RexHunt Photography

RexHunt Photography Jestem fotografem amatorem dzikiej przyrody. Wykorzystuję sprzęt do robienia zdjęć ptaków oraz makro.

Na tej stronie prezentuję wyłącznie zdjęcia mojego autorstwa - najczęściej owadów, ptaków i kwiatów, choć może wlecieć też coś zupełnie innego.

Dzisiaj trochę taki wodny misz-masz. Po stawie pływały krzyżówka, krakwa, perkozy i... gołąb. U perkozów jak zwykle burd...
01/06/2026

Dzisiaj trochę taki wodny misz-masz. Po stawie pływały krzyżówka, krakwa, perkozy i... gołąb. U perkozów jak zwykle burda na gołe... dzioby.

Co do gołębi, też zauważyliście, że chętnie spadają jak kamień w wodę, a po chwili wzbijają się w powietrze? Myślałem, że tak czynią dla ochłody, ale przy temperaturze w okolicach zera stopni też tak robią, więc już sam nie wiem. Widziałem to już kilkanaście razy w ciągu kilku lat przygody z fotografią przyrodniczą.

Jeśli kwitnący rzepak to i pliszki żółte, które uwielbiają przesiadywać na szczytach kwiatostanów. A na przewodzie siedz...
31/05/2026

Jeśli kwitnący rzepak to i pliszki żółte, które uwielbiają przesiadywać na szczytach kwiatostanów. A na przewodzie siedzi przepięknie ubarwiony samiec makolągwy.

Utwardzona ścieżka, mnóstwo spacerowiczów, a poniżej linii wału, na którym ów ścieżka się znajduje, kursowała czapla siw...
30/05/2026

Utwardzona ścieżka, mnóstwo spacerowiczów, a poniżej linii wału, na którym ów ścieżka się znajduje, kursowała czapla siwa. Ludzie chodzili, nie zwracali uwagi na "jakiegoś szarego bociana", aż tu się wyłamał taki jeden z aparatem i spędził dziesięć minut na fotografowaniu tego ptaszora 😄

Co prawda nie była to moja wymarzona kompozycja, bo z góry, w tle jasne odblaski, a bliżej trzciny, lecz końcowy efekt już po kadrowaniu wyszedł więcej niż satysfakcjonująco. A potem zachciało mi się podejść bliżej, zejść z utartego szlaku, wystawić stopę na trawę poza ścieżką, czapla to wyczuła i postanowiła odlecieć kilka metrów dalej.

Czasami siedzę na brzegu z aparatem w pogotowiu i czekam na bączka albo dwa, i zazwyczaj przez kilka godzin oglądam jedy...
24/05/2026

Czasami siedzę na brzegu z aparatem w pogotowiu i czekam na bączka albo dwa, i zazwyczaj przez kilka godzin oglądam jedynie śmieszki.
Lecz trafia się taki pochmurny, szczególny dzień, gdy z zegarkiem w ręku, co pięć minut para bączków przelatuje środkiem stawu z jednego brzegu na drugi.

Pozwolę sobie troszkę wyprzedzić swój harmonogram udostępniania zdjęć 😀 Zazwyczaj mam poślizg tygodniowy albo nawet dwut...
17/05/2026

Pozwolę sobie troszkę wyprzedzić swój harmonogram udostępniania zdjęć 😀 Zazwyczaj mam poślizg tygodniowy albo nawet dwutygodniowy, bo fotografii jest tyle, że nie jestem czasami w stanie nad tym zapanować 😅

Dzisiaj przedstawię perkozy dwuczube, a z okazji ponurej i deszczowej niedzieli, zdjęcia będą w kroplowym anturażu.

Na początku myślałem, że to gołąb albo inny grzywacz, który się błąka nad stawem, i przez pierwszych kilka minut nie zaw...
16/05/2026

Na początku myślałem, że to gołąb albo inny grzywacz, który się błąka nad stawem, i przez pierwszych kilka minut nie zawracałem sobie tym ptakiem głowy...

Gdy nie było już co fotografować, bo wszystkie ptaki były daleko od brzegów, a duży szum zniechęcał do czegokolwiek, bo w końcu dzień był całkowicie pochmurny, od niechcenia skierowałem aparat, zrobiłem pierwsze zdjęcie, wszedłem w galerię i przybliżyłem sobie obraz...

A na środku kadru coś, czego nie znałem. To znaczy, ptak wydawał mi się znajomy, ale nie miałem z tym gatunkiem wcześniej do czynienia. I tak skakałem z miejsca na miejsce, robiłem kolejne zdjęcia, udało mi się też podejść bliżej niż wystarczająco, aż po dłuższym czasie, coś około półtorej godziny, spakowałem się i wróciłem do domu.

Zająłem się identyfikacją tego gatunku, co trwało dość krótko, bo wiedziałem, w jakim rodzaju szukam. Rybitwa czarna, bo o tym gatunku mowa, w większości żywi się owadami, rzadkością są ryby czy kijanki. Pokrywa się to z moimi obserwacjami, gdyż ptak ten za każdym razem tylko muskał powierzchnię wody. A ewolucje w powietrzu potrafi jak mało kto. Fajny spektakl natury.

Ten post jest prawie monotematyczny, a dotyczył będzie rybitwy rzecznej.Na stawach Zespołu Krajobrazowo Przyrodniczego Ż...
14/05/2026

Ten post jest prawie monotematyczny, a dotyczył będzie rybitwy rzecznej.

Na stawach Zespołu Krajobrazowo Przyrodniczego Żabie Doły obserwuję wzrost populacji tego gatunku. Dwa lata temu widywałem tam tę rybitwę kilka razy na rok, w roku poprzednim już znacznie więcej, dodatkowo w pewnym miejscu stworzyły sobie mini-kolonię z bodaj dwoma gniazdami.

W tym roku tych rybitw jest tam jeszcze więcej, w jednym momencie mogłem obserwować interakcję nawet pięciu osobników jednocześnie pędzących i próbujących sobie odebrać nawzajem zdobycz. Cieszy mnie ten stan rzeczy, aczkolwiek moja obs***a kurtka myśli sobie coś całkiem odwrotnego, do teraz wydziela rybi zapach 🙃

Myślę, że jest to jeden z najpiękniejszych gatunków ptaków, niezwykle wręcz aerodynamiczna, przypomina myśliwiec, a ewolucje w powietrzu robi takie, że trudno nadążyć obiektywem. Zwłaszcza, gdy leci poziomo, a po nanosekundzie pikuje pionowo w dół po rybunię. W dodatku lot ma niezwykle falujący, nie przypomina mi żadnego gatunku ptaka, którego dotychczas miałem okazję obserwować.

W następnym poście będzie o innym gatunku rybitwy. Kiciak jako bonus 😏

Najpierw pytanie, ile razy widzieliście perkoza dwuczubego w locie? Podobno jest to skrajnie rzadki widok, więc osobom, ...
14/05/2026

Najpierw pytanie, ile razy widzieliście perkoza dwuczubego w locie? Podobno jest to skrajnie rzadki widok, więc osobom, które widziały ten niezwykły pokaz natury serdecznie gratuluję 😀

A jeśli ktoś nie widział to zawsze może obejrzeć moje zdjęcia 😉 Interesujące ma łapy, bliżej im do łyski niż kaczki, co nie jest dla mnie takie oczywiste.

Na deser zaś perkoz w swojej "zwyczajnej" pozycji... oraz kitku.

Na moich ulubionych kompleksach stawów i jezior jest sezon na gęgawy. Trzeba uważać na te świeżo opierzone kulki, bo krę...
13/05/2026

Na moich ulubionych kompleksach stawów i jezior jest sezon na gęgawy. Trzeba uważać na te świeżo opierzone kulki, bo kręcą się pod nogami.

Robiąc zdjęcia tym pisklakom byłem trochę zdziwiony, jak bardzo sobie ze mnie nic nie robiły. Po prostu, kucałem na brzegu na stanowisku wędkarskim i celowałem aparat na te puchate kulki, a one sobie wcinały słodko trawę na drugim stanowisku wędkarskim oddalonym o jakieś trzy - cztery metry. byłem oddzielony od nich kępą trzcin, przy trzcinach od stanowiska do stanowiska biegła ścieżka, dla mnie było to okienko, przez które je fotografowałem.

Minęło kilka minut, nagle całe stadko, czyli rodzice i pisklaki, ruszyło w moim kierunku. Powoli, przesuwając się w moją stronę, skubiąc i przeżuwając trawę, skracały dystans do mnie. No i tak szły i szły... Aż minęły mnie w odległości nawet nie na wyciągnięcie ręki, wyszły do wody i odpłynęły.

To jedyne ostre zdjęcia, bo reszta zamazanych zdjęć wylądowała w koszu. Zwyczajnie autofocus nie wyrabiał, bo zbliżały się szybciej niż algorytmy ustawiały ostrzenie 😀

Adres

Siemianowice Slaskie
41-106

Telefon

+48518044115

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy RexHunt Photography umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do RexHunt Photography:

Udostępnij

Kategoria