17/04/2026
To moje marchewki! Może Ci dam, ale tylko taką małą ociupinkę 😂
Za co uwielbiam sesje fotograficzne z dziećmi?
Za ich dziecięcą naturalność!
Za niewymuszoną radość:)
Dzieci nic nie muszą, one wszystko mogą:)
Na sesji u mnie dzieci (zwłaszcza te mniejsze) NIE POZUJĄ!
One dostają ode mnie tylko drobne WSKAZÓWKI: ,zobacz przywiozłam z ogrodu trochę marchewek, potrzymasz mi je?", ,,dasz mi gryza?", ,,a ta ławeczka, myślisz, że jest wygodna? sprawdzimy to?", ,,a co tam jest w tym niebieskim dzbanku?".
Rozmawiamy, bawimy się, w ten sposób buduje się naturalna i luźna atmosfera.
Zdjęcia powstają jakby ,,przy okazji", dlatego są nieprzekombinowane, naturalne.
Powstają spójne kadry, opowiadające historię, kiedy pewnego pięknego dnia ...
W ten sposób, zyskujecie piękną pamiątką z dzieciństwa Waszych pociech.
W tej historii zapisanej na zdjęciach, jest nie tylko wiele naturalności, ale i wspomnień.
Niebieski dzbanuszek, czy zielony garnek to wspomnienie ukochanej cioci, która nosiła to samo imię i do której wcześniej należały te przedmioty.
Ta sukienka też nie jest nowa, nosiła ją kiedyś ciocia, która też była taką mała dziewczynką. Ten domek i ławkę zbudował dziadek, własnymi rękami od zera, a te cudowne marchewki wyhodowała w swoim ogródku babcia.
Przede wszystkim, zdjęcia te powstały w naturalnym otoczeniu dziecka, gdzie jest u siebie i czuje się najswobodniej.
Właśnie dlatego, moje zdjęcia są takie wyjątkowe, bo to wszystko niby przypadkowe, ale jednak przemyślane i przygotowane wcześniej ze starannością sprawia, że mają w sobie taką moc.
To są Wasze wspomnienia. Chwile miną bezpowrotnie.
A jeśli chcesz zatrzymać choćby ich namiastkę, to napisz do mnie i umów się na sesję.
Paulina
sesja fotograficzna dzieci, sesja naturalna, sesja wiejska, sesja Kaszuby