Ultra Trail - Marcin Błaszkiewicz

Ultra Trail - Marcin Błaszkiewicz 🎥 Filmmaker / 📸 Photographer / 🏃🏻‍♂️ Trail runner

Czasem wystarczy jeden zły skręt.Dosłownie jedna mikrosekunda… żeby po 36 latach jazdy na nartach zaliczyć taką glebę, ż...
19/02/2026

Czasem wystarczy jeden zły skręt.
Dosłownie jedna mikrosekunda… żeby po 36 latach jazdy na nartach zaliczyć taką glebę, żeby prawie zrobić salto w powietrzu i rozwalić nogę.

Na ten moment wygląda na zerwane więzadło poboczne.
Były plany na starty, ale życie — jak zwykle — weryfikuje.

Wracam do Polski na porządne badania i wtedy okaże się, czy to „tylko” więzadło, czy coś więcej…

Jedno jest pewne: teraz czas na rehabilitację, wzmacnianie i cierpliwość.
A potem? Powrót silniejszym 💪

Na razie jednak możliwe, że będziemy się częściej widzieć za obiektywem kamery niż ramię w ramię na szlaku biegowym 😅

❄️🏔️ Dziewicza Góra Biega – edycja ISTNIE ZIMOWA 🏔️❄️Śniegu było więcej niż przez ostatnie 10lat w Poznaniu łącznie prze...
12/01/2026

❄️🏔️ Dziewicza Góra Biega – edycja ISTNIE ZIMOWA 🏔️❄️
Śniegu było więcej niż przez ostatnie 10lat w Poznaniu łącznie przez wszystkie lata!

Ogromne gratulacje dla wszystkich, którzy stanęli na starcie i dali radę w tych warunkach!
Wasza determinacja, uśmiechy i walka z trasą robią ogromne wrażenie 💪🔥

Szczególny SZACUNEK dla zawodników biegnących bez raczków / nakładek – odwaga level hard 🧊👀

A teraz mała ciekawostka zza kulis 📸
Tym razem to ja byłem po drugiej stronie obiektywu… bo biegłem 🏃‍♂️
A zdjęcia? Moja żona Klaudia – SZOK! 😱❤️
Debiut w zimowych warunkach i od razu taki klimat – jestem dumny jak paw 🦚

Dzięki za zaufanie, emocje i ten niesamowity zimowy vibe.
Do zobaczenia na kolejnych trailowych przygodach! ❄️🏃‍♀️🏃‍♂️

Dziewicza Góra Biega

12/01/2026
Po 4 miesiącach przerwy wracam do biegania.Powoli, spokojnie… oby kolano wytrzymało 💪Ten rok traktuję jako rok przygotow...
03/01/2026

Po 4 miesiącach przerwy wracam do biegania.
Powoli, spokojnie… oby kolano wytrzymało 💪

Ten rok traktuję jako rok przygotowań do 2027 — ale o tym opowiem innym razem.

A tak szczerze?
Nie ma chyba lepszego biegania niż po zaśnieżonych ścieżkach, w nowej miejscówce, odkrywanej już po przeprowadzce na koniec roku. Cisza, chłód, śnieg pod stopami i głowa od razu lżejsza.

Drugi rok z rzędu utwierdzam się w jednym —
chyba jednak wolę biegać w ciężkich, chłodnych warunkach niż latem.
Mniej tłumów, mniej słońca, więcej charakteru 🥶❄️

Chyba się skuszę na spokojną Dziewicza Góra Biega w przyszły weekend :)

To dopiero początek. 🏃‍♂️📸

📸 Miałem przyjemność robić zdjęcia podczas V Jesiennego Półmaratonu i Ćwierćmaratonu Łękno, organizowanego przez biegi.w...
21/09/2025

📸 Miałem przyjemność robić zdjęcia podczas V Jesiennego Półmaratonu i Ćwierćmaratonu Łękno, organizowanego przez biegi.wlkp

Choć kalendarz wskazywał już koniec lata, pogoda nie odpuszczała – było naprawdę gorąco! 🔥☀️
Wielkie brawa dla wszystkich biegaczy, którzy mimo upału dali z siebie 100%! 👏🏃‍♀️🏃

biegi.wlkp

🏃‍♂️ 13. Letni Bieg Piastów – 12 kmTyle emocji, wysiłku i radości w jednym wydarzeniu! 📸Na trasie można było zobaczyć ws...
24/08/2025

🏃‍♂️ 13. Letni Bieg Piastów – 12 km
Tyle emocji, wysiłku i radości w jednym wydarzeniu! 📸

Na trasie można było zobaczyć wszystko – koncentrację przed startem, walkę z podbiegami, uśmiechy na zbiegu i dumę na mecie. Każdy krok był wyjątkowy, a każdy zawodnik napisał swoją historię na górskich ścieżkach Gór Izerskich. ⛰️🌲

Poniżej kilka kadrów a dokładnie 306 📷, które pokazują ducha tego biegu – od pierwszych metrów aż po finisz. 🔥👏

👉 Daj znać w komentarzu, jeśli też brałeś udział – może znajdziesz się na zdjęciach!

Bieg Piastów

🏃‍♂️ Letni Bieg Piastów – półmaraton (a właściwie 23 km 😉)Czas: 2:12:24 ✅Założenia zrealizowane! 💪 Dawno nie startowałem...
23/08/2025

🏃‍♂️ Letni Bieg Piastów – półmaraton (a właściwie 23 km 😉)
Czas: 2:12:24 ✅

Założenia zrealizowane! 💪 Dawno nie startowałem w tak „krótkim” biegu, więc był to świetny sprawdzian tego, jak rok przygotowań pod ultra wpłynął na moje tempo i wytrzymałość. Efekt? 🔥
Życiówki na 5 km, 10 km i 21 km mówią same za siebie 🙌

Ale najważniejsze jak zawsze – najlepsi kibice na świecie czekali na mecie ❤️ Syn i Żona dodali najwięcej mocy!

👉 A już jutro zmiana roli – zamiast biegacza, fotograf na trasie 12 km 📸 Jeśli pogoda dopisze, razem z Gabrysiem będziemy kibicować i robić zdjęcia – jak zawsze, kiedy biegnie Klaudia.
Fotki będą z samego początku trasy i z końcówki aż do momentu przybiegnięcia Klaudii – więc trzeba się spieszyć, żeby się załapać 😅

Wypatrujcie mnie i pokażcie najlepszą energię na trasie! 🔥 Powodzenia wszystkim startującym! ✨



Bieg Piastów

Pierwsze oficialne ultra za mną! 🏃‍♂️🔥 DFBG 70 km – DONE!Mało brakowało, a w ogóle bym nie wystartował 😅 Najpierw chorob...
21/07/2025

Pierwsze oficialne ultra za mną! 🏃‍♂️🔥 DFBG 70 km – DONE!
Mało brakowało, a w ogóle bym nie wystartował 😅 Najpierw choroba Gabrysia 2 dni przed startem postawiła cały wyjazd pod znakiem zapytania. 40 stopni gorączki to nie byle co. Potem, 30h przed startem – niespodzianka! – transport, który miał mnie dowieźć do Lądka-Zdroju z noclegu… nagle stwierdził, że nie przyjeżdża na zawody, więc nie może mnie podwieźć. A wisienka na torcie? Przy odbiorze pakietu startowego okazało się, że… wcale się nie zapisałem na bieg 😂 Rok trenowania, by na miejscu dowiedzieć się, że jestem tylko entuzjastą z zewnątrz. Na szczęście udało się wszystko ogarnąć i… wystartować 💪

Pierwsze 35 km to była przyjemność – nogi niosły, głowa spokojna, wszystko zgodnie z planem. Druga połowa? Walka. Kolano zaczęło boleć, co dało się odczuć na zbiegach, ale jeszcze nie było tragedii, a brak snu (2h w noc przed startem) dawał się we znaki na każdym podejściu. Do tego zero apetytu – bieg z uczuciem pustego żołądka przez większość trasy to nie jest przepis na komfort.
Na szczęście w Złotym Stoku uratowała mnie… zupa dyniowa. Serio – złoto w płynie! 🍲 Dała mi chwilowy zastrzyk sił.
Dwa ostatnie podejścia mnie zmasakrowały – tempo ślimacze, nogi z waty – ale na zbiegach jeszcze miałem z czego przyspieszyć i nawet kilka osób wyprzedziłem. Małe zwycięstwo!

Czas na mecie: 12:22:30
Ale wynik to tylko cyferki – najważniejsze to, że przeżyłem przygodę życia, spotkałem super ludzi i poczułem, czym jest prawdziwe ultra.

I co najważniejsze – na każdym punkcie odżywczym dodawali mi sił najlepsi kibice, jakich można sobie wymarzyć – żona Klaudia i mój dzielny syn Gabryś ❤️ To im dedykuję ten bieg.

Wrócę za rok. Silniejszy. Mądrzejszy. I... zapisany wcześniej. 😅
Jeśli jeszcze nie byliście na DFBG – polecam z całego serca. Trasa piękna, atmosfera jeszcze lepsza, a dystans dla każdego się znajdzie 🏞️

Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich

Las, piach, pot i uśmiechy – czyli wszystko, co najlepsze w trailowym bieganiu! 💪🔥Miałem przyjemność stanąć za obiektywe...
11/05/2025

Las, piach, pot i uśmiechy – czyli wszystko, co najlepsze w trailowym bieganiu! 💪🔥
Miałem przyjemność stanąć za obiektywem na trasie Gontyniec Ultra Trail – i jak zwykle, daliście czadu! Wasza determinacja, emocje na mecie i momenty walki z samym sobą – to wszystko udało się uchwycić 📷

🔗 Zobaczcie najnowszą galerię z biegu tutaj: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.122134956548645352&type=3
Zaznaczcie siebie i znajomych, dajcie znać w komentarzu, który kadr podoba się Wam najbardziej 🙌

Dzięki za niesamowitą energię na trasie – do zobaczenia na kolejnych zawodach! 🖤

Gontyniec Ultra Trail

Adres

Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ultra Trail - Marcin Błaszkiewicz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij