04/03/2026
📷❤️🩹
Ostatnie miesiące to najtrudniejsza lekcja w moim życiu. Kiedy w grudniu, tuż przed świętami, odszedł mój Tata, mój świat stanął w miejscu. Wszystko straciło kolor. Zima była długa. Dla mnie najdłuższa.
Dzisiaj są imieniny Taty. Pierwsze bez Niego.
Patrzę na te budzące się wiosenne kwiaty i widzę w nich Jego. Widzę kruchość, ale też siłę, by zakwitnąć na nowo. Chce mi się płakać i wcale nie jestem w pełni gotowa. Dzisiaj, w dzień Jego imienia, w marcu, który pachnie nadzieją, coś we mnie drgnęło. Te zdjęcia to pierwszy krok. Nieśmiały, łzawy, nie do końca pewny. Ale to krok w stronę światła.
Tak trudno jest wcisnąć „publikuj”, gdy serce wciąż jest w grudniu. Cisza stała się moją jedyną bezpieczną przystanią. Ale dziś, zrozumiałam, że cisza nie ukoi tęsknoty.
Tatusiu, to dla Ciebie. Wracam powoli. 🤍🌿