RexHunt Photography

RexHunt Photography Jestem fotografem amatorem dzikiej przyrody. Wykorzystuję sprzęt do robienia zdjęć ptaków oraz makro.

Na tej stronie prezentuję wyłącznie zdjęcia mojego autorstwa - najczęściej owadów, ptaków i kwiatów, choć może wlecieć też coś zupełnie innego.

Słynne gniazdo bocianów niedaleko Świerklańca w tym roku obfituje w boćki. Cztery młode bociany to świetny wynik, oby w ...
11/08/2026

Słynne gniazdo bocianów niedaleko Świerklańca w tym roku obfituje w boćki. Cztery młode bociany to świetny wynik, oby w przyszłym roku również szczęście rodzicom dopisało.

Na żurawie natknąłem się kilometr dalej na podmokłych łąkach, jak dotąd to najbliższe moje spotkanie z tymi majestatycznymi istotami, które to nucą chorały gregoriańskie. Zaobserwowałem też fantastyczne zjawisko, mianowicie, gdy w końcu mnie spostrzegły i zaczęły odlatywać, to każdy ruch był idealnie zsynchronizowany z drugim ptakiem.

Gdzieś na łące gęgawy wystawiały głowy ponad trawy w przerwie między żerowaniem, a świerszczak postanowił dać koncert kilka metrów ode mnie.

Dawno nie było kwiatów, a ostatnie wycieczki pozwoliły na zrobienie im kilku zdjęć :)
02/08/2026

Dawno nie było kwiatów, a ostatnie wycieczki pozwoliły na zrobienie im kilku zdjęć :)

Trzeba przyznać, że w świecie owadów również sporo się ostatnio dzieje. Robi się coraz cieplej, globalne ocieplenie post...
31/07/2026

Trzeba przyznać, że w świecie owadów również sporo się ostatnio dzieje. Robi się coraz cieplej, globalne ocieplenie postępuje, nocy tropikalnych z roku na rok jest coraz więcej, a korzystają z tego ciepłolubne owady.

W moich rejonach jest to bardzo widoczne, zwłaszcza, jeśli ktoś interesuje się owadami. Nadobnik włoski, świerszcz południowy, modliszka, paź żeglarz... Nigdy ich u mnie nie było. O prostoskrzydłych w ekspansji też muszę kiedyś napisać, bo to bardzo ciekawa opowieść :D

Dziś na tapet wezmę wspomnianego przed chwilą pazia żeglarza. Piękny i ogromny motyl, gąsienice żerują głównie na tarninie, wybierają niżej położone, dobrze nasłonecznione listki, natomiast dorosłe motyle drugiego pokolenia często wybierają żmijowce.

W tym roku widziałem jednego pazia królowej, czyli statystycznie bardzo podobnie, jak w latach poprzednich. Pazia żeglarza widziałem już 6 razy, a przypomnę, że dwa lata temu u mnie ich w ogóle nie było. Wybierają bardzo dobrze nasłonecznione łąki, też kserotermiczne i psammofilne, i tam je właśnie spotykam.

Motyl na zdjęciach został przeze mnie odratowany, jeśli mogę to tak nazwać. Podążałem jezdnią, kątem oka zauważyłem dużego i białego motyla szybującego w stronę kałuży przy drodze, zatrzymałem się i zabrałem aparat, ale po dotarciu do motyla zorientowałem się, że ta latająca piękność nie próbuje nawet odlecieć. Mogłem go pogłaskać, a to zły znak. Wziąłem go do rąk i udałem się na pobliskie łąki, motyl w ogóle nie protestował. Zachęciłem go, żeby zszedł z mojej dłoni na kwiat, tam się zorientował, że ma pod nogami nektar, rozpoczął spożywanie, a po dłuższej chwili zaczął nieśmiało wzlatywać i siadać na kolejnych kwiatach.

Po piętnastu minutach obserwacji uznałem, że motyl już całkowicie doszedł do siebie, bo nie pozwalał się podejść na kilka metrów.

Ciekawy jestem, kto się wystraszył bardziej 😅To myszołów w wyjątkowo jasnej odmianie barwnej. Siedział na gałęzi, a spło...
30/07/2026

Ciekawy jestem, kto się wystraszył bardziej 😅
To myszołów w wyjątkowo jasnej odmianie barwnej. Siedział na gałęzi, a spłoszył się dopiero, gdy stałem kilkanaście sekund tuż pod nim usiłując go wypatrzeć.

Wczoraj (nagranie) robiłem podchody do niego i próbowałem zlokalizować jego ciągłe wołanie. Też go zauważyłem dopiero wtedy, gdy ruszył się z gałęzi nade mną i odleciał na inną pobliską gałąź. Krzyczał ciągle, nawet podczas wzbijania się w powietrze i zataczając kręgi coraz wyżej.

Dzisiaj (fotografie) najpierw mnie wystraszył, bo odleciał z gałęzi kilka metrów nade mną, chwilę później przysiadł na gałęzi kilkadziesiąt metrów ode mnie. Mogłem podchodzić w nieskończoność i powiem Wam, że nigdy w życiu nie spotkałem tak mało płochliwego myszołowa.

Podczas plewienia grządek w ogrodzie, widziałem kątem oka dużego trzmiela, więc się tym nie przejąłem. Latał tak od kwia...
25/07/2026

Podczas plewienia grządek w ogrodzie, widziałem kątem oka dużego trzmiela, więc się tym nie przejąłem. Latał tak od kwiatu cebuli do kwiatu. W końcu, w sumie od niechcenia, zerknąłem na cebulową grządkę. Okazało się bowiem, że to nie trzmiel, a jeden z największych europejskich bzygów - Volucella zonaria, czyli Trzmielówka wielka 😀

Nie miałem jeszcze okazji fotografować tak dużej muchy, więc dosłownie pobiegłem po aparat. Zrobiłem temu owadowi dużo ujęć, po czym dałem mu konsumować w spokoju pyłek i nektar z cebuli. Rzeczywiście, to co o nim mówią, że jest mało płochliwy to prawda, mogłem go palcem miznąć. Co prawda przy gwałtowniejszym ruchu muchówka ta robiła chwilową ewakuację, ale i tak wracała po kilkunastu sekundach.

Łatczyn brodawnik - występuje u mnie licznie na niskich, lekko zarośniętych łąkach kserotermicznych pochodzenia antropog...
20/07/2026

Łatczyn brodawnik - występuje u mnie licznie na niskich, lekko zarośniętych łąkach kserotermicznych pochodzenia antropogenicznego. Tym razem udało mi się wypatrzeć osobnika o różowych goleniach tylnych odnóży, ponadto widziałem kilka całkowicie brązowych pasikoników oraz różne wariacje i łączenia brązów i zieleni u tego gatunku.

Nadobnik włoski - w moich okolicach bytuje na lekko zarośniętych żwirowiskach. Ten gatunek jest w ekspansji. Do 2024 roku nawet nie śniłem, że gdzieś w moich okolicach będę go regularnie spotykał. A tu proszę, to już trzeci rok z rzędu, gdy ukazują mi się różowe skrzydła podczas spaceru 🙂 Jest go coraz więcej na coraz większym obszarze, i oby tak zostało. Zapiski historyczne wskazują, że niegdyś również zamieszkiwał moje tereny, czyli on po prostu wrócił.

Przewężek błękitny - żwirowiska, hałdy, wszędzie, gdzie dominuje uboga roślinność na żwirowym podłożu. Podczas przeczesywania zawsze widzę tylko szary kształt uciekający spod nóg, nawet dobrze nie widać błękitnawych skrzydeł. Wystarczy im się przyjrzeć, aby dostrzec, że niektóre osobniki oprócz szarości posiadają też przeróżne odcienie niebieskiego, żółtego, a nawet czerwieni. Niektóre są całkiem różowe, inne zaś szare w kolorowe cętki. Znalazłem też konika ze zniekształconymi oczami, ale zachowywał się zupełnie normlanie.

Wszystkie te gatunki łączy ciepłolubność, bo spotykam je wyłącznie na łąkach kserotermicznych.

Hmm, gdyby tak rozjaśnić ekspozycję jeszcze bardziej, to tej śmieszce byłaby tylko maska widoczna...To pierwsze zdjęcie ...
21/06/2026

Hmm, gdyby tak rozjaśnić ekspozycję jeszcze bardziej, to tej śmieszce byłaby tylko maska widoczna...

To pierwsze zdjęcie powstało przypadkiem, zostawiłem pokrętło ekspozycji na bodaj 2EV, bo chwilę wcześniej fotografowałem ciemnego myszołowa na jasnym tle.

Niemniej artystycznie wyszło bardzo ciekawe zdjęcie.

Perkozy podczas deszczu.
18/06/2026

Perkozy podczas deszczu.

Część druga mini-serii pod tytułem "Deszczowy maj". Gęgawy, jak to mają w zwyczaju, posilają się roślinnością. Dla mnie ...
16/06/2026

Część druga mini-serii pod tytułem "Deszczowy maj". Gęgawy, jak to mają w zwyczaju, posilają się roślinnością.

Dla mnie niesamowity jest wygląd tych młodych gagatków, przypominają mi jakieś dinozaury 🦖

Adres

Siemianowice Slaskie
41-106

Telefon

+48518044115

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy RexHunt Photography umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do RexHunt Photography:

Skróty

Udostępnij

Kategoria