09/04/2026
Ona jeszcze nie wie.....że aparat, który trzyma w rękach, zdeterminuje jej życie...że ten sprzęt, który trafi w jej ręce, sprawi, że zachwyci się głębią ostrości, tworzeniem kadrów i fotografowaniem ludzi — i że będzie to robić nieprzerwanie przez całe swoje dorosłe życie...że porzuci plan na bycie położną i zacznie zajmować się fotografią na poważnie...że zrobi mnóstwo kiepskich zdjęć, będzie walczyć ze sprzętem, umiejętnościami, ze sobą — ale to wszystko doprowadzi ją w dobre miejsce...że wszystkie zdobyte doświadczenia nauczą ją, że praca dla siebie i na własnych zasadach to najlepsze, co może dla siebie zrobić...że przyjdzie taki moment, kiedy doceni siebie i swoje umiejętności, pokona wewnętrznego cenzora i uwierzy, że to co robi, to więcej niż tylko „pstrykanie” zdjęć...że domowe studio zamieni na profesjonalne i będzie w nim miała możliwość spotykania i poznawania wspaniałych ludzi, którym pokaże na zdjęciach to, czego oni nie widzą.
Ta mała Ola w koszulce z Supermanem ( zresztą jej ulubiona) nie miała pojęcia, co ją czeka. Ale miała jedno — aparat w rękach i ciekawość świata. I to wystarczyło.
Czasem nie trzeba znać planu. Trzeba po prostu robić to, co czujesz — reszta się ułoży.
A Wy? Czy Wasze młodsze „ja” byłoby zaskoczone tym, gdzie dziś jesteście? 👇