23/07/2026
Wycieczka na koło podbiegunowe do Norwegii! I Ty możesz tam pojechać! 🇳🇴✨
Spokojnie, nie wzięło mnie na wspominki!
Ale jeśli Ty też chcesz zobaczyć miejsca ze zdjęć (i wiele, wiele więcej) oraz na własne oczy przeżyć zorzę polarną, to masz okazję!
Kto wie, ten wie, a kto nie wie, ten właśnie się dowie 😄 Kolega
Patrz w Górę by Maciej Dunst organizuje wycieczki na Senję - wyspę na dalekiej północy Norwegii, gdzie nocami poluje się na zorze polarne, a za dnia zwiedza jedne z najpiękniejszych krajobrazów w Europie. Najbliższy wyjazd jest już w październiku i zostały tylko 3 wolne miejsca.
Senja to dla wielu najpiękniejszy region Norwegii. Leży na 69°N, znacznie dalej na północ niż najwyższy punkt Islandii, która często błędnie uznawana jest za najlepszy kierunek na zorze. Fiordy, wodospady, góry, lasy, rzeki, jeziora niczym nasze Morskie Oko... no i oczywiście zorze polarne.
Ale nie chcę, żeby to brzmiało jak ulotka biura podróży. Wolę napisać, jak wyglądało to z mojej perspektywy.
Od momentu spotkania na lotnisku w Gdańsku praktycznie wszystko przejmuje Maciek. To on wszystko organizuje i ogarnia, więc Ty po prostu cieszysz się wyjazdem.
Masz słaby angielski? Maciek pomoże.
Nie umiesz ustawić aparatu? Maciek pomoże.
Nie wiesz, czy kupujesz sok, czy płyn do spryskiwaczy o smaku cytrusowym? Maciek pomoże. 😂
Swoją drogą polecam patrzeć, czy na opakowaniu jest napisane "sukker", bo do płynu do spryskiwaczy cukru raczej nie dodają. xD
Po wyjściu z lotniska wsiadasz do samochodu i właściwie przestajesz się czymkolwiek przejmować. Maciek zna najlepsze miejscówki, monitoruje pogodę, szuka dziur w chmurach jeśli są, sprawdza parametry i wie, gdzie warto pojechać o każdej porze dnia i nocy.
Korzystał ktoś kiedyś z jednej z najdroższych toalet świata, tej słynnej złotej, gdzie przez świetlik można oglądać jednocześnie góry, morze i... zorzę polarną? No właśnie. xD
To ogromny plus tej wycieczki. Nawet jeśli to Twój pierwszy wyjazd za granicę, nie musisz się niczego obawiać. Nikt Cię nie zostawia samemu sobie, wszystko jest ogarnięte.
A sama podróż... to jest coś, co zostaje w głowie na lata.
Renifery, łosie, foki, a przy odrobinie szczęścia nawet orki. Ośnieżone szczyty, setki wodospadów, górskie potoki, fiordy i oczywiście nocne polowania na zorzę.
Najbardziej podobało mi się jednak to, że nie ma tam klimatu: "tu jest przewodnik, proszę za mną." Bardziej przypomina to wyjazd z tym jednym najbardziej ogarniętym kumplem, który wszystko wie i wszystko załatwia.
Nie masz siły jechać następnego dnia po nocnym polowaniu? Żaden problem. Zostajesz w domku, strzałujesz norweskiego browara i patrzysz przez okno na fiordy i mewy.
I żeby nie było, to nie jest reklama. Znaczy... trochę jest, ale nie taka sponsorowana xD. Nikt mi za ten post nie zapłacił. Po prostu naprawdę świetnie wspominam ten wyjazd i uważam, że wielu z Was, którzy obserwują ten fanpage, mogłoby być nim zainteresowanym. Dlatego udostępniam
Jeśli ktoś się zastanawia, to naprawdę polecam. Zwłaszcza że październikowy termin ma już tylko 3 wolne miejsca. Więcej informacji znajdziecie u Maćka, a linki wrzucę w komentarzu.
Na koniec jeszcze ciekawostka. 😄
Jeśli przejrzycie zdjęcia z Senji u Maćka sprzed roku, możecie zauważyć, że niektóre kadry wyglądają dziwnie znajomo. BYŁEM TAM WTEDY!
Także taki mały easter egg.