30/08/2026
Jeśli mieliście kiedyś okazję jechać pociągiem (albo nawet samochodem) z Drezdenka do Gorzowa Wlkp. to na pewno zwróciliście uwagę na malownicze nadnoteckie pejzaże i licznie wieże wiejskich, neogotyckich kościołów. Trochę to przypomina Żuławy, a trochę Pomorze, ale tak właściwie to ziemia ta jest na tyle unikatowa i pełna osobliwych uroków, że nie potrzebuje żadnych porównań. W dzisiejszym poście przyjrzymy się pięciu świątyniom:
⛪Drezdenko (MBR)
⛪Trzebicz
⛪Nowe Kurowo
⛪Stare Kurowo
⛪Błotnica
W krajobrazie dawnych wschodnich prowincji Prus spotykamy dziesiątki niewielkich kościołów wiejskich, które na pierwszy rzut oka mogą sprawiać wrażenie znacznie starszych, niż są w rzeczywistości. Ostrołukowe okna i portale, schodkowe szczyty, smukłe wieże, ceglane fryzy i blendy przywodzą na myśl średniowiecze, tymczasem wiele z tych budowli powstało dopiero w XIX i XX wieku.
Nie był to przypadek.
W XIX i jeszcze nawet na początku XX wieku pojawiła się realna potrzeba zastępowania starszych świątyń. Jak wskazuje historyk Peter Schmidt, nowe kościoły powstawały między innymi wtedy, gdy wcześniejsze budowle, często ryglowe, były już w złym stanie technicznym, zostały zniszczone przez pożar albo okazywały się zbyt małe dla miejscowej społeczności (tak było np. w Drezdenku). Jednocześnie budownictwo sakralne włączone w rozbudowany system pruskiej administracji budowlanej. Projekty kościołów pozostających pod patronatem królewskim podlegały kontroli państwowych urzędników i centralnych instytucji budowlanych.
I właśnie wtedy zmieniło się myślenie o tym, jak powinien wyglądać wiejski kościół.
Początkowo wciąż silny pozostawał klasycyzm, jednak wraz z romantycznym zainteresowaniem średniowieczem coraz większe znaczenie zdobywały formy gotyckie. We wschodniej Brandenburgii miało to szczególny sens. Gotyk nie był tutaj stylem importowanym do całkowicie obcego krajobrazu. Średniowieczne kościoły z kamienia polnego i cegły od stuleci stanowiły jeden z najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu na wschód od Odry.
XIX-wieczny neogotyk pozwalał więc nowemu kościołowi wyglądać tak, jakby należał do tego krajobrazu od pokoleń.
Nie oznaczało to jednak kopiowania konkretnej średniowiecznej świątyni. Architekci tworzyli nowoczesne budynki odpowiadające potrzebom głównie protestanckiej wspólnoty, ale ubierali je w historyczny kostium.