Artur Zając - photography

Artur Zając - photography Fotografia analogowa i cyfrowa | reportaż, podróże, osobiste historie w kadrach i słowach

Monodram "Urodziny" w Teatr SAN Przemyśl w wykonaniu Teatr Kąt. Dzięki za możliwość zrobienia zdjęć!
22/03/2026

Monodram "Urodziny" w Teatr SAN Przemyśl w wykonaniu Teatr Kąt. Dzięki za możliwość zrobienia zdjęć!

Tworki. Spacer po miejscu, gdzie historia wciąż jest obecna„Zupełnie oszołomiony wybiegłem na dziedziniec. W uszach miał...
15/03/2026

Tworki. Spacer po miejscu, gdzie historia wciąż jest obecna

„Zupełnie oszołomiony wybiegłem na dziedziniec. W uszach miałem dziwny hałas, słyszałem brzęczenie […]. Dopiero w następnej chwili zorientowałem, skąd pochodzi to uczucie. W pawilonie, w którym byłem przed chwilą, pełno było wrzasków, chichotów, najbardziej nieoczekiwanych dźwięków, lecz będąc tam, nie zauważyłem tego hałasu, ogłuszony wzruszeniem i niepokojem – pisał przed prawie wiekiem Michał Choromański, wówczas wysłannik „Wiadomości Literackich”.”*

Większość z nas nadal w taki sposób wyobraża sobie szpitale psychiatryczne. To obraz kaftanów bezpieczeństwa, łóżek ze skórzanymi pasami do krępowania ciała i urządzeń do elektrostymulacji. Jeśli dodamy do tego kadry neogotyckich pałaców, zakratowanych okien, zamkniętych głucho drzwi oraz kute, żelazne bramy oplecione łańcuchami lub zjedzone przez rdzę, otrzymamy filmową wizję szpitala psychiatrycznego działającą na wyobraźnię każdego widza. Dziś szpitale psychiatryczne wyglądają… jak szpitale. Istnieją jednak stare kompleksy, które przyciągają spojrzenia ze względu na architekturę.

Kompleks Szpitala Psychiatrycznego w Tworkach (obecnie MSCZ w Pruszkowie) może pochwalić się pięknymi, ceglanymi budynkami sięgającymi pamięcią XIX wieku. Duża część z nich przeszła już renowację. W trakcie spaceru między nimi wciąż można jednak poczuć, jakby czas się cofnął.

Na rozległym, 58-hektarowym terenie rozciągają się tereny zielone oraz rzeka Utrata wraz z wytyczoną ścieżką przyrodniczą. Wzdłuż muru odgradzającego szpital biegnie linia kolejowa WKD. W głębi parku znajdują się cmentarz oraz zabudowa użytkowana kiedyś przez pracowników szpitala.

Spacer w tym miejscu niewątpliwie skłaniał do zadumy i prowokował do robienia zdjęć, do obejrzenia których serdecznie zapraszam.

* Grzegorz Łyś – „Przystanek Tworki. Historia pewnego szpitala”, wyd. W.A.B., Warszawa 2025r.

Monodramy „J.” oraz „Dziewczyna, która chciała być mapą”Tym razem na deskach Teatr SAN Przemyśl można było zobaczyć mono...
08/03/2026

Monodramy „J.” oraz „Dziewczyna, która chciała być mapą”

Tym razem na deskach Teatr SAN Przemyśl można było zobaczyć monodramy „J.” oraz „Dziewczyna, która chciała być mapą”.

Monodram „J.” Jagody Adamiec w reżyserii Rafała Paśki oparty jest na prawdziwej historii kobiety, która została uwikłana w sidła przemocy. Podczas spektaklu widz doświadcza skrajnych emocji, bólu, co sprawia, że sztuka – ukazująca problemy ludzi ze środowisk patologicznych - na długo pozostaje w pamięci.

„Dziewczyna, która chciała być mapą” Kornelii Kozioł to z kolei historia o dorastaniu w obcej kulturze, stygmatyzowaniu, ciężarze, który niesie za sobą rodzinna historia. Oglądający dostaje szansę zobaczenia kadrów z życia młodej Romki. Kadrów, których nikt by nie chciał przeżyć we własnym życiu.

Dziękuję za możliwość zrobienia zdjęć oraz zapraszam do zobaczenia fotorelacji i odwiedzenia mojej strony internetowej: https://d3e2to.webwave.dev/

Ci, którzy sąZdarza się tak, że ludzie się od ciebie odsuwają, najlepsi przyjaciele zdradzają, ukochani odchodzą, a ty p...
23/02/2026

Ci, którzy są

Zdarza się tak, że ludzie się od ciebie odsuwają, najlepsi przyjaciele zdradzają, ukochani odchodzą, a ty po prostu próbujesz przeżyć. Chcesz, żeby wszyscy zostawili cię w spokoju. Myślisz, że najlepiej by było, gdybyś się nigdy nie urodził, odebrał sobie życie. Przygotowujesz cały misterny plan. Zaczynasz go realizować. W końcu wszystko staje się rzeczywistością. Zagłębiasz się w myśli, odcinasz od świata.

Jest wieczór, z nieba sypie śnieg. W świetle ulicznych lamp kierujesz się w stronę pobliskiego zespołu parkowego. Masz przy sobie tylko torbę na ramię, na nogach swoje ulubione martensy, które tyle z tobą przeszły. Dochodzisz do drzewa. Tego drzewa, które tak dobrze znasz. Drzewa, przy którym bawiłeś się za dzieciaka, drzewa, które ma wspaniałe, rozłożyste gałęzie. Wchodzisz na nie, wspominając minione piękne dni. Dlaczego nie mogło tak zostać? Dlaczego wszystko się spieprzyło? Przerzucasz powróz. Jeden z jego końców zawiązujesz o konar. Została ci tylko pętla. Pamiętasz, jak uczyłeś się ją wiązać. Po wpisaniu frazy w przeglądarkę wyświetlił ci się numer Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Zignorowałeś go. Milczałeś uparcie. Szybko kończysz pętlę - tyle razy ją ćwiczyłeś. Zakładasz na szyję. Zastanawiasz się, czy to aby na pewno dobry pomysł. Nagle w oddali słyszysz szczekanie psa. To było jak instynkt. Skaczesz. Przecież dalej nie ma nic…

NIEPRAWDA! Może dla tej konkretnej osoby, owszem, świat się skończył, ale zostaje cierpienie rodziny, przyjaciół, znajomych z pracy. Co takiego musiało się wydarzyć? Dlaczego nikt tego nie zauważył?

23 lutego obchodzimy Światowy Dzień Walki z Depresją, zaś 10 września – Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. W tym tekście chciałem skupić się nie na samobójcach, nie na czynnikach wpływających na depresję, lecz na przyjaciołach - tych cichych, a zawsze obecnych.

Wielu z nas ma taką osobę, która - niekoniecznie o tym wiedząc - wyciąga nas „z dołka”. Nie zawsze, nawet nieczęsto jest to nasz partner/partnerka czy chłopak/dziewczyna. Są to osoby, które, hmm… - po prostu są. Na tym chyba polega fenomen bycia przyjacielem. Przyjaciele wspierają nas, mimo że mieszkają w innej części kraju, ba, nawet poza nim. Rozśmieszają nas, rozmawia się z nimi tak, jakby wszystko o nas wiedzieli, mimo że kontaktujemy się nieproporcjonalnie rzadko. Gdy się spotykamy, witają nas zawsze z uśmiechem. Kochamy ich. To właśnie posiadanie takiej jednej osoby powoduje, że chcemy żyć. Przyjaciele to osoby, których nie uwzględnia się w statystykach, no bo kto inny oprócz nas o nich wie? To one nas ratują.

W imieniu swoim i wszystkich dziękuję Wam! To Wam zawdzięczamy się, że czekamy na wiadomości, na to, żeby się z spotkać. Jeśli się umówimy, próbujemy wytrwać do tego konkretnego dnia. Przypominamy sobie minione lata, wydarzenia, które nas połączyły. Marzymy i wymyślamy scenariusze kolejnych spotkań. Co jakiś czas wspólnie żartujemy, jesteśmy z sobą myślami. Przyjaciele – to Wy utrzymujecie nas tym przy życiu.

Jeśli to czytasz, dziękuję też Tobie za to, że jesteś, fizycznie nie będąc przy mnie. Nawet nie wiesz, ile razy uratowałeś / -aś mi skórę – dosłownie i w przenośni.

„Sam wiem najlepiej, jak to jest
Budzić się nikomu niepotrzebnym
Jak w koszmarnym śnie
I choć zawalił się twój świat, nie bój się
Bo nigdy nie zostaniesz tylko sobie sam”*

*Ira/Nie ma niepotrzebnych/Ogień 2004r./

Napompowani – performatywnie o rowerachWczoraj w Teatr SAN Przemyśl odbył się kolejny event. Tym razem performance z row...
14/02/2026

Napompowani – performatywnie o rowerach

Wczoraj w Teatr SAN Przemyśl odbył się kolejny event. Tym razem performance z rowerami w roli głównej „Napompowani - performatywnie o rowerach i nie tylko…” autorstwa Rafała Paśki.

Cudowna atmosfera, ciekawe wyzwania dla widowni oraz społeczność teatru spowodowała, że piątek 13-tego na pewno nie był pechowy, a wręcz na odwrót.

Dzięki za wspaniały przedwalentynkowy wieczór pełen napompowanej energii!

Zapraszam do zobaczenia mojej strony: https://d3e2to.webwave.dev/

Tę niezwykłą dziewczynę spotkałem w Noc Świętojańską. Gdy wrzuciła wianek do wody, musiałem go wyłowić. Dziś za jej zgod...
09/02/2026

Tę niezwykłą dziewczynę spotkałem w Noc Świętojańską. Gdy wrzuciła wianek do wody, musiałem go wyłowić. Dziś za jej zgodą publikuję zdjęcie, które wysłałem na konkurs Portrait Awards 2026. Mam nadzieję, że jury dostrzeże urok świętojańskiej panny.

The Midsummer Night Girl by Artur

Monodram „J.”Monodram „J.” Jagody Adamiec w reżyserii Rafała Paśki oparty jest na prawdziwej historii kobiety, która zos...
01/02/2026

Monodram „J.”

Monodram „J.” Jagody Adamiec w reżyserii Rafała Paśki oparty jest na prawdziwej historii kobiety, która została uwikłana w sidła przemocy. Podczas spektaklu widz doświadcza skrajnych emocji, bólu, co sprawia, że sztuka – ukazująca problemy ludzi ze środowisk patologicznych - na długo pozostaje w pamięci.

Po spektaklu w Teatr SAN Przemyśl miał miejsce LIVE.ART Damiana Leszczyńskiego, w czasie którego goście teatru byli świadkami powstawania obrazów sztuki współczesnej w czasie rzeczywistym.

Dziękuję za możliwość zrobienia zdjęć oraz zapraszam do fotorelacji:

Monodram „Urodziny”„W piątkowy wieczór, 23 stycznia, przy Grunwaldzkiej 6 zapaliło się światło. Nie tylko techniczne, al...
25/01/2026

Monodram „Urodziny”

„W piątkowy wieczór, 23 stycznia, przy Grunwaldzkiej 6 zapaliło się światło. Nie tylko techniczne, ale przede wszystkim to ludzkie. Zaczęła oddychać nowa przestrzeń Stowarzyszenia Teatr S.A.N.”
(R.Paśko)

Dzięki uprzejmości Teatr SAN Przemyśl miałem okazję zrobić zdjęcia podczas otwarcia nowej lokalizacji teatru. Teatr Kąt Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki zainaugurował wydarzenie monodramem „Urodziny”. Jest to wzruszający spektakl dotyczący procesu zdrowienia po chorobie nowotworowej.

Cieszę się, że na zdjęciach mogłem upamiętnić sam występ oraz przygotowania do niego. Dziękuję też nowopoznanym ludziom za mile spędzony czas, wskazówki dotyczące fotografii oraz rozmowy o teatrze.

Zapraszam do zobaczenia fotorelacji.

Noc spadających gwiazdPerseidy, potocznie nazywane spadającymi gwiazdami, osiągają swoje maksimum w nocy z 12 na 13 sier...
18/01/2026

Noc spadających gwiazd

Perseidy, potocznie nazywane spadającymi gwiazdami, osiągają swoje maksimum w nocy z 12 na 13 sierpnia. To właśnie wtedy wybrałem się wraz z Fotografia Górska i Krajobrazowa - Agnieszka Parol na szybowisko w Bezmiechowej Górnej, w sercu Bieszczad, żeby sfotografować Perseidy. Bardzo się cieszę, że w końcu udało mi się je zobaczyć.

To zjawisko było na mojej fotograficznej liście marzeń od kilku lat, jednak w lipcu 2024 złamałem nogę, co skutecznie pokrzyżowało moje plany. Na szczęście tym razem wszystko się udało.

Ale przejdźmy do sedna — co właściwie można powiedzieć o samych Perseidach?

-> Pierwsze wzmianki o nich pochodzą z kronik chińskich sprzed 2000 lat.
-> Ich prędkość wchodzenia w atmosferę ziemską to aż 60-72km/s!
-> Mimo charakterystycznych, długich, kolorowych ogonów, większość cząsteczek jest nie większa niż ziarenka piasku.
-> Kolory ogonów biorą się z promieniowania jonizowanych gazów. Długość fali światła bierze się od ilości konkretnych pierwiastków chemicznych, np. wapń – fioletowy, magnez – niebieski, żelazo – żółty.

A jak powstało to zdjęcie? Jest ono efektem naświetlenia ponad 600 kadrów w czasie mniej więcej 8 sekund każdy. Następnie wyszukuje się Perseidy, wycina i łączy na jednym zdjęciu, oczywiście wszystkie uprzednio wywołując. Jest to czasochłonne zajęcie, natomiast efekty są tego warte.

Każdemu z was polecam obserwowanie Perseid. Warto wybrać się w miejsce, w którym nie ma sztucznego światła, dzięki temu wszystko lepiej zobaczycie.

XI Noc Świętojańska21 czerwca 2025 roku w Arboretum w Bolestraszycach odbyła się  XI Noc Świętojańska. Zostałem na nią z...
17/01/2026

XI Noc Świętojańska

21 czerwca 2025 roku w Arboretum w Bolestraszycach odbyła się XI Noc Świętojańska. Zostałem na nią zaproszony przez moich wspaniałych znajomych a efektem jest fotoreportaż z przeżytych w czasie „Wianków” wydarzeń. Co można było zobaczyć podczas Nocy Świętojańskiej? Jednym z punktów był wernisaż pani Marty Wakuły-Mac „Zmysłowość natury. Akt i kwiat w grafice”. Emocje wzbudzał ciekawie zorganizowany plenerowy spektakl taneczny „Krąg – rytuał przesilenia” w wykonaniu grupy Physical ArtHouse. Jednak atrakcją, na którą czekałem najbardziej, było puszczanie wianków na stawie, do którego zostały przydzielone moje przyjaciółki. Posłuchajcie mojej relacji.

Na miejsce dotarliśmy przed zapadnięciem zmroku. Mieliśmy zatem chwilę na przechadzkę, w trakcie niej zyskałem szansę, by znaleźć miejsca, z których będzie mi wygodnie kadrować ujęcia tratwy. Nie obyło się bez pierwszych zdjęć (część z nich jest jednak wciąż na niewywołanym negatywie, więc nie mogę się nimi pochwalić) i towarzyszących im wygłupów.

Wybiła 19:00. Udaliśmy się na spektakl. Nie da się ukryć, że połączenie palących się słupów, klimatycznej muzyki oraz gry aktorskiej wprowadzał uczestnika w refleksyjny nastrój.

Zaraz po spektaklu popędziłem nad staw, żeby zdążyć się ustawić przed punktem kulminacyjnym programu, z którego miały powstać zjawiskowe zdjęcia. W tej chwili sytuacja stała się o tyle ciekawa, że jedna lampa oświetlająca staw przestała działać, co dało warunki „wprost wymarzone” dla teleobiektywu z przysłoną 4.5. No ale cóż zrobić. Światło, jakie było, każdy uczestnik widział. Mogłem jedynie pluć sobie w brodę, bo gdybym tylko ustawił się na kładce, nie dość, że byłaby tam lampa, to jeszcze znajdowałbym się bliżej tratwy. Na zdjęcia jednak nie będę narzekał. Myślę, że wyszły nieźle jak na warunki oświetleniowe.

Chciałbym bardzo podziękować za możliwość uczestniczenia w tym wydarzeniu. Ślę też głębokie pokłony moim wspaniałym, pięknym modelkom za zgodę na publikacje zdjęć. Mam nadzieję, że zobaczymy się na kolejnej Nocy Świętojańskiej.

06/01/2026

Adres

Przemysl
37-700

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Artur Zając - photography umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria