27/01/2026
Moje ulubione zdjęcia z mężem mają 11 lat.
I nagle to zdanie zabolało bardziej, niż się spodziewałam.
Ostatnio mój mąż zapytał mnie o nasze ulubione wspólne zdjęcie.
I o takie, na którym jestem sama.
Niby proste pytanie… a ja zamarłam.
Mam setki kadrów, które uwielbiam —
zdjęcia ludzi, ich historii, ich „teraz”.
Ale kiedy przyszło do zdjęć, na których jestem ja albo my… zrobiło się cicho.
Przeglądając archiwum dotarło do mnie coś jeszcze:
nie mamy ani jednego zdjęcia, na którym jesteśmy wszyscy razem —
my, psy i młody. Ani jednego.
Wiem, dlaczego tak jest.
Bo ciągle odkładam sesję na później.
Bo jeszcze schudnę.
Bo jestem zmęczona po zawodach.
Bo zrobimy ją wiosną, latem, na wakacjach… kiedyś.
Tylko że „kiedyś” przychodzi rzadko.
Za to życie dzieje się codziennie.
Jako fotograf wiem, jak ogromną wartość mają zdjęcia.
Paradoksalnie — sama zapomniałam zadbać o swoje.
To nie jest post sprzedażowy.
To jest ciche przypomnienie — dla mnie i dla Ciebie.
👉 Umów się na sesję. Gdziekolwiek. U kogokolwiek.
Mam cudownie zdolnych znajomych fotografów, którzy zrobią to pięknie.
Bo czas ucieka. A zdjęcia zostają z nami na dłużej.
Nie odkładaj „teraz” na „później”. 🤍
A Ty?
Kiedy ostatnio miałeś/aś zdjęcie, na którym jesteście wszyscy? 🤍
•
Sesja z koniem • fotograf koni • sesja z przyjaciółką • horse • horse lover • konie • jeździectwo • pferde • horse photo
•