19/03/2017
Jakiś czas temu zainteresowała mnie reklama serwisu Saal-digital (http://www.saal-digital.pl/). Jest to serwis zajmujący się reprodukowaniem fotografii, m.in. drukują foto książki, albumy, kalendarze, nadruki na kubkach i wiele, wiele innych. Reklama, na którą trafiłam oferowała bon w wysokości 200 zł na wydrukowanie foto książki w zamian za jej zrecenzowanie na swojej stronie/blogu/ fanpage’u. Ponieważ nie uruchomiłam jeszcze swojego bloga (ale to już niedługo, niebawem… ;)) postanowiłam opublikować recenzję tutaj.
Ale po kolei!
Postanowiłam, że ta foto książka będzie czymś w rodzaju portfolio, które mogę pokazać komuś, kto zapyta o moje zdjęcia. Z mojego założenia wynikło, że znalazły się w niej fotografie z różnych dziedzin: portretowych, pejzażowych, podróżniczych i reportażowych. Starałam się, żeby każda rozkładówka była spójna tematycznie.
Jak wyglądał proces składania takiej foto książki?
1. Pierwszym krokiem było podjęcie decyzji, czy chcemy naszą książkę złożyć samodzielnie w programie Adobe Photoshop lub Adobe InDesign czy przy pomocy dedykowanego programu Saal-digital. W zależności od naszej decyzji możemy pobrać szablony do programów, lub program dedykowany. Postanowiłam skorzystać z drugiej opcji i sprawdzić co ów program ma nam do zaoferowania.
2. Kolejne czynności to decyzje dotyczące ilości stron, rodzaju papieru, okładki. Serwis oferuje dużo możliwości, które są przystępnie podzielone na kategorie. Im więcej chcemy, tym więcej zapłacimy - wiadomo. Moim założeniem było zmieszczenie się w oferowanej kwocie 200 zł. Wybrałam foto książkę z twardą okładką, w rozmiarze 28 x 19cm, czyli wielkość mniej więcej kartki A4, 26 stron, w poziomie, z matowym nadrukiem na okładce i błyszczącym wewnątrz.
Jedną z opcji jest także to czy na albumie z tyłu znajdzie się kod kreskowy. Nie wiem, do czego on służy, ale jego usunięcie kosztuje 25 zł – sporo jak na moją intuicje, aczkolwiek może jest ku temu jakiś racjonalny powód. Osobiście wybrałam opcje z kodem.
3. Po ustaleniu wszystkich szczegółów widzimy cenę naszego produktu i możemy przejść do projektowania. Zaczynamy od wyboru czy chcemy użyć gotowych szablonów, czy zacząć projektowanie od zera. Jeśli wybierzemy drugą opcje to w trakcie projektowania ciągle mamy możliwość użycia gotowych szablonów rozkładówek, które oferują nam układ zdjęć na stronach. Przy projektowaniu swojej książki częściowo użyłam szablonów. I tutaj znowu serwis oferuje nam bardzo dużo opcji, oprócz szablonów możemy dodawać tła, kolory, napisy – właściwie możemy wszystko! I możemy to wszystko wybrać za równo z gotowych opcji, lub wgrać nasze własne pliki. Przy dodawaniu naszych zdjęć program informuje nas, czy zdjęcie ma wystarczającą rozdzielczość do druku. Istnieje także możliwość bezpłatnego zamówienia wydruków próbnych naszych zdjęć, żeby skontrolować ich jakość i kolory.
4. Zatwierdzamy nasz produkt i czekamy na przesyłkę! A ta przychodzi bardzo szybko, bo w ciągu zaledwie kilku dni.
Moja opinia o produkcie: Przesyłka zapakowana bardzo dobrze, oprócz ogólnego opakowania paczki jest dodatkowa pianka, która służy mi obecnie do bezpiecznego przechowywania albumu. Super sprawa, jeśli nie zamówiliśmy dodatkowego pudełka. Album jest bardzo dobrze wykonany i estetyczny. Jakość/kolorystyka zdjęć nie uległa zmianie w druku, a dodam, że nie skorzystałam z opcji darmowego druku próbnego. Wszystko jest na swoim miejscu, także wcześniej wspomniany kod kreskowy. Jedną rzeczą, na którą nie zwróciłam uwagi podczas projektowania jest fakt, że program nie ostrzega nas przed tym, gdzie znajduje się wyklejka albumu. Prawdopodobnie niewiele osób w ogóle zwróciłoby na to uwagę, jednak w projektowaniu książek to bardzo istotny element, więc dla mnie jest jasne, że to samo dotyczy albumów fotograficznych. To istotna rzecz, a w efekcie mam zdjęcia na wyklejce – a to mi się bardzo nie podoba. Czy to moja wina czy programu? Ciężko stwierdzić, możliwe, że mogłam się sama zorientować, jednak wtedy z oferowanych 26 stron miałabym tylko 22, a to spora różnica.
Tworzenie takiej foto książki wydaje mi się bardzo intuicyjne, każdy z łatwością sobie z tym poradzić, a nawet można się dobrze bawić składając własny album!
Efekt możecie obejrzeć na zdjęciach. Zachęcam i Polecam! Nie wstydziłabym się oddać takiego albumu klientom.