na całym świecie. Nic więc dziwnego, że jego duch zainspirował także gdańskich miłośników Halloween.

Willa z duszą (i może czymś więcej)
Z zewnątrz dekoracja przypomina zapomnianą rezydencję: ogrodzenie przystrojone pajęczynami, a po bramie wiły się czarne róże, tworząc idealne tło dla dyni o upiornych uśmiechach i kościotrupów złowieszczo patrzących na odwiedzających. W powietrzu unosił się zapach jesieni — mokrych liści i chłodnego powiewu wiatru.
Byliśmy tam w ciągu dnia, kiedy słońce łagodnie oświetlało całą scenę, dzięki czemu dom wyglądał raczej tajemniczo niż strasznie. Ale nietrudno sobie wyobrazić, jak zmienia się to miejsce, gdy zapadnie zmrok — wtedy można się tu poczuć niemal jak w serialu.

Na miejscu spotkaliśmy też postać przebraną za samą Wednesday — w czarno-białej sukience, z dwoma warkoczami i kamiennym spojrzeniem, które trudno było odróżnić od oryginału. Nie mogliśmy się oprzeć i zrobiliśmy z nią kilka zdjęć, które idealnie oddają halloweenowy klimat tego dnia. Nasza córeczka wcale nie bała się nowo poznanej mrocznej przyjaciólki 😅

Zakończenie: zaproszenie do mroku
Gdańsk jesienią potrafi być magiczny, a Jaśkowa Dolina — ze swoją ciszą, drzewami i tym niezwykłym halloweenowym domem — staje się miejscem, gdzie można poczuć prawdziwego ducha tego święta.
Jeśli więc wieczorem zobaczysz tam błysk światła w oknie, nie uciekaj. Może to tylko odbicie księżyca...
A może Wednesday właśnie mrugnęła w Twoją stronę.

🕸️ PS: Ta halloweenowa willa to coroczna tradycja na Jaśkowej Dolinie — każdego roku pojawia się nowy, tematyczny wystrój. W tym roku króluje Wednesday, ale kto wie, jakie mroczne inspiracje ożyją tu za rok?

W JESIENNEJ KRAINIE SĘKOCIŃSKICH OLBRZYMÓW 😁🍄🧺🐗🦌🍁W planie mieliśmy spokojny, rodzinny spacer po Instytucie Badawczym Leś...
22/10/2025

W JESIENNEJ KRAINIE SĘKOCIŃSKICH OLBRZYMÓW 😁🍄🧺🐗🦌🍁

W planie mieliśmy spokojny, rodzinny spacer po Instytucie Badawczym Leśnictwa w Sękocinie. Trochę drzew, trochę świeżego powietrza, może jakaś wiewiórka. Tymczasem trafiliśmy na Ścieżkę Gigantów – miejsce, gdzie przyroda postanowiła wziąć wszystko na poważnie i… powiększyć do rozmiaru małego autobusu.

Zamiast zwykłych grzybków – grzyby, które mogłyby mieć własne adresy pocztowe. Muchomory wyższe od dorosłego człowieka, borowiki jak pomniki natury. Nasza pięcioletnia córeczka, choć jeszcze nie mówi, bardzo wyraźnie dała do zrozumienia, że jest pod wrażeniem – oczy jak spodki, ręce w górze, a potem entuzjastyczne „ooo!” i taniec radości wokół gigantycznego podgrzybka. Gdyby mogła, pewnie ogłosiłaby się Grzybową Królową ;-).
Kawałek dalej – owady i ptaki w wersji XXL. Ważki o skrzydłach jak latawce, żuki wielkości psa i pająk, którego sieć pokryłaby z pewnością cały las🙃. Córeczka najpierw wpatrywała się z fascynacją, potem z lekkim niedowierzaniem, a na koniec – z bardzo wymownym spojrzeniem w stylu „czy to na pewno bezpieczne?”. Komunikacja bez słów, ale wszystko jasne.
Przy ogromnym jeleniu zatrzymaliśmy się na dłużej. Zwierzę wygląda tak dostojnie, że nawet dorosły człowiek czuje się jak gość w jego królestwie. Nasza mała odkrywczyni patrzyła z powagą, po czym z szerokim uśmiechem stanęła na palcach jakby chciała powiedzieć: „Kiedy ja będę taka duża?”.

Ścieżka Gigantów to miejsce, które działa na wszystkie zmysły – można dotknąć, obejść, podziwiać i śmiać się przy każdej kolejnej instalacji. Córeczka bez wątpliwości świetnie się bawiła. Czasem gest, spojrzenie albo śmiech mówią więcej niż cały słownik.
Wracaliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi. Z kieszeniami pełnymi szyszek i głowami pełnymi wspomnień. Ścieżka Gigantów to nie tylko lekcja o przyrodzie — to miejsce, gdzie można znów poczuć się małym wobec świata i zobaczyć, że cisza też potrafi opowiedzieć całą historię.

📍 A teraz trochę praktycznych informacji:
Ścieżka Gigantów znajduje się w Instytucie Badawczym Leśnictwa w Sękocinie Starym, zaledwie 20 minut drogi od Warszawy. To idealne miejsce na rodzinny spacer – dostępne dla dziecięcych wózków, z szerokimi ścieżkami prowadzącymi przez cały teren. Po drodze można zrobić przystanek na mały piknik lub obserwację ptaków. Idealna opcja na krótki wypad z miasta w świat leśnych olbrzymów! 🌲
Zwiedzanie jest darmowe, warunkiem jest wpisanie się na portierni na listę odwiedzających. Czynne 7 dni w tygodniu od rana do zmierzchu.

My tam z pewnością wrócimy, bo fajnie było poczuć się jak w filmowym "kingsajzie" 😄🙃😉

KAMPINOS JAKIEGO NIE ZNALIŚMY 🏡🐄🏠🚜 Niedawno wybraliśmy się do naszego ukochanego Kampinosu, a konkretnie do wsi Granica,...
08/10/2025

KAMPINOS JAKIEGO NIE ZNALIŚMY 🏡🐄🏠🚜

Niedawno wybraliśmy się do naszego ukochanego Kampinosu, a konkretnie do wsi Granica, która jest jednym z najpiękniejszych miejsc w tej okolicy. Nigdy nie mieliśmy szczęścia zobaczyć obiektów etnograficznych Skansenu Budownictwa Puszczańskiego otwartych dla zwiedzających, a tu niespodzianka! Wszystko było dostępne na wyciągnięcie ręki😊.
Mogliśmy dowiedzieć się wiele o historii regionu i zobaczyć, jak wyglądało życie wiejskie w przeszłości. Niewielki skansen to trzy zagrody: Widymajera, Wiejckiej i Połcia, każda z nich miała swój unikatowy charakter i atmosferę. Można było tam poszperać w stodołach, chatach, spichlerzach i wozowniach, a także zobaczyć, jak wyglądały dawne maszyny rolnicze i narzędzia.
I na koniec wisienka na torcie - w jednej ze stodół znalazła się sztuczna wielka krowa 🐄😁, która zahipnotyzowała naszą pociechę. Dzieciaki były zachwycone możliwością zobaczenia, jak wyglądało życie wiejskie w przeszłości, a także mogły dowiedzieć się wiele nowych rzeczy o historii regionu.
Dzięki zaprezentowanej ekspozycji można było z bliska zobaczyć, jak żyli chłopi, jakich maszyn rolniczych używali, jak uprawiali ziemię i jak wypasali zwierzęta. Jednym słowem przyspieszony kurs życia na wsi.

No bo kto potrzebuje Disneylandu, jak ma taką kampinoską perełkę pod nosem ;-)

Kobiety na traktory, czyli skansen w Maurzycach 🚜☀️🌺Zapraszamy Was do przeuroczego miejsca odnowionego po przejściu trąb...
27/09/2025

Kobiety na traktory, czyli skansen w Maurzycach 🚜☀️🌺

Zapraszamy Was do przeuroczego miejsca odnowionego po przejściu trąby powietrznej, która nawiedziła kompleks w 2019 roku. Warto tam teraz przyjechać, oj warto :-).
Skansen w Maurzycach bardzo się zmienił w swojej szacie. Jest pięknie zadbany, trawniki pokoszone, dróżki do zwiedzania wyznaczone. Dla głodnych też coś jest na ząb. Polecamy nieziemski sernik własnej roboty. Palce lizać, nasza córka zjadła prawie dwa duże kawałki ;-D, a jak ktoś nie lubi na słodko to są przepyszne domowe obiady mniam.
Jak ktoś chce zwiedzić skansen jeszcze w tym roku to ma ostatnią szansę, bo jutro jest huczne zakończenie sezonu z wykopkami, pieczeniem ziemniaków, młóceniem zboża i innymi atrakcjami zarówno dla dzieci jak i dorosłych.
My wybraliśmy się dzisiaj , bo stwierdziliśmy, że będzie o wiele spokojniej :-) Nasza córcia była zachwycona wszystkimi maszynami i pojazdami rolniczymi. Przemiły pan udostępnił nam nie lada atrakcję - wejście do kabiny i możliwość zapoznania się ze wszystkimi przyciskami na pulpicie sterowniczym :-D Córa wniebowzięta, a my cieszyliśmy się, że kluczyki do maszyny nie są w jej posiadaniu ;-)
Na łonie natury znajduje się ponad 40 obiektów takich jak budynki mieszkalne, szkoła, młyn , plebania, stodoły etc. Naprawdę można naładować "akumulatory życia", a endorfiny dosłownie szaleją w naszych organizmach ;-)

Zapraszamy do fotorelacji i mamy nadzieję, że zachęcimy Was do wybrania się właśnie tam :-)

15/02/2025

Kampinos otulony śniegową kołderką, idealny na rodzinne spacery 🥰

Adres

Niepokalanów
Teresin

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Trawelsi W Obiektywie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij