09/09/2026
Po czterech tygodniach urlopu, który zakończył się 24 sierpnia, można śmiało powiedzieć, że wreszcie przestawiłem się na właściwe tory. Spędzanie całych dni z dzieciakami to prawdziwa szkoła przetrwania — momentami jest nie tylko wymagająco, ale wręcz hardkorowo.
Stwierdziłem jednak, że dłużej tak nie można i trzeba wziąć los we własne ręce, bo jak mawiał Seneka: „Non scholae, sed vitae discimus” — czyli w wolnym tłumaczeniu na język osiedlowy: nie dla szkoły, lecz dla świętego spokoju żyjemy. Zamiast siedzieć na kanapie, zajadać czipsy i gapić się w telewizor jak szpak, w wiecie co, postanowiłem zrobić coś innego. Może trochę dla siebie, żeby nie zwariować w tym domowym szaleństwie, ale głównie dla innych. Wykorzystując chwilę wolnego czasu, ruszyłem w miasto i odwiedziłem cztery lokalne kluby piłkarskie:
Bks Sarmacja (nie wiem czemu nie mogę oznaczyć)
Pionier Ujejsce
KS Górnik Sosnowiec
Górnik Piaski
Fajnie było oderwać się od domowego zgiełku i zrobić coś pożytecznego, bo jak powiadał starożytny rzymski mędrzec przesiadujący na murku pod sklepem: „Panie, chleb drożeje, ale piłka to jest czysta metafizyka”. Dla Sarmacji i Górnika Piaski udało mi się nawet skręcić krótkie wideo z meczu — niemal jak w telewizji, tylko emocje bardziej prawdziwe.
Co jednak najważniejsze, podczas robienia tych zdjęć można się było mega uśmiać, powymieniać żarty i odetchnąć pełną piersią. Atmosfera na niższych ligach ma w sobie coś absolutnie wyjątkowego, zwłaszcza podczas derbów w okolicy Czeladzi, gdzie pot i łzy smakują dokładnie tak samo jak w Serie A.
Może za rok rozszerzę ten pomysł na całą okręgówkę, a kto wie, może i na Ligę Mistrzów, jakby to było takie łatwe xD Zobaczymy, czas pokaże, bo jak uczył nas prosty ludowy filozof: „W życiu piękne są tylko chwile” — zwłaszcza te, kiedy dzieciaki wreszcie pójdą spać, a człowiek ma chwilę świętego spokoju.
Podobają Wam się takie zdjęcia? Czy jednak klasycznie, robione przez kierownika drużyny, telefonem, no bo jak inaczej.