13/08/2026
Ta sesja była dla mnie wyjątkowa. 🤍
Była moją pierwszą sesją po porodzie. Dokładnie dzień po zakończeniu połogu.
I chyba właśnie dlatego poczułam na niej coś, czego trudno mi opisać jednym słowem. To było jak artystyczne uwolnienie.
Po kilku miesiącach, w których moje życie kręciło się wokół ciąży, porodu, mojego dziecka i zupełnie nowej codzienności, znów stanęłam za aparatem.
I nagle wszystko wróciło.
Wiedziałam, co chcę pokazać.
Wiedziałam, jak poprowadzić Edytę.
Gdzie ją ustawić, jak poprowadzić dłonie, spojrzenie, ruch.
Jak pokazać jej ciało w sposób kobiecy, subtelny i pełen siły — bez przesady, bez udawania, bez potrzeby bycia kimś innym.
I wtedy pomyślałam, jak bardzo lubię właśnie ten rodzaj fotografii.
Bo sesja ciążowa nie musi być tylko pamiątką z brzuszkiem.
Może być momentem, w którym zobaczysz siebie inaczej. Kobieco. Delikatnie. Zmysłowo. Silnie.
Tak, jak być może dawno siebie nie widziałaś.
I jeśli patrzysz teraz na te zdjęcia i myślisz:
„Piękne… ale ja na pewno tak nie będę wyglądać” — zatrzymaj się na chwilę. 🤍
Nie musisz umieć pozować.
Nie musisz wiedzieć, co zrobić z rękami.
Nie musisz czuć się jak modelka.
Od tego jestem ja.
Poprowadzę Cię krok po kroku. Podpowiem, jak stanąć, gdzie spojrzeć, co zrobić z dłońmi. Zadbam o światło, kadr i atmosferę.
Ty masz po prostu przyjść taka, jaka jesteś.
A ja postaram się pokazać Ci tę wersję Ciebie, którą być może sama nie zawsze potrafisz zobaczyć.
Bo każda kobieta zasługuje na zdjęcia, na których może pomyśleć:
„Wow. To naprawdę ja.” 🤍
I właśnie takie zdjęcia chciałabym tworzyć dla Was.
Edyta - dziękuję za zaufanie! I do zobaczenia niebawem :)