10/08/2026
Czasem, żeby stworzyć coś nowego, trzeba na chwilę wyjść poza to, co już znamy. 🤍
Ta sesja ciążowa powstała w 2024 roku podczas warsztatów.
Pamiętam, że od początku nie chodziło tylko o zrobienie kolejnych ładnych zdjęć. Warsztaty były dla mnie przestrzenią do eksperymentowania, szukania nowych pomysłów i spojrzenia na fotografię z trochę innej perspektywy.
Tym razem główną rolę, poza przyszłą mamą, odegrały materiały.
Tkaniny, ich układ, ruch i sposób, w jaki otulały sylwetkę, pozwoliły stworzyć kadry zupełnie inne od tych, które zwykle kojarzymy z sesją ciążową.
I właśnie to lubię najbardziej w takich warsztatach — możliwość zatrzymania się na chwilę i zadania sobie pytania:
„A co, jeśli spróbuję inaczej?”
Nie każdy pomysł od razu wychodzi idealnie. Czasem trzeba coś przesunąć, inaczej ułożyć materiał, zmienić perspektywę albo po prostu zaufać temu, co dzieje się przed obiektywem.
Ale właśnie z takich prób powstają kadry, które zostają z nami na dłużej.
Z tej sesji zabrałam nie tylko piękne, eleganckie zdjęcia przyszłej mamy. Zabrałam też nowe spojrzenie na tworzenie, więcej odwagi do eksperymentowania i świadomość, że fotografia daje ogromną przestrzeń do kreowania.
I choć minęło już trochę czasu, nadal bardzo lubię wracać do tej sesji. 🤍
Bo czasami warsztaty kończą się w momencie, kiedy odkładamy aparat.
A czasami to właśnie wtedy zaczyna się coś nowego.