20/08/2026
Myśli potrafią być jak gęsty las.
Im bardziej pragniesz znaleźć wyjście, tym głębiej się w nim zanurzasz. Nie zawsze ze strachu, lecz także z przekonania, że znajdziesz się najlepszą drogę.
Czasem wszystko jest zbyt głośne, zbyt ciasne, zbyt natarczywe. Myśli napierają na siebie nawzajem, jest klaustrofobicznie, trudniej znaleźć przestrzeń na oddech. W takiej ciasnocie czuje się, że nie ma wyjścia. Ale to właśnie w niej rodzi się pragnienie ruchu. To właśnie wtedy potrzebne są trzy rzeczy
1. Pragnienie - chcę wyjść
2. Wiara - dam radę to zrobić
3. Wytrwałość - uparte dążenie do celu
Tak zaczynają się największe zmiany w życiu -od potrzeby bądź niewygody.
Pozowała
Malowała .a
Podczas
Organizowanego przez
Na terenie
Często mam dylemat co napisać w poście. Nie przychodzi mi to łatwo.
Zastanawiam się, jak długie teksty pisać ile z Was tak naprawdę czyta moje przemyślenia.
Dziś daleko zawędrowałam. Z dwóch kluczowych słów pośrednio dotarłam do faktu z prywatnego życia - moja dobra koleżanka właśnie rodzi. Będzie duża zmiana w jej życiu, której bardzo pragnęła, a moje myśli z oddali dziś ją wspierają.
Wracając do tematu z początku posta. Jestem świadoma, że praktycznie każdy z nas chociaż raz w życiu zamknął się w ciasnocie myśli. Jak obudziliście w sobie pragnienie wyjścia z tej "klatki"?
To jest mój najdłuższy post tutaj. Tych co doczytali go do końca zachęcam do odpowiedzenia na pytanie, bądź zostawienia komentarza, bym wiedziała, że rozpisywanie się tu ma sens 😊