09/01/2026
Czy chciałabym zmienić pracę? To pytanie zadał mi ostatnio mąż... Moja odpowiedź? Nie ma mowy! Nie wyobrażam sobie życia bez fotografowania moich ukochanych noworodków, sesji ciążowych czy plenerowych. To jest to, co kocham! ❤️
Fotografią noworodkową zainteresowałam się dokładnie sześć lat temu. W styczniu 2020 roku wzięłam udział w swoich pierwszych warsztatach fotograficznych. Od tego czasu wykonałam mnóstwo sesji z najmłodszymi i z przekonaniem mogę powiedzieć, że to moja ulubiona część pracy ❤️
Aby doszlifować warsztat, w marcu zeszłego roku odbyłam szkolenie u utalentowanej Patrycja Baczkowska . Patrycja pokazała swój styl pracy i technikę oraz podzieliła się radami dotyczącymi światła i edycji. Bardzo skupiała się na tym, aby już surowe zdjęcie z aparatu było idealne. Udowodniła też, że sesja noworodkowa wcale nie musi trwać trzech czy czterech godzin. I wiecie co? Moja pierwsza sesja po warsztatach trwała około godziny. Wcześniej nie potrafiłam sobie tego wyobrazić!
Ujęły mnie jej spokój, cierpliwość i pewność, z jaką układała maluszki. Bez wahania odpowiadała na nasze pytania i doradzała, co zrobić, by praca szła sprawniej (od tamtego czasu zawsze zakładam rękawiczki do sesji i komfort pracy jest o niebo większy! 😂).
Ogromnie się cieszę, że mogłam wziąć udział w tak wartościowych warsztatach. Nie chcę stać w miejscu – pragnę tworzyć coraz lepsze zdjęcia i jestem pewna, że kolejne spotkanie z Patrycją jeszcze bardziej by mnie do tego przybliżyło ❤️
A oto kilka kadrów wykonanych pod okiem Patrycji 🥰