06/11/2025
Niedokończona wyprawa, czyli tam i z powrotem
Dzisiaj wybrałem się na wędrówkę dookoła jeziora Obrowo Duże, poranek piękny i słoneczny, słońce jeszcze nisko, lasy w porannej mgiełce pachnące wilgocią żywiczną, część drogi wygodnymi drogami leśnymi do czasu wejścia w krainę dzików, do pokonania lekko bagienne rozlewiska a dalej już tylko ścieżkami zwierzęcymi, to zawsze się sprawdza, po drodze mijam trzy błotniste doły to spa dzików gdzie się taplają w czarnym błocie, po dwóch godzinach docieram do rzeczki Łupawy gdzie jeszcze w zeszłym roku przechodziłem przez prowizoryczny mostek, niestety mostek się zapadł ze starości i nie da się przekroczyć rzeczki, do przejścia za głęboko, do przeskoczenia za staro, pozostaje tylko wracać z powrotem i ponownie pokonywać podmokłe tereny, ale zawsze można znaleźć jakieś pozytywy, w tym przypadku że mostek nie zawalił się gdy ja przechodziłem, wracam z powrotem tą samą drogą i odkrywam nowe ciekawe widoki, to piękna i ciekawa trasa dzika i cicha pełna pięknych widoków, warto nią przejść, nigdy przez wszystkie lata nikogo tu nie spotkałem, tylko zwierzątka i ptaki, piękny dzień pełen wrażeń