24/02/2026
24 lutego 2022 roku świat obudził się w zupełnie innej rzeczywistości. Rosja rozpoczęła pełnoskalową wojnę na Ukrainie, która na zawsze zmieniła życie milionów ludzi.
Pierwsze dni były pełne strachu, niepewności i chaosu. Tysiące osób w pośpiechu opuszczało swoje domy, często zabierając ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
W Przemyślu te pierwsze dni zapamiętamy na zawsze. Dworzec kolejowy stał się miejscem, gdzie dramat mieszał się z ogromną falą dobra. Pociągi przyjeżdżały jeden po drugim. Zmęczeni, zmarznięci, zdezorientowani ludzie wysiadali na peronach, często nie wiedząc, co dalej. Podobnie było przy parkingu dawnego supermarketu Tesco.
Mieszkańcy Przemyśla i okolic ruszyli z pomocą niemal natychmiast. Wolontariusze przynosili herbatę, kanapki, koce, ubrania. Otwierano swoje domy dla obcych ludzi. Organizowano transport, noclegi, zbiórki najpotrzebniejszych rzeczy. Nikt nie pytał „dlaczego”, tylko „jak mogę pomóc?”.
Był to czas ogromnej solidarności i człowieczeństwa. W obliczu ludzkiej tragedii Polacy pokazali, że potrafią być razem i że granice państw nie są ważniejsze niż ludzkie życie.
Dziś wracając do zdjęć, które w wówczas zrobiłem, wracają te same emocje, ale wraca też duma z ludzi, którzy od pierwszych dni ruszyli na pomoc drugiemu człowiekowi.