Portret Myśli

Portret Myśli Cześć! Tu Patrynia! Piękno, które tkwi w codzienności-czyli fotografia Waszego życia. Trójmiasto

Sesje rodzinne nie zawsze są takie proste na jakie wyglądają 🫢Zawsze wzdychamy do tych pięknych kadrów, gdzie dzieciaki ...
17/08/2026

Sesje rodzinne nie zawsze są takie proste na jakie wyglądają 🫢

Zawsze wzdychamy do tych pięknych kadrów, gdzie dzieciaki są czyste, ubrane w jasne ciuchy, mają piękne, wysprzątane pokoje i uśmiechniętych rodziców. A patrząc wystarczająco długo możemy poczuć zapach świeżo upieczonego ciasta przed ekran telefonu.
Nie mówię, że nie ma takich domów, takich dzieci, czy takich rodziców… ALE. Przecież to ułamek życia, jakaś chwila z dnia, bardziej lub mniej zaaranżowana sytuacja.

Czasem to 10 zdjęć z 1000 na których maleństwo się uśmiecha. Czasem to kawałek jedynego wykończonego pomieszczenia w Waszym domu po przeprowadzce do nowego miejsca. Czasem to kadr złapany na wdechu, żeby nie rozpłakać się z bezsilności.

To wszystko jest absolutnie normalne, ludzkie i prawdziwe. To nie tak, że mój aparat ma jakieś magiczne funkcje i maluje świat na różowo. A SZKODA 😂

Zawsze mówię, że płyniemy z sytuacją, pracujemy z tym co mamy i tak też jest dobrze. Nigdy nie mogę obiecać, że sesja wyjdzie jak z pinteresta kiedy po 15 minutach każdy walczy o życie. Ale zawsze obiecuję, że to co my przeżywamy w środku tej sytuacji-nie zawsze musi mieć tak ogromny wpływ na efekt końcowy.
Czasem po prostu nie widać tego co działo się za kulisami (i o to chodzi) i mimo wielkiego strachu-jesteście miłe zaskoczeni. W pamięci pozostaje jedynie wspomnienie, które po tygodniu można już obrócić w żart o tym „jak było ciężko” ☺️

Pamiętajcie jednak, że ze zdjęciami jak z Instagramem - rzeczywistość vs to co oglądamy nie zawsze musi mieć wiele ze sobą wspólnego.
Dlatego warto jest też mówić, że nie zawsze jest łatwo-ale zawsze może się udać jeśli bardzo tego chcemy 🤍

Dziś mija rok. W rok moje serce rozpadło się niezliczoną ilość razy i prawie tyle samo razy udało mi się je poskładać. ...
07/08/2026

Dziś mija rok.
W rok moje serce rozpadło się niezliczoną ilość razy i prawie tyle samo razy udało mi się je poskładać. Może nie już tak równo, może nie wszystkie kawałki są na swoim miejscu, a niektórych w ogóle brakuje, ale jakoś.

Kilka miesięcy po naszej ciężkiej walce z chorobą nadal wracały do mnie obrazy tamtych dni i nieprzespanych nocy, ale wiedziałam, że mam w sobie jeszcze ogrom miłości którą muszę gdzieś oddać. Wydalało mi się to być jedynym lekarstwem, czas i kochanie.

Dziś z perspektywy czasu wiem, że nawet jeśli ktoś lub cos znika-to miłość nie znika razem z tym lub z kimś. Ona zostaje, tylko może trochę zmienia formę i treść. Ale cały czas jest w nas- co sprawia, że możemy dalej ją dzielić.

I choć dziś mój dom wygląda inaczej niż rok temu. I choć dziś nadal jest „pełny”-Tolek ma swoje miejsce u mnie w sercu. Często wracam myślami do dobrych momentów. Przeglądam zdjęcia kiedy był zdrowy i uśmiecham się na myśl o tym jakim był super bohaterem. Dzięki niemu i ja stałam się super bohaterem na chwilę:

Pokazał mi, że prawdziwa miłość może naprawdę wszystko, a powiedzenie, że można góry przenosić nie jest absolutnie przesadzone. Przeniosłabym dla niego każdą górę tyle razy ile byłoby potrzebna.

Rok temu zastanawiam się też czy ten smutek kiedyś znika? Nie znika. Staje się po prostu częścią nas, i można z nim żyć jak z każdym innym smutkiem. Tylko stajemy się odrobinę ciężsi.

Dziś jestem w drodze do Łodzi, wycieczka którą trzeba było odłożyć w czasie na lepszy moment w życiu. Czy dziś jest lepszy moment? Czas pokaże.

🤍Niezmiennie dziękuję Patrycji za zrobienie tak pięknej pamiątki dzień przed naszym pożegnaniem. Będę Wdzięczna do końca świata i dzień dłużej 🤍

Dziś mała przerwa na piękną rodzinną chwilę. Na moment w którym słowa „czas tak szybko leci” nabierają nowego znaczenia....
03/08/2026

Dziś mała przerwa na piękną rodzinną chwilę. Na moment w którym słowa „czas tak szybko leci” nabierają nowego znaczenia.
Każdy z nas odlicza kolejny rok w kalendarzu, trochę w śmiechu i trochę w strachu, że jesteśmy rok starsi. I co teraz z nami będzie?Nasi rodzice mówią nam, że mamy jeszcze tyle czasu, a oni w naszym wieku to trzy razy przewrócili życie do góry nogami.
Lekarz zaś pyta kiedy dzieci bo ten pociąg już powoli odjeżdża. Ale co to znaczy?? Że zbliżam się do 100?
Najstarsi członkowie naszych rodzin powoli dobijają sędziwego wieku-nie mają już siły na zakupy ani długie gościny.
A my się wiecznie śpieszymy. Chcemy przeskoczyć korki, zrobić wielką karierę, pojechać w 2837 podróży dookoła świata, kupić nowe auto, dom-tylko lepiej, więcej- po drodze upuszczając to co ważne.

To właśnie te chwile z najbliższymi są ważne. Radość rodzica, śmiech dziecka, przytulasy ze zwierzakiem i te wszystkie momenty ze swoimi ludźmi. Na samym końcu nic więcej nie będzie miało znaczenia.
Zdjęcia to moment na obecność, na uważność, na chwile bliskości-przez ułamek sekundy cała reszta świata przestaje istnieć 🤍

Zatrzymujmy czas częściej-naprawdę warto 🤍

Zawrzało ostatnio w sieci! I choć ja sama nie śledzę branżowych afer i nie staram się też wplątywać w g***oburze, które ...
28/07/2026

Zawrzało ostatnio w sieci! I choć ja sama nie śledzę branżowych afer i nie staram się też wplątywać w g***oburze, które są dla mnie całkowicie niezrozumiałe to właśnie one otworzyły wiele rozmów z moimi znajomymi, którzy siedzą dużo dłużej w fotografii niż ja.

Jak to jest z tym reportażem ślubnym-kim my jesteśmy tego dnia? Czy aby na pewno tylko usługodawcami? Czy mamy wpływ na to jak wygląda Wasz dzień? Czy trzymamy się raczej z daleka i płyniemy z prądem wydarzenia?

Moja odpowiedź na to pytanie jest bardzo wyraźnie- to coś więcej niż co więcej niż robienie zdjęć. Cały jednak pic polega na tym, że niezmiennie- to wy jesteście najważniejsi. Wasz komfort, Wasz spokój. Czy ja jako fotograf staram się też wspomagać w jakimś stopniu świadków, organizacje na sali, współpracę z kamerzystą? TAK. Dlaczego? Dlatego, że wszystko ma wpływ na Wasze samopoczucie, a co za tym idzie, również na to jak wyjdą zdjęcia. Wiadomo, że to organizm połączony-jednak z sympatii do moich par, intencja, która wychodzi na prowadzenie to próba uspokojenia wysokich emocji tego dnia, tak po ludzku ☺️

Wszystkie ostatnie rozmowy i głośne publikacje w sieci mówią o tym jak często możemy spotkać teraz na ślubach usługodawców którzy chcąc zadbać o nagranie treści, zrobienie zdjęć do własnych firmowych postów-zabijają magię tego dnia. To dla mnie cos zupełnie innego niż pomoc i prowadzenie pary młodej przez jeden z najważniejszych dni w ich życiu.
Dziś bardzo często można doświadczyć np powtarzania jakichś elementów przygotowań tak, żeby było idealnie do rolki na tik toka, albo kreowanie sytuacji w których tworzy się jakaś fikcyjna sytuacje „bo będzie dobrze wyglądać” na siatce na Instagramie.
No już nie powiem co mnie strzela w środku 😂
Ludzie dajcie żyć i dajcie się poznać jako dobry usługodawca, a nie makijażystka/kamerzysta/dekoratka sali/fotograf/dj i jednocześnie (i przede wszystkim 😂) jako KONTENT KRIJEJTOR 😂Później można sobie strzelić kilka zdjęć, nagrać krótkie filmiki gdzies w trakcie, ale to nie może być główne zadanie tego dnia.

Nie wiem jak się z tym czujecie? Widzicie to, że wszędzie wszyscy latają z telefonami, nagrywają, robią zdjęcia na swoje profile i bardziej skupiają się na tym niż na robocie?
Wolelibyście bardziej intymny klimat Waszego wielkiego dnia czy nie przeszkadza Wam robienie relacji na żywo?

Ja często mam zgrzyt gdzie jest granica? 🤔

Sprawiacie, że od dwóch lat nie zapieram się już rękoma i nogami przed fotografowaniem ślubów. Im bardziej kameralna, ro...
20/07/2026

Sprawiacie, że od dwóch lat nie zapieram się już rękoma i nogami przed fotografowaniem ślubów. Im bardziej kameralna, rodzinna i intymna uroczystość - tym lepiej się czuję. Jakoś naturalnie wychodzi, że właśnie na takie ceremonie mnie zapraszacie.

Myślę, że powoli buduje się we mnie gotowość na zrobienie nieco odważniejszego kroku w tym kierunku. Z tego też miejsca mam nadzieje, że ten rok jak i przyszłe lata dadzą mi możliwość spotykania się z Wami w tym wyjątkowym dniu 🥹

ALE! Nie martwcie się - rodzinne sesje zawsze będą stały na pierwszym miejscu. Wierzę jednak, że to połączenie pozwoli mi dostrzegać i łapać jeszcze więcej wyjątkowych momentów 😇

Są pewne kwestie, które się nie zmieniają. Są też znajomości, które nie mają jasnego początku, ale mają odpowiednią dawk...
13/07/2026

Są pewne kwestie, które się nie zmieniają. Są też znajomości, które nie mają jasnego początku, ale mają odpowiednią dawkę dobra, która przykuwa uśmiech do twarzy i rozlewa ciepło w sercu, które rzadko się budzi.
Mimo zmian, przewrotności losu i odległości-mogłam być częścią jednego z najważniejszych dla Ciebie dni. Po tych naszych parabolach na rurze, setkach spalonych papierosów i wielu godzinach spędzonych na rozprawianiu o życiu-kto by pomyślał?

W sobotę minął rok od momentu kiedy powiedzieliście sobie tak, niezmiennie, na zawsze-bądźcie szczęśliwi, dziś, jutro i za 100 lat 🤍

Pogadajmy! Mamy taki jeden temat, który wraca jak bumerang. Niezmiennie dziwi i po prostu wkurza. Tak- wkurza. Dostaje s...
07/07/2026

Pogadajmy!

Mamy taki jeden temat, który wraca jak bumerang. Niezmiennie dziwi i po prostu wkurza. Tak- wkurza.

Dostaje sporo zapytań o dostępne pakiety i ich cenę. Rozumiem, że brak ogólnodostępnej informacji może być trochę „upierdliwy” i zmusza Was do napisania do mnie wiadomości prywatnej. Ale spokojnie! Nie gryzę 🫢

Niestety notorycznie zdarza się tak, że odpowiadając na Wasze wiadomości, prosząc o informację zwrotną -rozmowa się urywa. Zdarza mi się, że ktoś komplementuje nawet moje zdjęcia gdzieś między zapytaniem, a potem głucha cisza.

Zgodnie z najśmielszym powiedzeniem moich czasów „I g***o, i nic” 😂🙈

Kurde! No weźcie wyobraźcie sobie, że wchodzicie do warzywniaka i pytacie „po ile truskawki?” i Pani odpowiada, że po 35 ziko za kilogram.
Cena Was nie satysfakcjonuje, więc bez słowa odwracacie się na pięcie i wychodzicie nie mówiąc nawet do widzenia- o dziękuję nie wspomnę.
Brzmi jak absurd prawda?

Zastanawia mnie dlaczego więc nie zachowujemy kultury w sieci? Informacja zwrotna jest na maxa ważna-nawet jeśli niesie za sobą odmowę. Bo przecież ja się nie obrażę, ze nie zrobicie u mnie sesji-ale jak już nie dostanę żadnej odpowiedzi- to już trochę brzydko 😮‍💨

Tak więc przemyślenie na dziś - wystawiajmy opinie na allegro (nie tylko te złe), dawajmy znać bliskim jak dojdziemy do domu i odpowiadajmy usługodawcom jeśli poświęcili czas na wiadomość. Pamiętajcie, że po drugiej stronie też jest człowiek, taki sam jak Wy ☺️

A tak poza tematem - czy sesji biznesowa? Musi być sztywna? NIE MUSI 🥰
To nasza druga sesja z Pauliną, tym razem postawiłyśmy na kolory i totalny luz ☺️

Może w tym, a może w przyszły tygodniu planuje jakiś cykl ślubny-tyle zdjęć czeka na publikację-wchodzicie w to? 🥹💍

🤎 M A G I A      M I N I      S E S J I  🤎Jakoś się tak przyjęła ta nazwa chociaż czasem te sesje w dniu ślubu wcale nie...
29/06/2026

🤎 M A G I A M I N I S E S J I 🤎

Jakoś się tak przyjęła ta nazwa chociaż czasem te sesje w dniu ślubu wcale nie są takie mini :D

Dlaczego to takie ważne, żebyście dali się namówić na kilka zdjęć właśnie w dniu ślubu? Argument, który moim zdaniem wygrywa to fakt, że TO JEST WŁAŚNIE TEN DZIEŃ. Dokładnie tego dnia jest odpowiednia fryzura, makijaż, nastrój. Nie da się tego odtworzyć, powtórzyć, przenieść w czasie-taka okazja zdarza się tylko raz.

Coś co jest dla mnie dodatkowym plusem mini sesji - to chwila tylko dla Was. Mimo, że ja też tam z Wami jestem - często po gwarnych przygotowaniach, stresującej ceremonii, życzeniach i tysiącu informacji jaka przewija się przez Wasze głowy - takie 20 minutowa "separacja" może stanowić ratunek dla emocji.

Coraz częściej zdarza się, że nie decydujecie się na sesję poślubną. Mam poczucie, że jakoś ta forma wyszła z mody.
Na ratunek właśnie przychodzi taka sesja w dniu ślubu - nie trzeba poświęcać kilku godzin na ustawianie, latanie po parkach czy innych plażach - wystarczy 15-20 min żeby stworzyć przepiękną pamiątkę 😇

Nie dajcie się prosić 2 razy! Kapewu? 😆

Tymczasem mały przedsmak reportażu ślubnego Jagoda Berlik i Piotrka 😍

Poznaliśmy się jak Leoś był jeszcze w brzuszku, a zaraz kolejny cud Was przywita 🤍Trudno, powtórzę się-kocham sesje rodz...
22/06/2026

Poznaliśmy się jak Leoś był jeszcze w brzuszku, a zaraz kolejny cud Was przywita 🤍

Trudno, powtórzę się-kocham sesje rodzinne u Was w domu. I choć lato raczej obfituje w plenery, cieszę się, że nadal decydujecie się na zaproszenie mnie do siebie. W tym przypadku nie była to zwykła sesja rodzinna-to też pamiątka na nowy dom. Podwójne, a nawet potrójne szczęście 🥹🤍

Adres

Straszyn
83-010

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Portret Myśli umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Portret Myśli:

Skróty

Udostępnij