Myśl Na Matrycy

Myśl Na Matrycy Odszukuję się wciąż w fotografii, dzieląc się tym, co wpadło na matrycę. Bywa, że za obrazem podąża myśl lub obraz podąża za myślą.

Pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie nie pokazuje bohaterów i nie wprawia w zadumę górnolotnymi sentencjami. Ten czterna...
10/06/2026

Pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie nie pokazuje bohaterów i nie wprawia w zadumę górnolotnymi sentencjami. Ten czternastometrowy monument mierzy się z historią wprost, niczego nie udaje, nie wygładza. Mówi prawdę o wydarzeniach, którą dzisiaj odmienia się przez wszystkie przypadki w mediach czy w polityce, a jednak – na szczęście – stanowisko Polaków jest raczej jednoznaczne.
I chociaż stylistyka przyjęta przez śp. A. Pityńskiego przez swą - moim zdaniem - słuszną dosadność nie spodobała się kilku włodarzom dużych polskich miast, dla mnie ten pomnik w całej swej formie powstał w jednym celu: aby zachować prawdę i pamięć. By za sto, dwieście lat, gdy historia nieco wyblaknie w świadomości społecznej, ktoś stojący przed monumentem rozumiał, że pogrom Polaków na Wołyniu i Galicji Wschodniej nie był jakąś represją czy wypędzeniem.
Byłem w Domostawie zaledwie przez godzinę. To wystarczyło, by przekonać się, jak niektórzy (dobrze, że w mniejszości) podjeżdżają, strzelają sobie focię przed pomnikiem i zwyczajnie po chwili kończą „przygodę z zadumą”. Zastanawia mnie taka postawa i odbieram ją z lekkim niesmakiem. Czy w myśl autora i fundatorów, pomnik miał służyć jako ścianka fotograficzna?
, ,

Z odwiecznych wędrówek po górach ku nizinom. Puszcza Solska, a konkretnie Rezerwat „Imielty Ług” na województwie lubelsk...
07/06/2026

Z odwiecznych wędrówek po górach ku nizinom. Puszcza Solska, a konkretnie Rezerwat „Imielty Ług” na województwie lubelskim. 😍
Zaskoczony byłem, że na tak niewielkim, płaskim obszarze tyle mnie zachwyci. Co uderza w pierwszej kolejności? No…, odmienna, dziewicza przyroda i te przejrzyste, sosnowe bory. Nawet krótki spacer w granicach 12 kilometrów oferuje wiele do zobaczenia i przeżycia: torfowiska, groble, stawy, bujnie porastająca zieleń (nawet dąb tutaj ma bardziej okazałe liście, jakby rozrósł się na dopalaczach), wcinające się w zieleń ścieżki, a także wydmy. Nawet ptactwo tu jakby głośniej koncertuje. Aha, i jeden z moich ulubionych akcentów – kapliczki. Słowem - raj do tych, którzy nie lubią się nigdzie spieszyć.
, ,

Późne popołudnie. Wśród żywej, wiosennej zieleni te kilka znakomitych kamiennych nagrobków, głównie z początku XX w., kt...
04/06/2026

Późne popołudnie. Wśród żywej, wiosennej zieleni te kilka znakomitych kamiennych nagrobków, głównie z początku XX w., które zachowały się, a może lepiej napisać – pozostały – na terenie byłego cmentarza parafialnego w Jodłówce Tuchowskiej. I dobrze, że tak żywej, bo miejsce dziś jest ponuro zarośnięte. Tak bardzo, że fotografia rozrzuconych na dużym obszarze grobów przypominałaby zdjęcie przerzedzonego lasu z dużym drewnianym krzyżem pośrodku.

Dlatego wybrałem zbliżenia, poprzez które starałem się oddać klimat otoczenia, przywodzącego mi na myśl cmentarze rozsiane po beskidzkiej Łemkowszczyźnie. Wykonane ludzką ręką pomniki dzisiaj w niekontrolowany sposób porasta bujna roślinność. Można tu odczuć należny zmarłym prawdziwy spokój.

Jak trafić? Cmentarz znajduje się przy drodze asfaltowej kilkadziesiąt metrów niżej od znanej w okolicy kamiennej latarni z XVI w., powstałej przy szlaku kupieckim na Węgry.
,

Nie umiem przejść obojętnie. Zalesiony "Gródek" w Lichwinie skrywa szczególny cmentarz wojenny o numerze 185. Miejsce os...
25/05/2026

Nie umiem przejść obojętnie. Zalesiony "Gródek" w Lichwinie skrywa szczególny cmentarz wojenny o numerze 185. Miejsce ostatniej drogi dla 616 żołnierzy z obu stron barykady, którzy w dn. 3-4 maja 1915 roku zaciekle bili się o to wzgórze. Zorany lejami po pociskach artyleryjskich "Gródek" oferuje im jeszcze przepiękne widoki na południowy wschód i spokój, raz na jakiś czas zakłócony odgłosami życia wsi. Niczego tam więcej nie trzeba.
, ,

Ulica Dworcowa w piątkowy wieczór. Miasta nie trzeba przedstawiać. Jeden z najpiękniejszych dworców w tej części Polski,...
23/05/2026

Ulica Dworcowa w piątkowy wieczór. Miasta nie trzeba przedstawiać. Jeden z najpiękniejszych dworców w tej części Polski, który powstał na początku XX wieku na miejscu dwóch swoich poprzedników. A z prawej w kadrze kamienica z tego samego okresu od początku do teraz związana z hotelarstwem. Mam sentyment do tego miejsca: do Krakowskiej szło się przez planty z duszą na ramieniu, przy obecnym parkingu dla taxi był przystanek MPK (w tym linia nr 22) oraz lokalnych przewoźników, stały budki gastronomiczne. I czasu jakby więcej, chociaż niewielu podjeżdżało samochodami pod nos dworca kolejowego.

Wiatr pognał chmury nad słowacki Wapiennik. Oglądałem ten spektakl z natchnieniem. Szkoda, że trzeba tyle pognać, by zaz...
21/05/2026

Wiatr pognał chmury nad słowacki Wapiennik. Oglądałem ten spektakl z natchnieniem. Szkoda, że trzeba tyle pognać, by zaznać tak bezkresnych, pustych przestrzeni przeszytych zielonymi, polnymi drogami. Wrócę tu jeszcze, gdy się jesienią zabarwi.

Wspólnie ze Szlakiem i Poza nim pokonaliśmy dzisiaj około 20 km przecinając granicę PL - SK w dwóch miejscach w okolicy ...
20/05/2026

Wspólnie ze Szlakiem i Poza nim pokonaliśmy dzisiaj około 20 km przecinając granicę PL - SK w dwóch miejscach w okolicy wsi Ożenna (Beskid Niski, a jakże). Bardzo mocnym akcentem na koniec była wizyta w Kotani, a konkretnie przy cerkwi greckokatolickiej św. Kosmy i Damiana, dumnej drewnianej świątyni z burzliwą przeszłością. Kilkukrotnie ratowana przed upadkiem, zdemontowana i złożona, dzisiaj zachwyca. Swoisty nastrój miejsca podkreśla utworzone wokół kościoła lapidarium. Dotarłem do informacji, że znane jest tylko pochodzenie jednego z nagrobków (proboszcza z Ciechani). Szkoda, przeszłość często zbyt szybko się zaciera.
, ,

W Tarnowską Noc Muzeów: na zdjęciu jest noc, nie ma muzeów ;)Skrzyżowanie ulic Goldhammera i Waryńskiego. Z lewej strony...
17/05/2026

W Tarnowską Noc Muzeów: na zdjęciu jest noc, nie ma muzeów ;)
Skrzyżowanie ulic Goldhammera i Waryńskiego. Z lewej strony jedna z najładniej oświetlonych kamienic w Tarnowie (Goldhammera 3) - pierwotnie hotel Sary i Hermana Soldignerów, zbudowany w 1904 roku.

Kiedyś łemkowska, greckokatolicka. Cerkiew (bo tak ją nazywać trzeba) św. Łukasza w Izbach stanowi rozpoznawalną wizytów...
13/05/2026

Kiedyś łemkowska, greckokatolicka. Cerkiew (bo tak ją nazywać trzeba) św. Łukasza w Izbach stanowi rozpoznawalną wizytówkę cichej miejscowości, która jak inne, padła ofiarą nagonki z 1947 roku. Do lat 60. miała "konkurentkę", świątynie prawosławną - to wynik Schizmy Tylawskiej. Dzisiaj wieża cerkwi w Izbach dumnie piętrzy się na tle Lackowej, jak patrzeć na nią od północy i zachodu. Zdecydowałem się obejrzeć, a nawet podejrzeć ją z innych stron, czego efekt widać poniżej. Mnie najbardziej podoba się zdjęcie witraża i ten mur smagany już złotogodzinnym promieniem słońca.

Jest sobie pastwisko między Banicą a Izbami, pośrodku którego stoi niszczejąca kapliczka - pozostałość po zamieszkującyc...
11/05/2026

Jest sobie pastwisko między Banicą a Izbami, pośrodku którego stoi niszczejąca kapliczka - pozostałość po zamieszkujących te ziemie Łemkach. Są też większe i mniejsze plany (by nie napisać marzenia), które próbujemy wcielać w życie. Mnie się udało z jednym z mniejszych. Ten niewielki ślad bogobojności oferuje wielkie rzeczy. Ale, aby się o tym przekonać, trzeba pofatygować się na miejsce i mieć odpowiednio ukształtowaną wrażliwość.
,

Adres

Tarnów
33-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Myśl Na Matrycy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria