Między drogą a garażem

Między drogą a garażem Miejska natura może zachwycać. Zdjęcia, ciekawostki i próba zwrócenia uwagi na ten równoległy świat - gdzieś na łące między drogą a garażem.

Według nowego prawa w UE, w niektórych przypadkach należy podać czy do stworzenia zostało użyte AI - moje posty nie speł...
06/08/2026

Według nowego prawa w UE, w niektórych przypadkach należy podać czy do stworzenia zostało użyte AI - moje posty nie spełniają kryteriów, ale nie mam się czego wstydzić, więc napiszę dokładnie co tu robi "mechaniczny umysł". W skrócie: prawie nic, ostatnie szlify.

* Teksty: zazwyczaj poprawiam stylistykę i przystępność (długość) za pomocą darmowych modeli tekstowych. ALE nawet jeśli mój tekst przerzucę przez AI, to wynik ponownie weryfikuję, bo czasem AI coś "po kryjomu" doda.
* Dodawanie emoji, bo choć sam rzadko z nich korzystam, to jednak wiele osób je lubi i w prawie każdym poście są
* Pomysły o czym pisać? Z głowy, z sytuacji.
* Źródeł nigdy nie są szukane przez AI - to działa tak źle, że szkoda mojego czasu, szczególnie, że lubię grzebać w journalach.
* zdjęcia: w 100% moje, bez obróbki za pomocą AI - to mi sprawia taką przyjemność, że bym nie oddał AI moich zadań 🙂
* grafiki: w dwóch postach: o błędach postrzegania zmian klimatycznych i w poście... o AI - zawsze zaznaczone. Reszta moja.

Zdjęcie, żeby nie było "łyso". Frankenstein jako doktor botaniki - przynajmniej trzy gatunki drzew szczepione na jednej bazie. Szalone! :D

Bioróznorodność 🌿🐞.Zacznę od zabawy: jak ktoś chce się pobawić, to zapraszam do wypisywania co tam rozpoznaliście na zdj...
05/08/2026

Bioróznorodność 🌿🐞.

Zacznę od zabawy: jak ktoś chce się pobawić, to zapraszam do wypisywania co tam rozpoznaliście na zdjęciach :) 📸🔍

Ostatnio słyszałem dość dziwny argument, jakoby rabatki w miastach (tzw. "łąki kwietne" 🌸🚜, ale nienawidzę tego określenia, bo to zdecydowanie nie jest łąka) zwiększały bioróżnorodność. Nic bardziej mylnego ❌, może i wyglądają kolorowo 🌈, ale tam w porywach jest kilkanaście gatunków, często bez dopasowania do danego miejsca oraz fitosocjologii* 🌿🌱 (jeśli mamy tereny ruderalne, to sadząc leśne rośliny 🌲 nie pojawią się nagle leśne owady 🦋, czego włodarze nie chcą zrozumieć 🤷‍♂️).

Władze manipulują nas kolorami i "efektem wow" ✨🎨 (zdj. 1, zdj. 2). Specjalnie sfotografowałem teren zaraz przy tym (zdj. 3) - więcej gatunków, życie tętni wiele bardziej 🐝🐛 niż zaraz obok przy łące. A kwiaty? 🌼 Gdyby nie kosić non stop ✂️🌱, to byśmy mieli coś wiele piękniejszego niż łąka kwietna (zdj. 4 i dalsze), a do tego "posadzone przez naturę" 🌍🍃, czyli w tym miejscu, w jakim powinno być.

Zdjęcie trzecie (to bez kwiatów) pewnie wielu by określiło jako "jakaś trawa" 🌾, choć traw mamy mnóstwo, a niektóre owady potrzebują konkretnych gatunków 🦗🔍.

Dodatkowe opisy pod konkretnymi zdjęciami 📝👇.

* grupy fitosocjologiczne to grupy roślin, które często występują razem z pwoodu czy to jakiejś kooperacji czy podobnych wymagań 🤝🌱

Niezapominajka, trzy wersje pochodzenia nazwy===============================[uwaga: zapomniałem (sic!) gdzie mam zdjęcia...
04/07/2026

Niezapominajka, trzy wersje pochodzenia nazwy
===============================

[uwaga: zapomniałem (sic!) gdzie mam zdjęcia niezapominajek, więc w ramach przeprosin kilka mocnych zbliżeń na inne kwiaty]

Te niebieskie maluchy mijacie codziennie przy drodze czy wokół garaży 🚗🌸 To niezapominajki (Myosotis). Na świecie jest ich około 100 gatunków[1], a w Polsce większość to nasze rodzime, dziko rosnące rośliny. Choć kojarzą się niewinnie, to w miastach to absolutne twardziele – jako rośliny synantropijne świetnie radzą sobie na stanowiskach ruderalnych: gruzowiskach, torowiskach czy w szczelinach betonu[2].

Najciekawsza jest jednak ich nazwa, która w większość języków oznacza dokładnie to samo. Skąd ten uparty motyw? 🤔

Najbardziej popularna, romantyczna wersja mówi o średniowiecznych rycerzach, którzy rzekomo krzyczeli do ukochanych „nie zapomnij o mnie!”, spadając w ciężkich zbrojach do wody 🛡️🌊 Fakty językowe pokazują jednak, że angielskie „forget-me-not” pojawiło się w latach 30. XVI wieku jako kalka ze starofrancuskiego „ne m'oubliez mye” [3]. Już w XV wieku w Europie wierzono, że noszenie tego kwiatu gwarantuje stałość w uczuciach partnera. Stąd nazwa rozeszła się po kontynencie – jako niemieckie „Vergißmeinnicht”, szwedzkie „förgätmigej” czy czeskie „nezabudka”.

Jest jednak zupełnie nowe, wschodnie wyjaśnienie od prof. Henryka Dudy z KUL[4].

Autor powiązał to z dawnym polskim słowem „faramuszka”. Dzisiaj oznacza ono błahostkę, ale kiedyś była to prosta zupa z piwa i chleba. Profesor zauważa, że słowo pojawiło się u nas w XIX wieku, zaraz po okresie intensywnych kontaktów z Turcją. W tureckim „feramus” oznacza zapomnienie, a to z kolei pożyczka z perskiego „faramus” (zapomniany).

I tu wracamy do kwiatka 🌸 W perskim istniało słowo „faramusammakon”, czyli dosłownie... „nie zapomnij o mnie”. Wygląda więc na to, że europejskie nazwy wcale nie muszą być wymysłem Francuzów czy Niemców. Prawdziwym źródłem może być poetyckie określenie z dawnej Persji, które przedostało się do Europy przez Turcję.

Więc gdy następnym razem będziecie parkować auto, spójrzcie na te niebieskie kępki w betonie. Może i rosną na śląskim asfalcie, ale ich nazwa prawdopodobnie ma korzenie w perskich ogrodach 🏙️✨

Źródła:
[1] Liczba gatunków rodzaju Myosotis na świecie według baz taksonomicznych.
[2] Sudnik-Wójcikowska, B. (2011). Rośliny synantropijne. Warszawa: Multico.
[3] Internetowy Słownik Etymologiczny Online (etymonline) – hasło: forget-me-not.
[4] Duda, H. (2013). Faramuszka i niezapominajka (niezabudka). Dwie hipotezy etymologiczne.

-drogą-a-garażem

Dziś trochę o codziennej ekologii. W sklepach promuje się te "papierowe" torebki jako bardziej ekologiczne rozwiązanie. ...
15/06/2026

Dziś trochę o codziennej ekologii. W sklepach promuje się te "papierowe" torebki jako bardziej ekologiczne rozwiązanie. Ale jak to naprawdę wygląda? Pokażę Wam na przykładzie Aldi i choć w torebkach są różnice, to puenta pozostaje ta sama.

Samo okienko waży tutaj połowę tego co jednorazówka. No dobra, ale to wciąż mnie, prawda? Nie do końca. Reszta torebki, czyli jakieś 5,62 g, to nie jest papier. To materiał kompozytowy (tj. połączenie różnych), czyli tutaj pomieszany plastik z papierem. Ciężko powiedzieć ile tam jest plastiku, ale jest to rzecz bardzo trudna do odzyskania.

Podobnie z większością papierowych akcesoriów do żywności - słomki, kubki, sztućce, talerzyki. Bez plastiku by przeciekło w chwilę, poza tym byłoby bardzo mało wytrzymałe.

Teoretycznie istnieją metody recyclingu takich materiałów kompozytowych, ale jest kosztowny i mało kto to robi.

To co najlepiej? Jednak ta foliowa siatka, którą z powodzeniem można odzyskać. Kluczem jest wyrzucenie jej do odpowiedniego śmietnika tak, żeby z niego nie wyleciała. No i, jeśli to możliwe, ponowne wykorzystanie.

A co z bawełnianymi? Przecież to nie ma plastiku i nie wyrzucamy po jednym użyciu. Często jednak ten plastik ma, a koszt środowiskowy wytworzenia jej jest tak ogromny, że rozpadnie się ze starości, a dalej nie nadrobi woreczków foliowych. Z takim dużym "ale": jeśli już macie takie torby, to kosztów środowiskowych po zakupie wiele więcej nie ma. Dlatego warto wtedy ciągle z nich korzystać, jak pęknie, to zacerować, jak definitywnie się rozpadnie, to nie kupować nowej.

Warto myśleć krytycznie, bo jest dużo "propagandy materiałowej" i nie zawsze to, co się zwykło mówić, że jest bardziej ekologiczne, faktycznie takie jest. Te drogie torby, które sklep wymienia za darmo, a które można w całości odzyskać - można, ale rzadko to się robi.

Sama ekologia materiału to też nie tylko jedna rzecz. Koszt węglowy (czyli ile CO2 zostało wyprodukowane przy produkcji rzeczy) to standardowy koszt środowiskowy, ale przy plastiku dochodzi wpływ bezpośredni (uduszenia, zatrucie gleby i wód - jeśli się nie umie korzystać ze śmietników albo jak odbiorca śmieci gra w kulki), wpływ zdrowotny (efekty mikroplastiku).

Tutaj na szczęście sprawa jest o tyle prosta, że przy wyborze jednorazówki a torebki wybieramy między plastikiem, a większą ilością plastiku pomieszanego z papierem.

Do jesieni zostało 112 dni i 9 godzin. A u mnie jakoś szybciej. Robione komórką, wybaczcie.
02/06/2026

Do jesieni zostało 112 dni i 9 godzin. A u mnie jakoś szybciej. Robione komórką, wybaczcie.

Wrzucam wpierw fragment, potem całość, bo te przebłyski są tak piękne, że są ważniejsze niż całość! TO nie rave, to nie ...
29/05/2026

Wrzucam wpierw fragment, potem całość, bo te przebłyski są tak piękne, że są ważniejsze niż całość! TO nie rave, to nie szum, to naturalna opalizacja łusek i włosków ćmy :) Ta piękność to Euclidia glyphica - wygłoba koniczynówka.

Dokładam jeszcze inną opalizację: polowca szachownicy. Ta kolorystyka zależy od kąta padania światła, w tym przypadku rozjarzyło się prawe skrzydło.

Trzy proste, wizualne analogie/eksperymenty myślowe, które pokazują, gdzie — w kwestii wpływu ludzi na klimat — intuicja...
27/05/2026

Trzy proste, wizualne analogie/eksperymenty myślowe, które pokazują, gdzie — w kwestii wpływu ludzi na klimat — intuicja idzie swoim torem, a natura z tych torów właśnie wypada. Zobaczcie, jak łatwo niektórzy dają się nabierać na błędy postrzegania. Dla zabawy połączyłem dwie analogie w trzecią, ale w rzeczywistości mamy tu miliony takich drobnostek i nasze przewidywania bazują bardziej na wynikach, które widzimy — nie jesteśmy w stanie zmierzyć, jak na pewno będzie, ale możemy zaobserwować czy nasze przewidywania idą w parze z tym, co się zmienia. I nie, świata już nie naprawimy, możemy trochę zmniejszyć potencjalne skutki. Nie dla nas, a dla kolejnych pokoleń.

PS: To projekt w formule AI+ (mój termin!

Znowu kwiaty. Pff, nuda. Ale na poważnie, takie trochę inne spojrzenie z bliska. Są kośaćce (czyli irysy) - z widokiem n...
25/05/2026

Znowu kwiaty. Pff, nuda. Ale na poważnie, takie trochę inne spojrzenie z bliska. Są kośaćce (czyli irysy) - z widokiem na tzw. brodę, czyli szczoteczkę, wycieraczkę przed wejściem do kwiatów. Chcesz wejść? OK, ale zostaw daninę w postaci pyłku. Od tej brody pochodzi też polska nazwa: kosaciec bródkowy.

Pierwszy kwiat (trzy zdjęcia) to bardzo ciemna, niemalże czarna, odmiana kolorystyczna. Nie widać tego w tym powiększeniu, więc zaraz za tym zdjęciem jest pełny kwiat. I jeszcze jeden, na którym widać jak pięknie połyskuje na turkusowo :)

Drugie to już bardziej klasyczne kolory, w perspektywie pszczoły — tak by widziała swój cel, gdyby miała ludzkie oczy.

Natomiast ostatnie to... koniczyna polna. Tak, ten kwat składa się z dziesiątek małych kwiatów. A te małe kwiaty... Na szczęście to koniec, one już nie składają się z jeszcze mniejszych :P

23/05/2026

Jeszcze wersja lokalna :)

23/05/2026

Adres

Katowice

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Między drogą a garażem umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria